Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 26
DAAD, a co Ty tak okolicę obserwowałeś? Kto za czym biega, co się dzieje w jednostce ... Dziwne.
Do pracy nie chodził, żoną się nie zajmował, a?
Tak agentem na pewno był Panie Moherowy Berecie
Ano nie ściemniam, róg Podchorążych i Stępińskiej. Zresztą widziałem Cię codziennie, jak biegłeś do sklepu po bułki dla ukochanej.
DAAD, a co Ty tak okolicę obserwowałeś? Kto za czym biega, co się dzieje w jednostce ... Dziwne.
Do pracy nie chodził, żoną się nie zajmował, a?
Ano nie ściemniam, róg Podchorążych i Stępińskiej. Zresztą widziałem Cię codziennie, jak biegłeś do sklepu po bułki dla ukochanej.
Przesadzasz, że codziennie. Ale do sklepu na Gagarina róg Górskiej.
Tam w początku wojny jaruzelskiej były tylko ekspedientki - znaczy brakło octu!!!
Potem zaś wyjechałem i już mnie nie widziałeś
Nie musisz mi opowiadać, z okiem mojego mieszkania widziałem wartownię Pierwszej Nadwiślańskiej (doborowej jednostki).
No nie ściemniaj DAAD;
to mieszkałeś na Podchrążych koło szkoły?
My na Sieleckiej 57 od '73 do '84r.
Nie musisz mi opowiadać, z okiem mojego mieszkania widziałem wartownię Pierwszej Nadwiślańskiej (doborowej jednostki).
Doborowa tylko z nazwy, przecież to stare KBW, które po lasach partyzantkę "pacyfikowało".
Tak publicznie bym się nie ważył, wiesz etykietki ect...
Czniam.
W sumie.
Lecę kolację dziecku zrobić bo jeść woła.
Tak publicznie bym się nie ważył, wiesz etykietki ect...
Czniam.
Upss
No ale na jakimś szkoleniu musiałeś chyba być na poligonie, coś ojciec mi wspominał (m/w Twój rocznik).
Studium wojskowe, normalka. Ale poza strzelnicą, którą kochałem to były zwykłe jaja.
W stanie wojennym pan płk. ze studium był opiekunem naszego wydziału. Przyjeżdżał gazikiem z wódką, pacyfikował nas. Później rozwoził po domach.
Z tym IQ to Ci nie wierzę no chyba że na zasadzie że generałów nie biorą.
Po studiach pozostałem na uczelni, pracowałem dla OBR technik pancernych, stabilizacja lawety działa.
No ale na jakimś szkoleniu musiałeś chyba być na poligonie, coś ojciec mi wspominał (m/w Twój rocznik).
Z tym IQ to Ci nie wierzę no chyba że na zasadzie że generałów nie biorą.
Po studiach pozostałem na uczelni, pracowałem dla OBR technik pancernych, stabilizacja lawety działa.
Ja byłem, ale byłem tam nadwornym fotografem, poszłem na ochotnika w wieku 24 lat
Mnie nie chcieli, IQ miałem za wysokie.
Ja przez 6 lat skutecznie ich unikałem, a ta koniec sam tam wlazłem, ma się ten "niepełnosprytny" rozum.
Z tym IQ to Ci nie wierzę no chyba że na zasadzie że generałów nie biorą.
Ja byłem, ale byłem tam nadwornym fotografem, poszłem na ochotnika w wieku 24 lat
Mnie nie chcieli, IQ miałem za wysokie.
Sam bawię się w strzelectwo, ale tych gości rozumiem (pewnie żadnego do armii by nie wzięli)
Ja byłem, ale byłem tam nadwornym fotografem, poszłem na ochotnika w wieku 24 lat bo mi używki rozum wyżarły i szukałem jakiejś odmiany w życiu, po czterech miesiącach i tak się wypisałem bo nuda i używki mnie tam zżerały.
Tak w ogóle to jak Wam się podoba?
Poprawnie zrobione zdjęcie reporterskie lub reklamowe.
Tiaaa, trochę się wali w lewo, ale nie_za_dużo ...
I pusto jakoś po prawo