Awatar jaskiniar
jaskiniar

subiektywne spacery powarszawskie...

z cyklu: ""krajobrazy niemożliwe, widoki niespodziane""; - - - - - - - luty 2013, w pobliskim parku, aparat: Start II, obiektyw WZFO Ekutar 1:3.5/75, z ręki, czas 1/100 sek., f5.6, ISO 400 (Retro Rollei 400S), z ręki, wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 21

Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
siedzenie to nie to samo co przytakiwanie albo - albo
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
jak siedzisz... to i przytakuj
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
ba!


Nie wiem czy nie złapiesz ba...na

wiesz co sądzę na ten temat ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
jaskiniar napisał(a):
ba!


Nie wiem czy nie złapiesz ba...na
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
Miszczowskie odwracanie kota ogonem


(a z negatywem - wiadomo - niepowtarzalnie)
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
parę osób wytrzymuje...
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
destylat weźmie i kto z nim wytrzyma. uparty. da radę
Awatar zladygin
zladygin 10 lat temu
marian napisał(a):
czyli co. nagana z wpisaniem do akt?


Proponuję ostrzejszą karę: obowiązkową terapię w ciemni pod okiem bezwzględnego printera.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
SQ6GIT napisał(a):
180 stopni?

"do góry nogami"
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
zladygin napisał(a):
jaskiniar napisał(a):

pps
w programie graficznym nie wykonuję żadnych działań, których nie potrafiłbym wykonać przy pomocy powiększalnika Zresztą - przecie tak czynią wszyscy przygotowując efekty fotografii tradycyjnej do zaprezentowania w internecie. Czyż nie?



No, dość ryzykowne twierdzenie. Osobiście nie odważyłbym się na takie samouznanie.

Czy ja wiem - wyostrzenie, kontrast, ewentualne przekadrowanie, "wyprostowanie" i poziomowanie, rozjaśnienie - ot to wszystko.
Awatar SQ6GIT
SQ6GIT 10 lat temu
180 stopni?
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
czyli co. nagana z wpisaniem do akt?
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
zladygin napisał(a):
Osobiście nie odważyłbym się na takie samouznanie.


Ja również.
Awatar zladygin
zladygin 10 lat temu
jaskiniar napisał(a):

pps
w programie graficznym nie wykonuję żadnych działań, których nie potrafiłbym wykonać przy pomocy powiększalnika Zresztą - przecie tak czynią wszyscy przygotowując efekty fotografii tradycyjnej do zaprezentowania w internecie. Czyż nie?



No, dość ryzykowne twierdzenie. Osobiście nie odważyłbym się na takie samouznanie.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
zladygin napisał(a):
Chyba za dużo było tego destylatu i się Tobie obraz w główce poprzewracał...

Toż to element twórczy
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
TomaszK napisał(a):
To fatalnie! Bo ewentualne błędy na tym etapie procesu są czasem trudne do naprawienia. Skan i obróbkę można łatwo powtórzyć ale sknocony negatyw nie wybacza...

Na tym zdjęciu (fajnym zresztą) nie widać jakiejś silnej ingerencji programowej Autora...

Edyta podpowiada mi, bym nie udawał świętego... ja też spożywam, ale dopiero wtedy, gdy film suszy się bezpiecznie powieszony


Na tym etapie błędy, których się obawiam, to - w przypadku dwóch negatywów w koreksie - niewłaściwe ich wprowadzenie, i możliwość zetknięcia się fragmentów. Powtarzanie "cip, cip, cip" podczas "wkręcania" negatywu (w rękawie ciemniowym) po wcześniejszym łyku "na szczęście" zdecydowanie ułatwia przeżycie tego etapu
Kwestia wlewania, mieszania i wylewania - tak dużego stresu już u mnie nie powoduje. Nawet zwiększona liczba "łyknięć" nie ma wpływu na zachowanie kolejności - wywoływacz, przerywacz, utrwalacz. Jedyne czego się mogę obawiać - to to, że wyleję utrwalacz do zlewu zamiast (jeśli jeszcze jest to możliwe) zlać go do butelki...
Płukanie - "dzieje się" samo, odpowiednie umieszczenie wężyka nie jest zagrożone - nawet po liczniejszym "łykaniu"...
Poza tym spożywanie destylatu jest proporcjonalnie rozłożone w czasie realizacji procedury... Musi zostać przynajmniej łyk na zakończenie

ps
obróbka własna (programowa) - dokładnie taka sama jak przy innych zdjęciach. Ba! - nawet jakby mniejsza, bo nie odwróciłem obrazu o 180 stopni

pps
w programie graficznym nie wykonuję żadnych działań, których nie potrafiłbym wykonać przy pomocy powiększalnika Zresztą - przecie tak czynią wszyscy przygotowując efekty fotografii tradycyjnej do zaprezentowania w internecie. Czyż nie?
Awatar zladygin
zladygin 10 lat temu
Chyba za dużo było tego destylatu i się Tobie obraz w główce poprzewracał...
Awatar TomaszK
TomaszK 10 lat temu
To fatalnie! Bo ewentualne błędy na tym etapie procesu są czasem trudne do naprawienia. Skan i obróbkę można łatwo powtórzyć ale sknocony negatyw nie wybacza...

Na tym zdjęciu (fajnym zresztą) nie widać jakiejś silnej ingerencji programowej Autora...

Edyta podpowiada mi, bym nie udawał świętego... ja też spożywam, ale dopiero wtedy, gdy film suszy się bezpiecznie powieszony
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
ani jednego konsumuję destylat z Wysp - ale wyłącznie podczas wywoływania negatywów