przeciętna zamożność chińczyka właśnie przeskakuje polskę. pisuję na fejsbuku z polakiem mieszkającym w chinach. zusu nie mają i ogólnie da się żyć. ale bez języka tubylców nie poleca. herbatę mi właśnie polecił tanią a dobrą. pakowaną w chinach. nasi tylko dodają pudełko i 500% marży. więc temat herbaty jest mi bliski. myślałem nawet nad importem kolejowym, ale paleta to dla jednego za dużo, kilka beczek do wypicia
czasem rzucanie kurwami jest zdrowotniejsze niż bułka przez bibułkę. Słowo chuj jest ostatnio moim ulubionym- nawet nadużywam, też pomaga. No ale ja prosty chłopak jestem, a do kaparów, oliwek i fraka dorosłem, chociaż tego ostatniego nie lubię używać.
Komentarze 35
specjalność ruskich to kałachy.
...Herbata to specjalność Indii...
hin. cherbata jest s hin
do kaparów, oliwek i fraka dorosłem...
pizza we fraku to nie ten smak. mankiety do sosu... łe
To samo pomyslalem : D
Herbata to specjalność Indii, specjalność ruskich to kałachy.
Ni cholery nie czaję!
Ni cholery nie czaję!
Mam rozumieć, że Ci się nie spodobało, czy jak?
pniaki bez detali. poszły w kosmos
Czegoś mi tu brakuje. Jest tło, brakuje wypełnienia. Adriano?
Jak zwykle masz rację, może Pawiment mnie nie wyklnie za zapożyczenie.
do kaparów, oliwek i fraka dorosłem...
pizza we fraku to nie ten smak. mankiety do sosu... łe
jak Kossak skrzyzowany z Matejką- czyli OBRZYDLIWE
Skąd Wiesz, może Janqowi się spodoba.
Czegoś mi tu brakuje. Jest tło, brakuje wypełnienia. Adriano?
Jak zwykle masz rację, może Pawiment mnie nie wyklnie za zapożyczenie.
Czegoś mi tu brakuje. Jest tło, brakuje wypełnienia. Adriano?
Jak zwykle masz rację, może Pawiment mnie nie wyklnie za zapożyczenie.