Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
..Robert Cappa też nie robił zdjęć ...
a on nie był caPa?
No podobno najlepsze zdjęcia Cappy zrobiła Gerda Taro.
..Robert Cappa też nie robił zdjęć ...
a on nie był caPa?
Takiego żebractwa nie pochwalam a nawet pogardzam - jak głodny to niech idzie chociaż do marketu ukraść - może zjeść na miejscu i raczej nikt go nie złapie, kiełbasę dla psa też może schować.
To bardziej honorowe zachowanie jak nie ma pomysłu by inaczej zarobić na turystach i chociaż na fujarce zagrać i żeby pies tańczył.
[ciach...]
A jak wyobrażają sobie kontakt z naćpanym kolesiem, który niewiele wie co się dzieje wokół niego?
To jakieś dorabianie sobie alibi i uspakajanie sumienia.
Nie sądźcie, by nie być sądzonymi
Skąd przekonanie, że "koleś był naćpany"?
[ciach...]
A cóż to miałby być za kontakt? Dziękuję i do widzenia?
A choćby i taki. Korona spada z głowy?
To chyba oczywiste, że ów kontakt - jego przebieg - powinien być na bieżąco "ustalany" przez fotografującego. I spektrum możliwości jest ogromne, od podejścia, powitania, poinformowania, że zrobiliśmy zdjęcie, od zapytania, czy sfotografowany chce to zdjęcie zobaczyć, dostać odbitkę, - przez zwykłe podejście i wrzucenie monety (w końcu wypada zapłacić za to, że wykorzystaliśmy czyjś wizerunek), za pozowanie pobierane są opłaty - zwłaszcza, gdy pozują obcy. Skrajnym wariantem jest ten, który proponujesz - nie dość, że zrobiliśmy komuś zdjęcie, którego zapewne nie jest/nie był świadomy, to podczas prezentacji tego zdjęcia - wyrażamy o modelu niepochlebną opinię... Wszystko zależy od nas
Stawianie wymagania, by zdjęcie było artystyczne ze względu na wagę tematu to nieporozumienie, bo daje prawo robienia "dużych" tematów wyłącznie fachowcom, którzy potrafią pokazać na zdjęciu "prawdę" albo "głębię", jakkolwiek to rozumieć. Może je pokazać zwykły rutyniarz, jeżeli dobrze opanuje fach. A robienie takich zdjęć zdaje nam się nieetyczne ze względu na kontrast pomiędzy naszą przyjemnością z fotografowania, a czyimś nieszczęściem. Kontrast można zniwelować, jeżeli fotografuje się nędzę ku pożytkowi, a nie przyjemności. Tylko, że wtedy obroni się nawet gniot.
Zwróciliście uwagę na pustkę wokół żebraka? Jakby było tam niewidzialne pole siłowe.
Rozmawiałem z wieloma fotografami, z zawodowcami żyjącymi z reporterki - większość z nich uważa, że w każdym takim przypadku powinien nastąpić kontakt fotografa z osobą sfotografowaną. Nawet jeśli jest to kontakt po zrobieniu zdjęcia.
A cóż to miałby być za kontakt? Dziękuję i do widzenia? A jak wyobrażają sobie kontakt z naćpanym kolesiem, który niewiele wie co się dzieje wokół niego?
To jakieś dorabianie sobie alibi i uspakajanie sumienia.
Jak zaznaczyłem na zdjęciu - jedyne co "przemawia" do mnie to zestawienie psiej pary. Sądząc jednak po umiejscowieniu w kadrze brązowego psa - jest to efekt przypadkowy, niezauważony przez Autora
DAADzie - które zdjęcia Cappy masz na myśli - porównując tę fotografię do tego co robił R.C? Jestem ciekaw - bo bardzo lubię i znam sporo Jego fotografii. I nigdy by mi nie przyszło do głowy zestawiać tych obrazów...
Nie masz racji. Jest ładne kolorystycznie i zawiera jasny, klarowny przekaz, Łapie za serce, wzbudza altruizm i złosc na możnych tago świata. Jest ostre, kadr prawidłowo zbudowany.
MOjego serca raczej nie łapie (zdjęcie). NIe wiem jak jest naprawdę, ale z tego co widzę na zdjęciu to pan wygląda na narkomana, zbiera na dragi. Jeśli mu dasz pieniądze, to tylko pogłębisz jego nałóg. Chcesz pomóc to zaprowadź go na odwyk i się nim opiekuj. Ciężka sprawa.
Prawidłowy kadr i naświetlenie, to za mało aby zdjęcie było dobre.
Ja na ten przykład takich zdjęć raczej nie robię, bo nic pięknego w nich nie widzę i uważam je za dość banalne (jako zdjęcia).
Za to w Gdańsku od kilku już pewnie lat widuję dziewczę lat koło 20-25, całkiem zdrowe, które żebrze - przed kościołami, na skrzyżowaniach itp. To jej sposób zarabiania. Żeby wytrzymać w pozycji klęczącej kilka godzin to trzeba mieć końskie zdrowie. Cóż tu rozumieć? Pomocy ona żadnej nie potrzebuje, jeśli już to psychologa. Owszem jest cała masa potrzebujących, najczęściej osoby chore i starsi pijaczkowie. Tych jednak wśród żebrzących wcale nie jest aż tak wielu.
Za to w Gdańsku od kilku już pewnie lat widuję dziewczę lat koło 20-25, całkiem zdrowe, które żebrze - przed kościołami, na skrzyżowaniach itp. To jej sposób zarabiania. Żeby wytrzymać w pozycji klęczącej kilka godzin to trzeba mieć końskie zdrowie. Cóż tu rozumieć? Pomocy ona żadnej nie potrzebuje, jeśli już to psychologa. Owszem jest cała masa potrzebujących, najczęściej osoby chore i starsi pijaczkowie. Tych jednak wśród żebrzących wcale nie jest aż tak wielu.
Ja przy takich fotografiach, największy problem miałem z przełamaniem się.
Prawda kolorowa ładnie ubrana nie jest żadną prawdą.
Na zdjęciach w galerii AT rzadko prawdę się widzi.
Ciekawe jak nasza hipokryzja zareagowała by na Roberta Cappę.
Gwoli szybkich pytań, Robert Cappa też nie robił zdjęć by się napawać.
Takie zdjęcia robią lidzie po prostu wrażliwi na los innych ludzi.
Jestem na tak, też robię takie zdjęcia, powiem więcej nadal je będę robił.
o pomocy zapewne - z racji przekonań - mowy być nie mogło. Ale rzuciłeś choć drobną monetę jako zapłatę za pozowanie?
Monety nie rzuciłem, na tym moście było sześć takich osób i wszystkie w taki sam sposób "pozowały", zdjęcie zrobiłem tylko dlatego, że tu był pies. Gdybym miał ze sobą kaszankę lub kabanosa to pies by dostał.
Najgorszy rodzaj fotografii. Pytanie ma. Pomogłeś? Czy tylko napawałeś się swoją wyższością. Ocena negatywna.
Szanowny kolego, nigdy nie pomagam takim osobom i nie napawam się jak to nazwałeś wyższością bo jestem człowiekiem kulturalnym i skromnym. Jak widzisz jest to zdjęcie reporterskie. Każdy jest kowalem swojego losu.
Najgorszy rodzaj fotografii. Pytanie ma. Pomogłeś? Czy tylko napawałeś się swoją wyższością. Ocena negatywna.
Ja bym nie był taki stanowczy w ocenach. Podobnie możemy powiedzieć o fotografii wojennej. Pytanie jak pomóc? Jak pomóc narkomanowi, Cyganowi albo po prostu osobie, która w ten sposób zarabia?