Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 22
Dzieło jednak mokre, nasycone.
Prawdę mówiąc, ja na tym dronie siedziałem.
Aparat stał na statywie na brzegu Solinki.
Autor zatem jak Pegaz - symbolem uskrzydlonej sztuki - ku nieustannej naszej inspiracji
Prawdę mówiąc... jest jak piszesz.
Prawdę mówiąc, ja na tym dronie siedziałem.
Aparat stał na statywie na brzegu Solinki.
Autor zatem jak Pegaz - symbolem uskrzydlonej sztuki - ku nieustannej naszej inspiracji
z drona z biedronki. to widac. stabilizacja.
pomyśl marianie, stabilizacja, właśnie stabilizacja jest dowodem kunsztu konstruktora. to dron automatyczny, który nie wymaga ręcznego strowania, bowiem fotografista zajęty był pomiarami sceny i ustawianiem nastaw aparatu. dron, który automatycznie wybrał miejsce odpowiednie do sfotografowania motywu wybranego przez autora, następnie automatycznie tam dotarł i zawisł całkowicie nieruchomo, umożliwiając autorowi zrobienie tego wyjątkowego zdjęcia 'jak ze statywu'. oczywiście następnie automatycznie się oddalił z łupem fotografii zamkniętej w obrazie utajonym na kliszy i dotarłszy do autora automatycznie wylądował, jak wyszkolony jastrząb na ramieniu sokolnika.
jak widzisz marianie, doskonałość artystyczna idzie tu w parze z kunsztem technicznym
Prawdę mówiąc, ja na tym dronie siedziałem. Aparat stał na statywie na brzegu Solinki.
z drona z biedronki. to widac. stabilizacja.
pomyśl marianie, stabilizacja, właśnie stabilizacja jest dowodem kunsztu konstruktora. to dron automatyczny, który nie wymaga ręcznego sterowania, bowiem fotografista zajęty był pomiarami sceny i ustawianiem nastaw aparatu. dron, który automatycznie wybrał miejsce odpowiednie do sfotografowania motywu wybranego przez autora, następnie automatycznie tam dotarł i zawisł całkowicie nieruchomo, umożliwiając autorowi zrobienie tego wyjątkowego zdjęcia 'jak ze statywu'. oczywiście następnie automatycznie się oddalił z łupem fotografii zamkniętej w obrazie utajonym na kliszy i dotarłszy do autora automatycznie wylądował, jak wyszkolony jastrząb na ramieniu sokolnika.
jak widzisz marianie, doskonałość artystyczna idzie tu w parze z kunsztem technicznym
janku. tytuł to skrót myślowy. cisną kierpce, to w potoku trza stać. się naciągną.
marianie, kapcie namacza się bez wkładania na nogi. jak namokną można wciągnąć i suszyć. tu jednak autor stał w potoku boso i tylko od czasu do czasu podskakiwał jak rybki skubały go za paluszki. Zupełnie nie doceniłeś subtelnej historii, którą ten obraz nam serwuje. spójrz w głąb siebie i znajdź ciąg dalszy. ty sam odnajdziesz to najłatwiej.
Prawdę mówiąc, to zdjęcie zrobiłem z drona.
od samego początku czułem, że jest wyjątkowe. to innowacja zarówno artystyczna, jak i techniczna. nowy prąd, nowa fala
janku. tytuł to skrót myślowy. cisną kierpce, to w potoku trza stać. się naciągną.
marianie, kapcie namacza się bez wkładania na nogi. jak namokną można wciągnąć i suszyć. tu jednak autor stał w potoku boso i tylko od czasu do czasu podskakiwał jak rybki skubały go za paluszki. Zupełnie nie doceniłeś subtelnej historii, którą ten obraz nam serwuje. spójrz w głąb siebie i znajdź ciąg dalszy. ty sam odnajdziesz to najłatwiej.
Prawdę mówiąc, to zdjęcie zrobiłem z drona.
janku. tytuł to skrót myślowy. cisną kierpce, to w potoku trza stać. się naciągną.
marianie, kapcie namacza się bez wkładania na nogi. jak namokną można wciągnąć i suszyć. tu jednak autor stał w potoku boso i tylko od czasu do czasu podskakiwał jak rybki skubały go za paluszki. zupełnie nie doceniłeś subtelnej historii, którą ten obraz nam serwuje. spójrz w głąb siebie i znajdź ciąg dalszy. ty sam odnajdziesz to najłatwiej.
Edytę jednak zżera ciekawość: co nasyciłoby Kulegę w zupełności?
Jakaś odpowiedź odautorska ale wyrazista. Przykład: Się nie podoba to nie oglądaj a nie głupoty piszesz.
Podoba mi się mięsistość jednego słowa użytego niegdyś przez Pietrka. Tylko, że ono tu nijak nie pasuje.
Edytę jednak zżera ciekawość: co nasyciłoby Kulegę w zupełności?
Jakaś odpowiedź odautorska ale wyrazista. Przykład: Się nie podoba to nie oglądaj a nie głupoty piszesz.
A co jest tematem tego zdjęcia?
Nie wiem.
Aha, gdzieś była dyskusja o ostrości Yashinonów, w moim przekonaniu ta wglądówka pokazuje, że to nader przyzwoity obiektyw, a przecież nie wyostrzałem skanu.
ps. szerszym szkłem było by lepiej, kadr ciasny. c330 za ciężka na wycieczki nadrzeczne?
Yashinon 80, niewymienny, więc szerzej się nie dało. Majka nie jest za ciężka, bynajmniej, jak mawiają erudyci. Była tuż obok i fotografowała na czarno-biało.
No niby artystyczne ale niedosyt mam niejaki.
Potraktuję to jako kompliment, bo sztuka powinna zostawiać niedosyt niejaki.
Edytę jednak zżera ciekawość: co nasyciłoby Kulegę w zupełności?