Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 27
Brakuje zdjęć Pawimentu. Ciekawe czy wciąż fotografuje konie.
tak czy owak zdjęcie bardzo urokliwe, mi nie przeszkadza, że lecą pod prąd
Nie pamiętam ustawień, ale raczej 1/250, ptaki rozmazane bo były duzo blizej, pełan synchronizacja koni i ptaków- no cóż- pewnie by trzeba ciągle czatować, mi tylko raz udało się złapać taki moment.
I tak świetne zdjęcie
mnie też czasem 1/250 na ptaki nie starcza, były blisko (są duuuże) to się rozmazały
A co do 'panoramowania':
Ptaki latają ponad 3x szybciej niż biegają konie, więc musiałyby być tyleż razy dalej; byłyby zatem tyleż razy mniejsze niż gdyby były w tej samej odległości jak konie. Koń ma ok 2,5-3m a ptak ok 30cm. Jak ptaki byłyby 3x dalej to widać je byłoby jako ok 10cm obiekty w odniesieniu do koni; zatem niemal jak plamki, a z punktu widzenia zdjęcia niemal pomijalne.
Tak, myślę o panoramowaniu. Ta forma wypowiedzi jest najbardziej dynamiczna. Tylko należy tu uwzględnić współbieżność ruchu. Prędkość migawki, jak również tempo przesuwania aparatu musi być zgodne z indywidualnym odczuciem.
Chyba nie jest to takie banalne. I konie i ptaki niezbyt chętnie pozują.
A więc trochę szczegółów, bo mz nawet przy współbieżności ruchu będzie to trudne.
1. Ptaki lecą szybciej niż biegną konie, więc muszą być odpowiednio dalej żeby w panoramowaniu użyć tej samej prędkości kątowej. Jak będą dalej będą też odpowiednio mniejsze.
2. Ptaki poruszają skrzydłami o wiele szybciej niż konie nogami. To też należałoby uwzględnić przy panoramowaniu.
3. Jeśli już biegną i lecą 'współbieżnie', to nakłonienie ich do zbliżonej prędkości kątowej może nie być łatwe (mz wręcz niewykonalne). Czego zatem oczekujemy od trudnego w wykonaniu panoramowania? Panoramowania koni, czy ptaków?
Wniosek: Czy nie prościej użyć szybkiej migawki, przysłony f/11lub16, szybkiego i precyzyjnego AF i filmu (lub matrycy) o wysokiej czułości? - i nie panoramować dwóch różnych i trudnych do skoordynowania grup obiektów
Pomysł świetny. Polowałbym jednak na ruch współbieżny.
A czy wolno zapytać o jakieś dalsze szczegóły tego pomysłu? Czyżby panoramowanie?