marzenia dzieciństwa...
Dzień Transportu Publicznego, Warszawa, wrzesień 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/15 sek., f5.6, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 13.5 min.)
Komentarze 17
statyw mam jako wyposżenie bagażnika
a moja karta miejska jeszcze w pakiecie nie miała...
Tak tak, statyw i wykorzystanie GO - no i koniecznie kwadratowy kadr
w sumie - wystarczyło być tam, wtedy, ze statywem...
ps. a kolega "jaskiniar" jest właśnie mistrzem internetowej burzy w szklance wody. ktoś tylko musi dmuchać pierwszy, bo wg. etykiety AT samemu wszczynać burzę pod swoim zdjęciem nie wypada...
aj. analiza. szkoła AT odrzuca w całości akademizm. celem dzieła robinego na naszą galerię jest osiągnięcie maksymalnej liczby wpisów.
[ciach...]
Przepraszam, nie wiedziałem
nowy jestem
ps. ...at byłoby efemerycznym klunem jednodniowym... - z tabletu pisałem, sam nie wiem co to ma być
[ciach...] Nie wiem, co miało być tematem zdjęcia:[ciach...]
Ba! Żeby jeszcze sam autor wiedział...
Bardzo mi się podoba interpretacja, choć - ponieważ widziałem i wiedziałem - kogo fotografuję, to skojarzenie: "niemłody już mężczyzna smętnym i zrezygnowanym wzrokiem spogląda w stronę swojej młodości. ", (które w sumie przyszło mi do głowy - vide tytuł - było/jest dla mnie nieoczywiste w realizacji. Bo ów Pan "zarządzał" kolejką
Musisz popracować przy panowaniu nad głębią ostrości.
Ale konkretnie co byś zmienił?
No dobrze, aczkolwiek niechętnie... Uważam, że to zdjęcie jest średnio udane. Tylko można się domyślać, że zamiarem Fotografa było zrobienie zdjęcia makiety. Nie wiem, co miało być tematem zdjęcia: czy kunsztowna w szczegółach makieta, czy "streetphoto" - scena z wystawy pt "Ludzie podziwiają makietę". A może coś innego, choć nie za bardzo mam pomysł na coś innego.
Tymczasem mamy tak: wzrok jest przyciągany fragmentem najjaśniejszym, to znaczy blikiem od szyb gablotki na ścianie. Obok gablotki spostrzegamy nieostrą sylwetkę faceta bez wyrazu w białej koszuli i dopiero pod nim chaotyczne elementy makiety, z której tylko niewielka część jest ostra i rozpoznawalna. Cała makieta utrzymana w tonacjach ciemnych buduje "podstawę" zdjęcia, ale tylko podstawę - głównym motywem jednak zdaje się być gość w koszuli i ściana, które zajmuje 1/3, a może i więcej, całego ujęcia, na której się nic nie dzieje.
Ale tę klatkę można próbować uratować. Przede wszystkim trzeba się pozbyć elementów nic niewnoszących przez ciaśniejsze skadrowanie. Autor lubi kwadraty, więc zostawmy kwadrat. Na szybko wychodzi coś takiego:
No i mamy reportaż z wystawy: niemłody już mężczyzna smętnym i zrezygnowanym wzrokiem spogląda w stronę swojej młodości.
Mniej więcej tak należało skadrować tę scenę. Wprawdzie mamy nieostrość w lewym dolnym rogu, ale ujdzie. Należałoby ustawić statyw, odpowiednio skadrować, dobierając tak parametry, by pierwszy plan był ostry, a drugi trochę nieostry - na obiektywach przecież jest skala GO, więc to żadna filozofia. No i czekać, aż ktoś się pojawi.
Musisz popracować przy panowaniu nad głębią ostrości.
Ale konkretnie co byś zmienił?
Musisz popracować przy panowaniu nad głębią ostrości.
Bez statywu nawet najlepsza praca wiele już by nie pomogła
No to po co pokazywać?
a czemu nie?
Musisz popracować przy panowaniu nad głębią ostrości.
Bez statywu nawet najlepsza praca wiele już by nie pomogła
No to po co pokazywać?
Musisz popracować przy panowaniu nad głębią ostrości.
Bez statywu nawet najlepsza praca wiele już by nie pomogła
I ja marzyłem o takim zestawie.......
ciągnęło się - w Warszawie - rodziców i ciotki "naspacerowe" na Marszałkowską, do witryny Centralnej Składnicy Harcerskiej. Tam była maaakieta!!!