Metropolitan
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie: aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f11.0, ISO 400 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)
Komentarze 8
Toteż uciekam przed takimi miejscami i taką architekturą.
Wychowałem się w centrum warszawy i uciekam przed tym miastem.
Paranoiczna architektura. Teraz wiem dlaczego psychiatrzy biją na alarm.
Ciekawy wpis. I jest w nim coś na rzeczy, przynajmniej cześciowo, bowiem istnieją opracowania tzw. "powazne" wykazujące wzajemne korelacje pomiędzy środowiskiem zamieszkania danej populacji a odsetkiem zaburzeń na tle psychicznym.