Grań Krupówek (cz.13)
(z cyklu: moje Zakopane) - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - gdy przerwy w ulewach są zbyt krótkie na dalsze wycieczki, każdy porządny turysta tatrzański zdobywa Grań Krupówek... Cechą charakterystyczną współczesnej Grani Krupówek jest występowanie - w wielu miejscach - tzw. krajobrazów niemożliwych, lub powidoków. Te ostatnie możliwe są jednak do zobaczenia wyłącznie dla starszych (wiekiem) zakopiańskich wędrowców. - - - Do takich miejsc z pewnością można zaliczyć tzw. Rówień Coctail Baru. Na Rówień przechodzi się mostkiem przez częściowo ujarzmiony Foluszowy Potok, kierując się na zachód, mniej więcej w 2/3 Grani. Niewybitna, kamienna polana, upstrzona kolorowymi parasolami (z gatunku: parasolensis piwodajus okocimius) niczym nie przypomina kultowego - przez równe 100 lat - schronu o nazwie Coctail Bar. Legendarnego i szeroko znanego od początków XX w. Słynna restauracja Karpowicza, jedna z pierwszych i nielicznych wykorzystująca własną elektrownię wodną. Mekka narciarzy dwudziestolecia, stałe miejsce biwakowe Kasprowicza i Żeromskiego, żywa galeria karykatur (autorstwa Sichulskiego) wielkich zakopiańczyków okresu Międzywojnia. Po II Wojnie Światowej (od lat 60-tych) ""firmowa"" ciastkarnia i lodziarnia Zakopiańskiej Spółdzielni Mleczarskiej. Na słynne desery lodowe (przede wszystkim - ambrozję!!!) zjeżdżała do Coctail Baru cała demokratyczna, socjalistyczna i opozycyjna Polska. ""Na bazie"" Coctail Baru rozwinął skrzydła ""Hortex"" :))). Wraz z nastaniem ""nowych"" czasów - budynek został sprzedany i w 2000 roku rozebrany. Powstały plac przeznaczony jest na ""cele gastronomiczno-rozrywkowe""....;. Wędrówka Granią Krupówek czasem jest bardzo smutna... - - - - - - - [ps. anno domini 2013 - Na Równi Coctail Baru trwają od dłuższego czasu powierzchniowe ruchy masowe...] czerwiec 2011; Ysh, IlFP4+, ZF, ow., [b].
Komentarze 12
czyli zdjęcie dobre tylko ludzi dużo
staramy nie. byłem kilkadziesiąt razy w zakopanem i takich nie ma.
ja byłem raz. i też mam takie. ale ami w grudniu 1981 robiłem. ładne miasto. puste. i tłoku do kolejki nie ma...
13 grudnia 1981 to akurat firanek nie było, a miasto było troszkę brzydsze. Mimo wszystko. I rzeczywiście puste
staramy nie. byłem kilkadziesiąt razy w zakopanem i takich nie ma.
ja byłem raz. i też mam takie. ale ami w grudniu 1981 robiłem. ładne miasto. puste. i tłoku do kolejki nie ma...
palecboży
ja widzę kilka palców
czyli też to widzicie?
staramy nie. byłem kilkadziesiąt razy w zakopanem i takich nie ma.
a te pionowe kreski na niebie?
Letka schiza własna.