Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 28
57 fajny ale dla mnie za długi, ale mam 40/1.8 i to jest to!
A już wcale te obiektywy nie są takie tanie* średnia cena 40mm to 250pln.
*bo zaczęto je adoptować do tzw 'bezlusterkowców'.
Co do drugiej sprawy mylisz się, tu zdjęcie aparatu z doczepianym światłomierzem:
No faktycznie, mój błąd! To był wcześniejszy model. Ten który mam (jak ten wyżej) ma światłomierz CDS w baryłeczce na przedniej ściance aparatu, wraz z pokrętłem czasów.
Jedno z drugim było zintegrowane.
Chcesz aparat na półkę? Błąd!
Hexanony to najtańsze obiektywy (teraz!) - a nie gorsze niż Zeissy
Sam ma dwa egzemplarze 1,4/57 mm. Bajka
***
Co do drugiej sprawy mylisz się, tu zdjęcie aparatu z doczepianym światłomierzem:
***
z niecierpliwością czekam na ziarno wielkosci poziomek z tych filmików
No co Ty, najstarszy ma 9 lat, najmłodszy tylko 6 - końcówka produkcji orginalnego VXa.
To były moje ulubione filmy w latach '90 - no wiesz taki sentyment...
Kodaki dają radę - te ostatnie prezentowane zdjęcia były na filmie z 2006 (nie żebym takie kupował - dostałem z czymś tam), no to mam nadzieje że Konisie też dadzą radę.
A jak będą poziomki to i tak nie zobaczysz bo nie pokażę, chyba że pokarzę...
a do tego pakiecik:
z niecierpliwością czekam na ziarno wielkosci poziomek z tych filmików
Myślałem że masz orginał...
Jeszcze czeka mnie zdobycie body Konica Auto-Reflex P lub Autorex P i osiągnę swe niebo małoobrazkowe.
Mam taki aparat w wersji Revue Autoreflex, w stanie mint condition, do CLA.
Jak chcesz, mogę odstąpić bo skupiam się na klasycznych Canonach z lat 70-tych.
Cena 300 zł. za body, razem z wysyłką na żądany adres. Obrazek niżej:
***
Kochani Przedpiścy, mały obrazek powstał do reporterki, ewentualnie zdjęć makro i mikroskopowych. Średni i duży format obejmuje portret, architekturę i pejzaż. Możecie się starać ile dusza zapragnie, ale z piasku bicza nie ukręcicie choćby ze względu, na plastykę obrazków. To jest tyko moje zdanie i głęboka wiara, poparta latami doświadczeń.
Ja się też tam zgadzam, małego stosuję też raczej jako notes i podręcznik. Czasem trafi się super kadr i wtedy jest żal że to tylko mały obrazek...
Konisia sobie kupiłem bo polowałem już kilka lat na ten sprzęt w rozsądnej cenie - szczególnie obiektyw, a dałem za niego tylko dwa plastikowe EOSy - dla mnie bez wartości... Jeszcze czeka mnie zdobycie body Konica Auto-Reflex P lub Autorex P i osiągnę swe niebo małoobrazkowe.
Do pejzaży/architektury/portretu zawsze staram się taszczyć składany aparat na statywie jak pisze DAAD.
Ach dostałem kasetę Franka wydaną w 1972 roku w stanie nienaruszonym (+ inne francuskie wydawnictwa, głównie Philipsa)- właśnie ją słucham.
Kolor jest bardziej wymagający i tyle.
Nie, pejzaż jest bardziej wymagający, a wymaga minimum średniego formatu.
Kolor jest bardziej wymagający i tyle!
Czmielek potrafi "zobaczyć" zdjęcie w monochromie, zanim jeszcze zostanie ono wykonane
Natomiast nie zawsze potrafi przewidzieć, czy "pokolorowanie obrazka" nie zepsuje ostatecznego efektu.
Ja też niestety nie potrafię ZAWSZE tego przewidzieć
Zatem, to trzeba wyćwiczyć, podobnie, jak to "monochromatyczne widzenie".
Poniżej przykład zdjęcia krajobrazu, autorstwa mojej koleżanki, Beci, z Gniezna, któremu kolor pomaga w stopniu zasadniczym!
A tutaj praca tej samej autorki, zbudowana wyłącznie na kolorze!
Obie prace wykonane MAŁYM OBRAZKIEM, DAAAAAADDD !!
***
Edit: ale fakt, mały obrazek nie daje dużego pola do popisu.
E tam mój nowy nabytek sobie poradzi, wymarzone szkiełko:
a do tego pakiecik:
Kolor jest bardziej wymagający i tyle.
Nie, pejzaż jest bardziej wymagający, a wymaga minimum średniego formatu.
Myślałem, że wymaga minimum dobrego skanera.
Oj, bo chyba zainspirowałeś mnie do rozszerzenia felietonu.
Jak fotografujesz w B&W kadry Masz poprawne i ciekawe.
Jak do aparatu załadujesz kolor, wszystko nagle się kończy?
Edit: ale fakt, mały obrazek nie daje dużego pola do popisu.
Chyba marnie zwracasz uwagę, GS645S to aparat średnio formatowy.
Czmielek jak to z Tobą jest?
Jak fotografujesz w B&W kadry Masz poprawne i ciekawe.
Jak do aparatu załadujesz kolor, wszystko nagle się kończy?
Oj chyba tak nie jest, Kolega ma mnóstwo udanych kadrów w kolorze. Choć też wg mnie trudniej popełnić niebanalne kolorowe zdjęcie.
Udany pejzaż, zwracam uwagę na ostatni komentarz.
Kolor jest bardziej wymagający i tyle.
Nie, pejzaż jest bardziej wymagający, a wymaga minimum średniego formatu.