Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 29
Jednak używałbym go jak 'sentymentalnej zabawki', a jako 'workhorse' np BMW 528iA.
A skoro już o niemieckiej motoryzacji to miałem Golfa mk1 1.5 diesel '78, to było autko! 4,5/100, zima mróz, jak tylko bateria była w stanie obrócić wałem o 45 stopni to zawsze zarechotał. Niestety zjadła go ruda franca i poszedł na handel.
Ja w czasie studiów jeździłem Passatem 1.9d CL kombi rocznik '91.
Fantastyczny samochód- pojemny i wyjątkowo niezawodny. Spalanie na trasie ~5l/100km.
W pełni mechaniczna pompa wtryskowa, komory wstępne, zdecydowanie milsza dla ucha praca niż tych współczesnych traktorów z common rail. No i to zapalanie na mrozie. Generalnie diesle wolnossące łatwiej odpalają w niskich temperaturach od turbodiesli, gdyż mają wyższy stopień sprężania w cylidrach. Mój passat poszedł na handel przy przebiegu 570 tyś. kilometrów. Raz tylko trzeba było rozebrać skrzynię bo łożyska piątego biegu huczały. A tak tylko klocki, amortyzatory itd.
Obecnie chyba jedyną opcją aby posiadać trwały i niezawodny samochód bez elektroniki jest sprowadzenie z Arabii Saudyjskiej albo Australii Toyoty Land Cruiser z silnikiem wolnossącym 4.2D
Na trasie 90-100 pali niecałe 7 literków.
tylko mi palił jak smok..
Miałeś 2T czy 4T ?
A ja odrestaurowałem rodzinkę.
Wiadomo że MZ ETZ 250 są najlepsze
A ja odrestaurowałem rodzinkę.
Wielkiej piękności to ona dopiero będzie, musiałem ją ostro dofinansować, była w rękach rolnika.
Na wiosnę wyjedzie już z zapłonem hallotronowym.
A u mnie wszystko konwencjonalne do bólu. Nawet opony 100% orginalne - Pneumat!
Na deszczu "łyżwy"
Tak jak było w 1983 - tylko ja już nie taki sam...
Na wiosnę wyjedzie już z zapłonem hallotronowym.
Oślepłem. Już widzę dobrze będą się kontrastowały.
Twoja wiekiej piękności i ma obrotomierz i hamulec tarczowy.
Wypas!