""tylko koni żal...""
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, październik 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:4.5, f=200 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f8.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 22 min.)
Komentarze 9
To sie nazywa być w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie
A dlaczego właściwie się zamazuje rejestracje? Chodzi o Ustawę o Ochronie Danych Osobowych, czy to tak z grzeczności, żeby na przykład zazdrosna żona nie zrobiła komuś awantury o szlajanie się gdzie popadnie, albo ojciec, albo mąż?
W moim przypadku raczej z przyzwyczajenia.
Może trochę z powodów, o których pisałeś, ale - zdjęcie przestrzeni publicznej Ustawy o Ochronie Danych Osobowych raczej nie narusza. Choćby dlatego - że kierowcy rozpoznać nie można
Oczywiście można fantazjować w stylu: podgrandzone powozy przewożone do jakiejś dziupli na przeróbkę na wozy drabiniaste (po wypaleniu numerów fabrycznych na dyszlu praktycznie nie do zidentyfikowania) - ale w takim przypadku raczej można by było zakładać, że samochód na "lewych" numerach na czas akcji
ps
ciągle pamiętam sprawę pewnego mera z jakiegoś miasteczka francuskiego, którego "chwyciła" kamera panoramująca kibiców dopingujących kolarzy ostatniego, paryskiego etapu Tour de France. Wszyscy oglądający Eurosport zwrócili uwagę - nie tyle na tego mera (bo nikt nie wiedział kto to, i że to jakiś mer) ale na piękną kobietę wyraźnie mu towarzyszącą. Kamerzysta realizujący transmisję zrobił nawet - trwające kilka sekund zbliżenie owej pary. Taka przebitka uatrakcyjniająca transmisję. Pech chciał, że transmisję oglądała żona owego mera... Kobieta będąca wyraźnie w towarzystwie (bardzo bliskim
tylko ta antena od sibi jakaś taka duża
zapewne poprzednio kierowca prowadził gigantycznego TIR-a - i mu została
A dlaczego właściwie się zamazuje rejestracje? Chodzi o Ustawę o Ochronie Danych Osobowych, czy to tak z grzeczności, żeby na przykład zazdrosna żona nie zrobiła komuś awantury o szlajanie się gdzie popadnie, albo ojciec, albo mąż?