ruuutsy
Sudety, rejon sowiogórski, maj 2011; aparat: Yashica, obiektyw Yashinon 1:3.5, f=80, z ręki, czas 1/125, sek., f4.0 ISO 125 (Ilford FP4 PLUS 125), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna, [zm].
Komentarze 28
Bez kompendium też mi się podoba.
A wywoływać to najlepiej samemu...
Czyli wypadek, współczuję
A zdjęcie dobre
dzięki
A zdjęcie dobre
Rozumiem, ze tego żelaźniaka zabrałeś z sobą, ja bym zabrał. Takie cuda ostatnio fotografowałem na Podlasiu. Jest tam tego sporo na płotach etc.
Zdjęcie fajne i bez kompendium.
Z tym żelaźniakiem nie była taka prosta sprawa. Zanim go odwróciłem na stronę, na której było widać datę, i w ogóle można się było zorientować co to jest - podejrzewałem (zresztą nie byłem sam - około 30-tu studentów i koledzy) że to jakiś niewypał (obły, zardzewiały kształt leżący w jamce pomiędzy korzeniami i kamieniami). A jak już się przekonaliśmy, że to jednak niewypał - to nie wypadało "zagarnąć" znaleziska dla siebie. Jak to mówią - za dużo świadków
A co się w jaśce posypało?
Już dosyć dawno... trochę bezmyślnie wyraziłem zgodę na fotografowanie Yashicą przez kogoś innego niż ja. No i stało się - potrącona przypadkowo przez kota (ja jednak nie do końca im ufam...) tego kogoś spadła (Yashica) z krzesła na podłogę. Pan Gecyngier po dłuższej konsultacji stwierdził pęknięcie czegoś tam - co można wymienić. No więc czekam, aż gdzieś (najprędzej na Allegro jak znam życie) trafi się "kolekcjonerski" egzemplarz, któremu się zacina migawka, albo cóś inszego. Spróbuję zdobyć takiego dawcę i - być może - operacja się uda
Zdjęcie fajne i bez kompendium.
do rolleinara też dostanę?
Dostać dzisiaj to nawet w dziób za damo trudno.
z daada snob
A to i prawda, ale do Rolleia 6x6 jak znalazł.
Jaskinir nie wie:
[ciach...]
teraz już wie