drzewa w moim mieście...
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, luty 2016; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f5.6, ISO 400 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)
Komentarze 14
Ale ten czas jeszcze nie nadszedł i chyba już nadejść nie zdąży.
Oczywiście zdjęcie dobre, bo nie wiedzieć dlaczego lubię Jaskiniara.
Nie płacz - tylko się popraw
Łóżko kupiłem i złożyłem - to zjem i pójdę spać.
Próbujesz Waszeć drzewiarstwa?
niedawno odpowiadałem na podobną uwagę
Dobra odpowiedź - choć przyznam, nie doczytałem do końca
Nie płacz - tylko się popraw
Próbujesz Waszeć drzewiarstwa?
niedawno odpowiadałem na podobną uwagę
Dobra odpowiedź - choć przyznam, nie doczytałem do końca
Próbujesz Waszeć drzewiarstwa?
niedawno odpowiadałem na podobną uwagę. drzewa fotografuję dosyć często - od dawna...
Moja pierwsza - publicznie (w sensie w internecie) zaprezentowana fotografia - była fotografią drzewa
W 2011 roku, we wrześniu - miałem przyjemność uczestniczyć w plenerze/warsztatach poświęconych między innymi fotografowaniu tatrzańskiego lasu. Fotografie z pleneru były prezentowane na osobnej wystawie w TPN, oraz wydane w postaci bibliofilskiego albumu "Drzewo górą, czyli dwa dni zamienione na piksele" opracowanego graficznie i edytorsko przez Leszka Szurkowskiego [ Les Inc ]
Ja mam długi...
... cętkowany, kręty. Oburącz do buzi...
a potem się wszystkim coś zdaje...
... cętkowany, kręty. Oburącz do buzi...
....moje, moje, moje...straszni Ci Warszawiacy.
to bardzo przyjemne mieć coś "swojego"...