Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 23
ciocia daje radę.
nie wierzę, że nie masz więcej zdjęć cioci
Dziękuję w imieniu Cioci!
Więcej mam, ale powoli...
Aspiruję nadal i nieustannie w różnych dziedzinach.
Jakie ma to znaczenie? dla mnie duże czuję się potrzebny i zaspokojony.
A ja lubię cały czas walczyć z własnymi niedoskonałościami.
Pewnie to sprawa charakteru.
Nigdy nie będziesz doskonały, bo zawsze czegoś jeszcze nie osiągniesz.
To nie cecha charakteru, tylko może efekt niezaspokojonych aspiracji?
A może nie mam racji? Ale jakie to ma znaczenie?
Pewnie to sprawa charakteru.
Nie mająca nic wspólnego z wyścigiem szczurów, bo już dawno tego nie robię.
I nigdy nie zapytałeś, czy takowe rozwijanie jest moim celem.
Teraz dopiero zrozumiałem.
Ale Twój wybór szanuję choć powiem, że spotykam się z tym po raz pierwszy.
Darku,
Cała nasza 'cywilizacja europejska' oparta jest na ciągłym współzawodnictwie, konkurencji, wyścigu szczurów i 'osiąganiu'. Wierz mi, mam w tym swój udział. Osiągnąłem, zdobyłem, wytrwałem, etc... I mam czas i możliwości, żeby się bawić.
Kiedyś jeden z głównych współwłaścicieli firmy, gdzie pracowałem, zapytany poco zajmuje się tą inwestycją (a był bogaty w sensie US nie PL), odpowiedział "a co miałbym robić? chodzić do night clubu i wpychać tancerkom studolarówki za stringi? nudne w drugim tygodniu, a tak tu wciąż coś się dzieje" Bawiło to Go, miał czas i pieniądze, więc się bawił. Czy chciał coś osiągnąć? Przy tak niewielkiej inwestycji (~$11m)? Zapewne ze swoich kapitałów więcej miał odsetek. Nie, poprostu się bawił. Potem przestał, dziś ma z 80lat jest nadal duszą towarzystwa i zapewne opowiada w pewnym Country Clubie w Marylandzie o swoich życiowych przygodach łącznie z Wietnamem (i zapewne Polską).
Ja jakoś podobnie, straciłem chęć do wyścigów, rywalizacji (czasem jest mi miło, jak coś się uda
Pozdrawiam, Janek
I nigdy nie zapytałeś, czy takowe rozwijanie jest moim celem.
Teraz dopiero zrozumiałem.
Ale Twój wybór szanuję choć powiem, że spotykam się z tym po raz pierwszy.
Piszę po chłopsku:
nie rozwijasz swojego warsztatu ani technicznego ani twórczego.
Chciałeś to Masz.
PS. nie dopisałem, że jest to oczywiście tylko mój pogląd.
Piszesz "po chłopsku", bo najwyraźniej potrafisz - ja nie bardzo.
I nigdy nie zapytałeś, czy takowe rozwijanie jest moim celem. Kto pyta, nie błądzi.
Jednak odpowiem: "Fotografowuję dla przyjemności i z powodu posiadania na tą przyjemną aktywność czasu."
Jeśli moje zdjęcia/fotki komuś przypadną do gustu, to się cieszę. Oczywiście chciałbym (i czasem się staram) poprawić technikę i kompozycję, ale nigdy nie było to, nie jest i nie będzie celem samym w sobie. Niedoczekanie!
Czy chciałem? Wpisy krytyczne nigdy mi nie przeszkadzają. Napastliwe, zależnie od stylu i stopnia napastliwości. Czy 'dostałem' (Twoje "masz"), oceń sam.
Sprzęt dawnego ZSRR mi nie przeszkadza, choć czasem zawodzi. Nie powiem, że mam sentyment, bo się na nim uczyłem (gdyż kwestionowałbym Twoją opinię, że niedaleko w tym zaszedłem
Prawdę mówiąc, ta dyskusja też stała się zabawna...
PS. nie dopisałem, że jest to oczywiście tylko mój pogląd.
Janeq każdy z nas knocił i udaje mu się sknocić.
Nie obraź się ale do dzisiaj mógłbyś dopracować swoją technikę.
Ale technikę opanuje nawet średnio rozwinięty czternastolatek, tylko musi mu się chcieć.
DAAD, przeczytaj co napisałeś.
Jeśli uważasz, że jakieś zdjęcie (moje współczesne) jest złe technicznie, to pisz o tym pod takim zdjęciem. Nie oznacza to, że nie możesz napisać tego tutaj, ale po co?
Z drugiego zdania wywnioskuj sam czy mi się dotąd nie chciało, czy też nie jestem rozwinięty jak przeciętny czternastolatek.
A teraz; Czy to właśnie chciałeś napisać?
Jednak większość z nas z czasem, doskonali obydwie gałęzie techniki i kompozycji.
Nie obraź się ale do dzisiaj mógłbyś dopracować swoją technikę.
O walorach estetycznych kadrów nie mówię, bo jeden się tego nauczy inny już nie.
Są szczęśliwcy, którzy się z tym rodzą, ja musiałem się tego uczyć.
Ale technikę opanuje nawet średnio rozwinięty czternastolatek, tylko musi mu się chcieć.
Janeq dochodzę do wniosku...
Myślisz, myślisz - to dobre dla 'szaraków'
Niekwestionowany mistrz masakry Zenitem B.
Sześć lat wcześniej tym samym sprzętem.
Darku, jesteś dla mnie niedościgłym wzorem. Myślę, że urodziłeś się z doskonałym aparatem (oczywiście nie był produkcji ZSRR) i od zawsze robiłeś wspaniałe zdjęcia.
Ja niestety, i ku Twojemu utrapieniu, potrafiłem robić knoty jak również knocić technikę.
Za to miałem i nadal mam świetne obiekty/modele do masakrowania
Ten Zenit B to jeszcze żyje?
Zenit-B i Helios-44-2 żyją - na przekór gorącym modłom DAADa.
(oczywiście są całkowicie sprawne - migawkę testowałem w 2010r.)
Sześć lat wcześniej tym samym sprzętem.
.....za to ciocia Basia była całkiem, całkiem ...
Pomimo niedostatków technicznych fotografii jestem skłonny potwierdzić powyższe....
a to coś zmienia?
mz fotka jest źle naświetlona i stąd widoczne niedostatki techniczne
za to ciocia Basia była całkiem, całkiem - ukochana ciocia dzieciaków