Nasi tu byli
Shanghai GP3, R09 1:80 30'semistand Z tymi kropkami (obejrzyjcie sufit) to ciekawa sprawa, ujawniają się na długich czasach - tu rzędu 1,5 minuty. Na normalnych, krótkich czasach ich nie ma.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Komentarze 15
Wiem, pamiętam.
Ale co jest odpowiedzialne za powstanie ww. nadal nie ustaliliśmy.
prosta sprawa - przeźroczysty papier - tak by wynikało z koloru kropek, jak to w Shanghaju
A jaka jest szansa, że odbicie następuje od tylnej ścianki aparatu? Przy długich czasach nawet 'czerń' papieru może okazać się niewystarczającą ochroną
Hm, w sumie jest taka możliwość, blaszka dociskowa jest lekko błyszcząca. Ale chyba w większości aparatów tak jest? BTW: Na Rollei'u Superpanie ten efekt nie wystąpił. Sprawdzę na RR400.
I nagle się okazuje jak znikoma jest ilość niezawodnego materiału na rynku; czy w ogóle jest jakiś niezawodny?
Najwyraźniej dostateczna ilość światła odbija się od papieru 'ochronnego' i wraca do emulsji. Papier jest po prostu marnej jakości.
To jest oczywiste wytłumaczenie, brałem to pod uwagę, ale kurna... papier jest czarny. Chyba se go obejrzę pod światło
Oczywiście, że z papieru.
To samo robiło mi się na szangajowych otworkach:
Wiem, pamiętam.
Ale co jest odpowiedzialne za powstanie ww. nadal nie ustaliliśmy.
Długi czas i jakieś własności farby, którą te cyferki i kropy są nadrukowane.
Oczywiście, że z papieru.
To samo robiło mi się na szangajowych otworkach:
Wiem, pamiętam.
Ale co jest odpowiedzialne za powstanie ww. nadal nie ustaliliśmy.
To samo robiło mi się na szangajowych otworkach:
jakim to sprzętem robione?
wygląda na kijewa
może to wina nieszczelności kasety - wyglądają jak kropki znacznikowe z kliszy.
znaczy się z papieru na kliszy...
no i rozwiązanie zagadki kropek okazało się nie takie tajemnicze
wygląda na kijewa
może to wina nieszczelności kasety - wyglądają jak kropki znacznikowe z kliszy.