""co było za Żelazną Bramą?...""
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, luty 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/15 sek., f8.0, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 13.5 min.)
Komentarze 10
Jak to co było. Życie było kochali się, mordowali się, modlili się, wódkę pili, dzieci płodzili. Ot zwyczajne życie.
Żenua
czemu?
przy okazji prezentacji fotografii z tego ostatniego "subiektywnego spaceru" (na "konkurencyjnym" portalu) przypomniałem sobie piosenkę śpiewaną przez p. Igę Cembrzyńską pt.: "Co będzie za Żelazną Bramą?". Niektóre fragmenty tekstu - prorocze...
Ta kamienica powinna pozostać jako 'zabytek-trwała ruina'.
Co jakiś czas tam zaglądam - stan się pogarsza, okoliczne "ostańce" pomału znikają, prawdopodobnie za rok, dwa i tu powstanie apartamentowiec/biurowiec...
Za kilka lat zostanie słusznie zapomniane.
Nie wiadomo głupie słowa żyją długo i niepotrzebnie.
Większość jednak odchodzi synchronicznie z nowymi rocznikami gimbazy.
Gimbaza też fajne i równie głupie nowosłowo.
Jak to co było. Życie było kochali się, mordowali się, modlili się, wódkę pili, dzieci płodzili. Ot zwyczajne życie.
Żenua