jednak z drugiej strony...
La porte de la Craffe, Nancy, Francja, sierpień 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f5.6, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 10
I na zakończenie - nie zawsze, a praktycznie nigdy - nie mam aż tak dużego 'luksusu' czy też luzu w fotografowaniu (mam na myśli fotografowanie aparatami tradycyjnymi - by móc do woli powtarzać ujęcia po kilka razy. Z reguły przyczyny są bardzo prozaiczne: ograniczenia w materiale.
To zdecydowanie zła informacja
Zamiast odpowiedzi dlaczego zła, spróbuję metody nie wprost.
Otóż najwięksi mistrzowie fotografii, podobnie jak i my wszyscy fotografujący, także produkują zwykłe zdjęcia a czasami nawet knoty.
Czym zatem różnią się mistrzowie od reszty hałastry z aparatami?
Różnią się wyborem zdjęć do publikacji / pokazania etc.
Zaledwie 3% wszystkich naświetlonych klatek, to maximum co pokazuje przeciętny mistrz o znanym nazwisku.
Powyższe dotyczy także i pojedynczych motywów
Ile zatem klatek musi poświęcić taki mistrz na jeden obiecujący motyw / temat, aby wykorzystać zaledwie 3% ??
Prosty rachunek wskazuje że aż 33!
Pewnie napiszesz, że nie jesteś mistrzem
Ale to nie oznacza, że nie należy się starać!
***
Jedyny 'szerszy' obiektyw który posiadam do Bronici - to 50 mm. Z reguły nie mam na tyle 'swobody' by 80-tką, albo i tą 50-tką móc fotografować większe partie bruku. Weź pod uwagę, że praktycznie fotografuję tylko 6x6
OK! Wszysko jasne i zrozumiałe
Możesz uwierzyć na słowo, że nie było tu konieczne pokazanie zwieńczenia pierwszej bramy
Jestem niemal pewien, że pokazanie większej partii bruku na pierwszym planie wydłużyłoby drogę prowadzenia wzroku do wnętrza bramy a zatem wzmocniłoby temat główny.
Co Ci szkodzi wykonać w takich warunkach dwa lub więcej ujęć? Potem zawsze można wybrać.
Ze zdjęcia, które pokazałeś też - starałbym się - wyciąć kwadrat
Coś mi się zdaje, że za wszelką cenę starasz się wepchnąć do kwadratu wszystkie motywy jakie wystawiają na krytykę nasi ATiści.
A nie jesteś przecież niewolnikiem kwadratowego kadru (choć sprawiasz niestety takie wrażenie
Człowiek jest zwierzęciem dwuocznym o poziomo rozmieszczonych receptorach postrzegania rzeczywistości. Zatem poziomy prostokąt, to coś, co akceptujemy w fotografii w całkowicie naturalny i oczywisty sposób.
Spróbuj się wyzwolić z niewolnictwa kwadratu przycinając swój kadr do kształtu prostokąta. To moim zadaniem znacznie lepsze ćwiczenie w sztuce kadrowania.
***
To trochę szersza dyskusja - masz wiele racji w tym co piszesz, ale odpowiadanie na każdą uwagę/stwierdzenie (nie piszę zarzut - bo tak tych uwag nie traktuję) byłoby niepotrzebnym "tłumaczeniem" własnych zachowań
Trudno jest dyskutować na temat - zwłaszcza "wiary" - w to czy pokazanie zwieńczenia zewnętrznego bramy było konieczne czy nie. Mnie wydało się - w tamtym momencie istotne i tak starałem się skadrować obraz - by choć fragment był widoczny. Trudno mi również udowadniać, że "celem" fotografii nie było pokazanie perspektywy w głąb wejścia, a raczej pokazanie kolejnych "planów" powstałych z zachodzących na siebie ścian, łuków stropu i bram.
Piszesz, że "za wszelką cenę" staram się "wepchnąć" wszystko w kwadrat. I masz rację. Ja może nie użyłbym określenia "wepchnąć" - ale... Przez większą część swojej "przygody" z fotografią "pracowałem w prostokącie". Jak każdy przyzwoity fotograf.
To oczywiste, że "poziomy prostokąt akceptujemy łatwiej" - bo 90% aparatów dostępnych obecnie i dawniej - taki format nam narzuca. I dopiero czasem, później, gdy patrzymy na utrwalony obraz poprawiamy go poprzez kadrowanie. Bardzo często do kwadratu
Co więcej - jedną z "prawd" o fotografii jest stwierdzenie, że fotografowanie, to sztuka odrzucania niepotrzebnych elementów
I na zakończenie - nie zawsze, a praktycznie nigdy - nie mam aż tak dużego "luksusu" czy też luzu w fotografowaniu (mam na myśli fotografowanie aparatami tradycyjnymi - by móc do woli powtarzać ujęcia po kilka razy. Z reguły przyczyny są bardzo prozaiczne: ograniczenia w materiale. Jeśli wiem, że wycieczka będzie trwała - na przykład - tydzień, że każdego praktycznie dnia będę miał okazję sfotografować coś ciekawego - to niestety - nie stać mnie na przeznaczenie większej liczby negatywów na jeden dzień niż maksymalnie dwa. Czyli 24 klatki. W przypadku powyższych fotografii - podczas zwiedzania Nancy "niezbędne" do sfotografowania wydało mi się ponad 15 obiektów/ujęć. Do tego dochodzi (z reguły) kilka zdjęć sytuacyjnych. I po prostu robi się "krucho" z negatywami. Podwójną bramę - La porte de la Craffe - mam bodaj na 4 klatkach. Naprawdę nie było możliwości by "próbować" z ujęciami opcjonalnymi.
Jedyny 'szerszy' obiektyw który posiadam do Bronici - to 50 mm. Z reguły nie mam na tyle 'swobody' by 80-tką, albo i tą 50-tką móc fotografować większe partie bruku. Weź pod uwagę, że praktycznie fotografuję tylko 6x6
OK! Wszysko jasne i zrozumiałe
Możesz uwierzyć na słowo, że nie było tu konieczne pokazanie zwieńczenia pierwszej bramy
Jestem niemal pewien, że pokazanie większej partii bruku na pierwszym planie wydłużyłoby drogę prowadzenia wzroku do wnętrza bramy a zatem wzmocniłoby temat główny.
Co Ci szkodzi wykonać w takich warunkach dwa lub więcej ujęć? Potem zawsze można wybrać.
Ze zdjęcia, które pokazałeś też - starałbym się - wyciąć kwadrat
Coś mi się zdaje, że za wszelką cenę starasz się wepchnąć do kwadratu wszystkie motywy jakie wystawiają na krytykę nasi ATiści.
A nie jesteś przecież niewolnikiem kwadratowego kadru (choć sprawiasz niestety takie wrażenie
Człowiek jest zwierzęciem dwuocznym o poziomo rozmieszczonych receptorach postrzegania rzeczywistości. Zatem poziomy prostokąt, to coś, co akceptujemy w fotografii w całkowicie naturalny i oczywisty sposób.
Spróbuj się wyzwolić z niewolnictwa kwadratu przycinając swój kadr do kształtu prostokąta. To moim zadaniem znacznie lepsze ćwiczenie w sztuce kadrowania.
***
.... wyglądałoby to - mniej więcej - tak:
Wygląda nieco sztucznie, że tak powiem
Często fotografujesz architekturę, nieźle Ci to wychodzi i umiesz dostrzec i wybrać ciekawe kadry tego rodzaju zdjęć.
Jednak moim skromnym zdaniem, masz nieodpartą tendencję do zadzierania obiektywu do góry, lub dziwną obawę przed sfotografowaniem większych partii bruku, jakby to zabobon był jakowyś.
[ciach...]
Jedyny "szerszy" obiektyw który posiadam do Bronici - to 50 mm. Z reguły nie mam na tyle "swobody" by 80-tką, albo i tą 50-tką móc fotografować większe partie bruku. Weź pod uwagę, że praktycznie fotografuję tylko 6x6
.... wyglądałoby to - mniej więcej - tak:
Wygląda nieco sztucznie, że tak powiem
Często fotografujesz architekturę, nieźle Ci to wychodzi i umiesz dostrzec i wybrać ciekawe kadry tego rodzaju zdjęć.
Jednak moim skromnym zdaniem, masz nieodpartą tendencję do zadzierania obiektywu do góry, lub dziwną obawę przed sfotografowaniem większych partii bruku, jakby to zabobon był jakowyś.
Być może, że fotografując szerokimi kątami, tego bruku okazuje się być zbyt dużo. Jak tu:
Ale za to wszystko jest w miarę proste i wiadomo, gdzie było pod górkę a gdzie w dół
***
popatrz na główny pręt kraty pośrodku bramy
Ładnie, ale tamto pod światło ciekawsze.
to jest takie "grzeczne"
wyglądałoby to - mniej więcej - tak:
- i wcale nie jestem przekonany - czy lepiej...
***