Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 40
A Ty, byle przyjebać. Dzieciak.
O widzisz Marctwain właśnie z tego powodu, jako chrześcijanin nie cierpię katolików.
Z jakiego, bo nie bardzo rozumiem ? Ja jako chrześcijanin, katolik, nie mogę powiedzieć, ze kogoś nie cierpię. Mogę nie cierpieć jakiegoś zachowania. A to zasadnicza różnica.
A Ty, byle przyjebać. Dzieciak.
O widzisz Marctwain właśnie z tego powodu, jako chrześcijanin nie cierpię katolików.
PS. Poza tym Jarek ma dużo racji, tam gdzie ciemność i bieda dużo obiektów kultu, chociażby Nikaragua, Meksyk, Praga Północ
Wstanie zaraz i coś o diable napisze
Diabeł jest Wielki,
Bóg jest Większy.
A pytanie precyzyjne: jak to z Tobą jest? Masz w awatarze kobitkę a już drugi raz piszesz "-em"....
Nie ma co się kłócić, koń jaki jest każdy widzi... Jeden patrzy na zęby, drugi na grzywę, ktoś na ogon a jeszcze inny na to, że zaraz zacznie padać...
Coraz mniej takich miejsc w Warszawie i uznałem, ze warto takie utrwalić. Z jakim skutkiem to już inna sprawa.
Co do zamożności i religii też można dyskutować, znam biednych i niewiernych i bogatych wiernych, nic nie jest czaro-białe...
Z kapliczką. ściany się sypią, ale kapliczka zadbana...
bo kapliczka należy do lokatorów a kamienicna do MZBMu
Mimo wszystko, Jarek, lubię Cię.
ps.choć nie spodziewam się wzajemności.
Pasibrzuchy w złocie baranki w biedocie.
Jak nie czujesz tematyki religijnej to po co komentujesz zdjęcie.
Pasibrzuchy w złocie baranki w biedocie.
Jarek, kompromitujesz się od jakiegoś czasu, ale to to już czad..
A Ty, byle przyjebać. Dzieciak.
Autorkę za ten jeden wyraz przepraszam.
Po Bożemu czyli jak?
biednie?