Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 11
I dajemy na niej radę. To bardziej plastyczna, graficzna, artystyczna przygoda niż jakiś dokument czasu, przestrzeni konkretnej.
Ja stawiam pytanie - Czym dziś jest fotografia analogowa? Czy mamy odebrać sobie możliwość poszukiwania jej granic? Już samo fotografowanie na filmie 60 letnim jest przekroczeniem granicy. Teraz należy odnaleźć dla tego formę i wypełnić treścią, nawet jeśli z 200 metrów tylko jedna klatka będzie fotografią za milion dolarów - TO WARTO BYŁO FOTOGRAFOWAĆ. To jest coś. Acros tego nie daje.
Dobry kadr, takie znaleziska są także u mnie, w Prusiech Wschodnich...
.... Może dojdzie, może ktoś ma taką receptę. Grzebię teraz w bibliotece Kongresu, na razie katalogi same, ale może trafię na recepty?
brzmi jak opowieść o poszukiwaniu św Graala wywoływaczy; no ale ważniejsze, gonić króliczka, niż złapać
Czy ta receptura nada się do Pankiny? Nazwij ją FiguOra będzie oryginalnie.
Będę prosił forumowiczów o nadanie nazwy tej recepturze, może uczcimy kogoś, albo coś? Albo damy upust fantazji? Służyła do wywołań wielkoformatowych ale też bardzo dobrze wywołuje się w niej małoobrazkowe negatywy. W opracowaniu recepty brał udział Pan Oracz z Pruszkowa (firma FOTO_ORACZ). W starych tankach działała jako kąpiel przewlekła i była doskonała. A było to dla mnie zadanie szkolne z materiałoznawstwa. Co Koledzy na to?
A ostrzysz ostro...