Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 35
Chemia, prawie cała, jest w paczce.
Wiem, dzięki!
Będzie jazda.
Są tam też recepty.
Żałuję, że zabrałem ze sobą kiepski obiektyw, nie materiał.
Jeśli chodzi o to wołanie Pankiny, tej konkretnej - to było tak:
Wywoływacz o wdzięcznej nazwie XDR4. Oto skład:
woda 750cm3 50oC
siarczyn sodu bezwodny 20 gram
metol 1 gram
hydrochinon 1 gram
węglan sodu 10 gram
woda do 1000 cm3
średni czas wywoływania dla 20oC wynosi od 8 minut do 12 minut.
Bardzo prosty i oszczędny, poza tym wywołałem w nim już cztery negatywy i dalej działa. Lekko zadymia. Aby to usunąć zastosowałem kąpiel \\\\\\\'Klar\\\\\\\', \\\\\\\'Dia klar\\\\\\\' w guście osłabiacza Farmera - ale w innych proporcjach.
Oto ona:
Roztwór A:
Tiosiarczan sodowy 75 gram (siedemdziesiąt pięć!)
Woda 500cm3
Roztwór B:
Żelazicyjanek Potasowy 12,5 gram (dwanaście i pół!)
Woda 500cm3
Do użycia wymieszać 1+1+2 (1 część A + 1 część B + równa dla tych części ilość wody). Zadymienie (nawet koszmarne) znika jak ręką odjął. Tu, przy tym konkretnym negatywie użyłem tej kąpieli z czystej ciekawości. Rezultat powala.
A oto recepta Kodaka z lat dwudziestych o nazwie:
\\\\\\\'Metol-Hydro-Kino\\\\\\\' z czasopisma z 1935 roku, podobną receptę miała Agfa.
metol 4 gramy
siarczyn sodu bezw. 38 gramów
hydrochinon 1 gram
węglan sodu bezw. 25 gramów
(tutaj w recepcie Agfy występuje węglan potasu bezw. 0,5 grama)
bromek potasu 1,5 grama
woda do 2000 cm3
18oC/21oC około 12 minut.
Polecany przepis do filmów kinematograficznych (między innymi do Pankine).
I to cała tajemnica tego konkretnego negatywu.
Wywoływacze, dla malkontentów, którzy chcieli by marudzić, drobnoziarniste i do negatywów małoobrazkowych. Przy okazji niezwykle oszczędne.
O ja cie... ten tego
Już kopiuję, żeby nie zginęło.
Chemię zdobędę, zrobię i pokażę.
Jesteś genialny z tym wyszperywaniem.
Pozdr, Janek
Rodinal robię sobie sam z paracetamolu. Wszystko idzie ogarnąć.
Nie kwestionuję Twoich poczynań, miło, że Ci się udaje samemu te odczynniki porobić.
Chociaż ja od początku swojej zabawy używam nadal pierwszego opakowania Fomadonu R09 (roztwory robię 1:100...), jeden z Forumowiczów dawniej mi pisał, że może stać do końca świata.
Jeśli chodzi o to wołanie Pankiny, tej konkretnej - to było tak:
Wywoływacz o wdzięcznej nazwie XDR4. Oto skład:
woda 750cm3 50oC
siarczyn sodu bezwodny 20 gram
metol 1 gram
hydrochinon 1 gram
węglan sodu 10 gram
woda do 1000 cm3
średni czas wywoływania dla 20oC wynosi od 8 minut do 12 minut.
Bardzo prosty i oszczędny, poza tym wywołałem w nim już cztery negatywy i dalej działa. Lekko zadymia. Aby to usunąć zastosowałem kąpiel \\\"Klar\\\", \\\"Dia klar\\\" w guście osłabiacza Farmera - ale w innych proporcjach.
Oto ona:
Roztwór A:
Tiosiarczan sodowy 75 gram (siedemdziesiąt pięć!)
Woda 500cm3
Roztwór B:
Żelazicyjanek Potasowy 12,5 gram (dwanaście i pół!)
Woda 500cm3
Do użycia wymieszać 1+1+2 (1 część A + 1 część B + równa dla tych części ilość wody). Zadymienie (nawet koszmarne) znika jak ręką odjął. Tu, przy tym konkretnym negatywie użyłem tej kąpieli z czystej ciekawości. Rezultat powala.
A oto recepta Kodaka z lat dwudziestych o nazwie:
\\\"Metol-Hydro-Kino\\\" z czasopisma z 1935 roku, podobną receptę miała Agfa.
metol 4 gramy
siarczyn sodu bezw. 38 gramów
hydrochinon 1 gram
węglan sodu bezw. 25 gramów
(tutaj w recepcie Agfy występuje węglan potasu bezw. 0,5 grama)
bromek potasu 1,5 grama
woda do 2000 cm3
18oC/21oC około 12 minut.
Polecany przepis do filmów kinematograficznych (między innymi do Pankine).
I to cała tajemnica tego konkretnego negatywu.
Wywoływacze, dla malkontentów, którzy chcieli by marudzić, drobnoziarniste i do negatywów małoobrazkowych. Przy okazji niezwykle oszczędne.
Planuję popisać poradnik przygotowania, użycia wywoływacza - z recepty i gotowego - oraz podać użyteczne w dzisiejszej praktyce formuły.
Na początek daj pełną recepturę i procedurę tego co zrobiłeś z tym zdjęciem.
Ze szczegółami wykonawczymi, bo i tak będę się dopytywał.
Świetnie wywołałeś, naprawdę... Muszę to powtórzyć!
Zapowiadam, że będzie to poważna analiza tego co wiem na temat wywoływania w różnych reduktorach (włącznie z solami żelaza-próba zresztą już była).
Być może bardzo się to przyda.
I jeszcze jedna sprawa, mamy tu Kolegów niezwykle zazdrosnych o swoją wiedzę.
Rozumiem, ze płacili krocie-często za granicą- na różnych kursach mistrzowskich, u Nauczycieli i Mistrzów. I, że po tym wszystkim nie za bardzo mają się czym pochwalić. Choć paliwo do aureoli własnej jakby mają. Ale to mizerne światło, co widać w naszym forumowym fotoporadniku. No bo co się będzie plebs wpier..... .
Planuję tedy rozpocząć w ramach majsterklepki i popisać poradnik przygotowania, użycia wywoływacza - z recepty i gotowego - oraz podać użyteczne w dzisiejszej praktyce formuły. W sumie krytyki nie przyjmę od żadnego z Kolegów wymienionych wyżej. No chyba, że dadzą coś od siebie - dla innych.
Niesamowite są te Twoje przepisy i to, do czego zmuszasz Pankinka. Szacun.
Bo AGFA PankineK 50ASA z ~1960r to dobry film, tylko wymaga dopracowania procedury.
W końcu na Agfie szła połowa światowej kinematografii (druga połowa to był Kodak).
Zwykły denaturat + trzy, cztery krople domestosa do niego. Odbieli się. Następnie wsypać do tego ze dwie łyżeczki żelatyny spożywczej, domestos przereaguje z nią w ciągu doby. Przefiltrować. Biały dynks gotów. Można z wodą mieszać.
A jak w smaku?
Niesamowite są te Twoje przepisy i to, do czego zmuszasz Pankinka. Szacun.
Mogą być: denaturat biały, izopropanol, izopropyl.
A jeszcze dopytam, bo z chemii jestem raczej ignorantem.
Białego denaturatu w sklepie nie widziałem, a o pozostałych środkach na izo... się nawet nie wypowiadam.
A z rzeczy dostępnych w handlu dla laika?
Więc mało się czepia.
Jestem w tym temacie amatorem, wywołałem z kilkanaście filmów małoobrazkowych i jednego średniego i tyle
Może spróbuję jak się wezmę.
Dodam jeszcze: gdzieś czytałem kiedyś, jak się zabierałem za przygodę z wołaniem, że pomieszczenia domowe nie są najlepszym pomysłem na suszenie, bo do jeszcze wilgnego filmu może przylepić się kurz. Ale to z teorii piszę.
Edytowałem spóźnione pytanie.
1:3 to trochę dużo, nie?
A czysty spiryt, czy alkohol w jakiejś innej postaci (denaturat pewnie nie podejdzie?).
Wiadomo, szkoda rozcieńczać. To straszna profanacja.
A jak bierzesz metanol, to i drogo i wypić się nie da.