Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 39
Nalezy czerpac garściami, a nie zyć przeszłoscia. Baza tradycyjna to fundament. Dalek jest dziś i a jutro kolejna cegła. Mnie denerwuje podejście skrajnie ortodoksyjne, którego wyznawców jest tu sporo
To może lepiej od razu przejść na cyfrę?
Nie ma tu aż tak wielu ortodoksów, jak piszesz. Jest natomiast sporo osób , które masakrują analogowe zdjęcia cyfrowo i 'chwalą' się potem jacy to oni hipsterzy, że robią na kliszy. Kompletna paranoja.
Co do 'ortodoksów' to należy chwalić, że ktoś jeszcze zajmuje się tą techniką od początku do końca i może służyć pomocą innym. Za lat kilka - kilkanaście będzie takich osób coraz mniej.
Aha, co zaś się tyczy magii fotografii tradycyjnej, to najwięcej jej na końcowym etapie powstawania zdjęcia, czyli przy powiększalniku. No ale jak ktoś nigdy nie powiększał , to co może o tym wiedzieć.
Spust migawki w aparacie analogowym i cyfrowym jest taki sam, te ostatnie nawet wydają podobny dźwięk.
Nalezy czerpac garściami, a nie zyć przeszłoscia. Baza tradycyjna to fundament. Dalek jest dziś i a jutro kolejna cegła. Mnie denerwuje podejście skrajnie ortodoksyjne, którego wyznawców jest tu sporo
To może lepiej od razu przejść na cyfrę?
Nie ma tu aż tak wielu ortodoksów, jak piszesz. Jest natomiast sporo osób , które masakrują analogowe zdjęcia cyfrowo i "chwalą" się potem jacy to oni hipsterzy, że robią na kliszy. Kompletna paranoja.
Co do "ortodoksów" to należy chwalić, że ktoś jeszcze zajmuje się tą techniką od początku do końca i może służyć pomocą innym. Za lat kilka - kilkanaście będzie takich osób coraz mniej.
Aha, co zaś się tyczy magii fotografii tradycyjnej, to najwięcej jej na końcowym etapie powstawania zdjęcia, czyli przy powiększalniku. No ale jak ktoś nigdy nie powiększał , to co może o tym wiedzieć.
Spust migawki w aparacie analogowym i cyfrowym jest taki sam, te ostatnie nawet wydają podobny dźwięk.
Dzięki, choć jednak czuję, że jest to trochę 'niegodne'.
Dość mało 'wybaczający' negatyw wybrałeś, sam wywołujesz?
Najwyraźniej nie tak znowuż mało wybaczający, choć rzadko go do tej pory stosowałem - za to przepadam za 400tką, choć nie używałem jej ze sztucznym oświetleniem, a na co dzień jako zamiennik stosuję XP2, żeby było taniej wołać. A sam nie wywołuję, tylko w zakładzie, więc żadnego wpływu na ten proces nie mam.
Kiew nie w kąt, tak przynajmniej planuję, ale rzeczywiście jestem w tym momencie zafascynowany RB67 i odkryłem dla siebie też potencjał studyjnego oświetlenia
Dziękuję wszystkim za feedback, choć muszę przyznać, że mam poczucie, że trochę oszukałem (nie zamierzałem, po prostu zależało mi na jak najlepszym zaprezentowaniu pracy), bo jednak zdjęcie było wyraźnie niedoświetlone i musiałem 'forsować cyfrowo' za pomocą odpowiedniej opcji skanera. Ale widać zmieściłem się w granicach tolerancji filmu, skoro nie jest to takie widoczne. A co do GO to faktycznie, jak marzenie (w sensie, że o lepszej już nie marzę).
Dziękuję wszystkim za feedback, choć muszę przyznać, że mam poczucie, że trochę oszukałem (nie zamierzałem, po prostu zależało mi na jak najlepszym zaprezentowaniu pracy), bo jednak zdjęcie było wyraźnie niedoświetlone i musiałem "forsować cyfrowo" za pomocą odpowiedniej opcji skanera. Ale widać zmieściłem się w granicach tolerancji filmu, skoro nie jest to takie widoczne. A co do GO to faktycznie, jak marzenie (w sensie, że o lepszej już nie marzę).
Dość mało "wybaczający" negatyw wybrałeś, sam wywołujesz?
Mi odobiście całkiem miło się ogląda.
to tłumacz co
erbeta, kijew już w kąt? - autora zapytuję
Lampa zbyt mocna dla tej diafragmy.
Dobra GO.