czatownia foto...
albo: do Czech mamy (widok) za darmo...; gdzieś tam w Sudetach, maj 2013; aparat: Weltaflex, obiektyw: Meritar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/100 sek., f3,5, ISO 125 (Ilford FP4 Plus), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 33
Z pewnością to pozostałość ambony. Myśliwskiej...
nie, to takie stanowisko myśliwskie w postaci drabiny z siedziskiem pod tyłek (może się nie zachowało), dokładnej nazwy nie znam, widzę je czsęto w terenie i zaręczam, że nie służą fotografom przyrody ani krajobrazu
A to już kwestia kto i jak z nich korzysta
Z pewnością to pozostałość ambony. Myśliwskiej...
nie, to takie stanowisko myśliwskie w postaci drabiny z siedziskiem pod tyłek (może się nie zachowało), dokładnej nazwy nie znam, widzę je czsęto w terenie i zaręczam, że nie służą fotografom przyrody ani krajobrazu
chyba niestety kolega ma rację, 1/10 z rączki trudno jest fotografować
W Weltaflexie - 1/10 to nie jest czas nie do ogarnięcia. Zwłaszcza, gdy mocno się obciąży aparat powieszony za szyję. Nie widzę na zdjęciu zbyt wielu elementów wskazujących na "poruszenie", a jeśli nawet - w moim, czysto subiektywnym odczuciu - nie przeszkadzają one.
ps
a poza tym - przecież wiał wiatr... jak to na wiosnę w Sudetach
Ale muszę się pochwalić że lekką plastikową lustrzanką przy ogniskowej 24mm fotografowałem ostatnio ze 100% skutecznością na czasie 1/8 (szczerze byłem zdziwiony tą skutecznością).
Np to ostatnie z filmu Svema...
A tak w ogóle - to chyba w tym miejscu jest teraz wyrobisko kamieniołomu...
A to pewnie dawniej czatowano tam na dinozaury.
A tak w ogóle - to chyba w tym miejscu jest teraz wyrobisko kamieniołomu...
aha: a zdjęcie podobające się
hmmm... założyłem okulary, ostrości brakuje?