Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 53
qrde, jest tak kiepskie, że myślałem że to moje
Janek skocz do mojej edycji z godz: dzisiaj 14:44:26
Ach, no to 'po herbacie'.
Jeżeli myślisz o świętej spowiedzi to się zgadzam. Tam żal nie jest szczery,...
To twoje stwierdzenie Darku; uważasz, że nie jest to ocena aktu i ludzi w nim uczestniczących?
W życiu tylko smutek jest szczery, radość bywa najczęściej pozorowana i ulotna.
Darku - mam dokładnie odwrotne doświadczenia, ale może to tylko ja...
Ano właśnie; u mnie podobnie do Tomka.
Ostro haruję, więc nie wpisałem się wcześniej - jeszcze jeden wykład 90 min.
Nie za bardzo wiem jak spowiedź może zaszkodzić.
Nie chcę denerwować katolików fundamentalistów, ale literatura opisuje setki takich przypadków. Trzeba tylko uważnie czytać.
Jakoś mnie nie zdenerwowałeś... Może dlatego, że z ułomnością ludzką (również z lat dawniejszych) mam do czynienia każdego dnia...
I nie osłabiło to mojego fundamentalizmu - rzekłbym, że raczej spowodowało jego rozbudowanie...
(...)
sakramenty katolickie nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem
Kategoryczna ale moim zdaniem niepotrzebnie napastliwa uwaga...
Pozdrawiam mimo wszystko berecika chyląc.
P.S. Edzia się o jedno "s" potknęła i przy okazji zamieniła dwa słowa na jedno.
Umówmy się zatem, że najlepiej nie grzeszyć,
Nie da się, ja się nie umawiam. Jestem istotą grzeszną i taki umrę.
Nie za bardzo wiem jak spowiedź może zaszkodzić.
Nie chcę denerwować katolików fundamentalistów, ale literatura opisuje setki takich przypadków. Trzeba tylko uważnie czytać.
Umówmy się zatem, że najlepiej nie grzeszyć, to i do spowiedzi nie trza będzie chodzić, co nas ustrzeże przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Podwójna korzyść.
Zapytam czy ew. są jeszcze jakieś inne szkodliwe sakramenty (poza sakramentem kapłaństwa, to oczywiste...)?
Nie za bardzo wiem jak spowiedź może zaszkodzić.
Nie chcę denerwować katolików fundamentalistów, ale literatura opisuje setki takich przypadków. Trzeba tylko uważnie czytać.
Ale jak się ma do tego kwestionowanie sakramentów? .
Co rozumiesz pod pojęciem kwestionowanie sakramentów?
Spowiedź obcej osobie (czyli wyznanie całej prawdy) wielokrotnie śmiertelnie zaszkodziło spowiadającemu. Co innego spowiedź powszechna, tu już w grę wchodzi tylko własne sumienie.
No właśnie spowiedź. Coś mi się zdaje , że wybierasz sobie po prostu niektóre prawdy wiary i stąd najbliżej Ci do chrześcijaństwa, czyli jesteś tak jak wyżej napisałem "wierzący niepraktykujący".
Nie za bardzo wiem jak spowiedź może zaszkodzić, ba sakramenty mają raczej wręcz odwrotny skutek, można powiedzieć.
Generalnie jednak samo życie to śmiertelna choroba ...
A no nie, po prostu chrześcijanin.
Ale jak się ma do tego kwestionowanie sakramentów? Jakoś mi się to kłóci z chrześcijaninem...
sakramenty katolickie nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem
Ale jak się ma do tego kwestionowanie sakramentów? .
Co rozumiesz pod pojęciem kwestionowanie sakramentów?
Spowiedź obcej osobie (czyli wyznanie całej prawdy) wielokrotnie śmiertelnie zaszkodziło spowiadającemu. Co innego spowiedź powszechna, tu już w grę wchodzi tylko własne sumienie.
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
A no nie, po prostu chrześcijanin.
Ale jak się ma do tego kwestionowanie sakramentów? Jakoś mi się to kłóci z chrześcijaninem...
(...)
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
Znam jednego - czasem razem na turnieje jeździmy i jakoś nie ma on chyba powodów do psioczenia na wrednego mohera za kółkiem Srebrnego Szerszenia. Ba, zadeklarował swoją przynależność w trakcie dość szybkiej jazdy będąc pasażerem - znaczy może nie taki katol (żeby nie było - o sobie mówię) zły jak go co poniektórzy przedstawiają...
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
A no nie, po prostu chrześcijanin.
Czego jeszcze w nim brakuje?
Mnie