Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 29
Kolejna (jakże) pouczająca dyskusja :)
Bo tak Bogiem a prawdą, od kiedy się wlogowałem na tę stronę, to zauważyłem, że często patrząc w wizjer szukam podświadomie czegoś co może się spodobać na AT - i to jest chyba błąd...
fajnie się gadało, mam nadzieję, że autorce nie uchybiłem, a jak już to przepraszam - jestem wzywany pod kołderkę....
jasne, że nie
Edyta kazała spać i już zamknąć temat. Biorę przykład z moich mistrzów i się już nie tłumaczę ze swojej interpretacji.
Bo tak Bogiem a prawdą, od kiedy się wlogowałem na tę stronę, to zauważyłem, że często patrząc w wizjer szukam podświadomie czegoś co może się spodobać na AT - i to jest chyba błąd...
fajnie się gadało, mam nadzieję, że autorce nie uchybiłem, a jak już to przepraszam - jestem wzywany pod kołderkę....
(...)
"... A wtem puścił fałszywy akord jak syk węża,
Jak zgrzyt żelaza po szkle przejął wszystkich dreszczem
I wesołość pomięszał przeczuciem złowieszczem ..." (...)
No i wyciągnął chyba najbardziej upolityczniony fragment dzieła...
(...) Mowa o Davidzie L. (...)
A niech zgadnę - Złota Palma'1990? Uwielbiam ten film
Nie widać tu warsztatu, a efekt wygląda na przypadkowy.
zależny jak rozpatrywać kwestię przypadku.
i tak na prawdę czt zawsze trzeba coś udowadniać? (np. wspomniany warsztat)
w sumie bardzo fajnie że nawiązała się jakaś rozmowa, bo przybijanie co rusz piątki z czasem się nudzi
Kwestia wrażliwości, preferencji... cholera wie czego. Mało kto w to wnika
A włosy na plecach potrafi zjeżyć
W sumie to i tak autorka najlepiej wie o co lata, a my się zastanawiamy, co miała na myśli. Coś jak firanki u Jaskiniara, tylko siatka gęstsza
Jeden z moich ulubionych twórców, których twórczość przemawia do mnie nigdy nie zdradza swojej interpretacji. Mowa o Davidzie L.
Edyta kazała spać i już zamknąć temat. Biorę przykład z moich mistrzów i się już nie tłumaczę ze swojej interpretacji.
L. Bernstein pewnego razu wyszedł, i powiedział publiczności, że Gould zażyczył sobie tutaj dwa razy wolniejsze tempo niż się przyjęło. Tak też zagrał
... Konkretną kombinację. Kwestia wrażliwości, preferencji... cholera wie czego. Mało kto w to wnika
"... A wtem puścił fałszywy akord jak syk węża,
Jak zgrzyt żelaza po szkle przejął wszystkich dreszczem
I wesołość pomięszał przeczuciem złowieszczem ..."
Kwestia wrażliwości, preferencji... cholera wie czego. Mało kto w to wnika
A włosy na plecach potrafi zjeżyć
W sumie to i tak autorka najlepiej wie o co lata, a my się zastanawiamy, co miała na myśli. Coś jak firanki u Jaskiniara, tylko siatka gęstsza
no nie, akord to nie dysonans. To współbrzmienie
zgoda - akord z reguły nie jest dysonansem, ale dwa akordy już mogą nim być...
np. drukarka i mju...
składniki akordu między sobą mogą stanowić dysonans bądź konsonans. Jednak tworzą one właśnie akord, współbrzmienie kilku dźwięków po prostu. Konkretną kombinację. Kwestia wrażliwości, preferencji... cholera wie czego. Mało kto w to wnika
ale rozumiem i szanuję. pozdr
do jednych przemawia do innych nie i bardzo dobrze
a co do postprodukcji jest tak jak mi po prostu odpowiadało, mogło być lepiej acz nie chciałam by było 'lepiej'
tak też myślałem, może podziel się 'czystym skanem'?
ale po co czysty skan, do oceny?
nie zależny mi na tym, zdjęcie w tym momencie przybrało już inną formę i myślę, że nie ma co rozgrzebywać
do jednych przemawia do innych nie i bardzo dobrze
a co do postprodukcji jest tak jak mi po prostu odpowiadało, mogło być lepiej acz nie chciałam by było 'lepiej'
tak też myślałem, może podziel się "czystym skanem"?
a co do postprodukcji jest tak jak mi po prostu odpowiadało, mogło być lepiej acz nie chciałam by było "lepiej"
no nie, akord to nie dysonans. To współbrzmienie
zgoda - akord z reguły nie jest dysonansem, ale dwa akordy już mogą nim być...
np. drukarka i mju...
odpowiem szczerze, nie wiem, tak samo nie wiem co mi się podoba we współbrzmieniu Fis z wielkiej, H z wielkiej, d z małej, g z małej. Te dźwięki zestawione razem wywołują u mnie coś podobnego do tego zdjęcia
dysonans...
no nie, akord to nie dysonans. To współbrzmienie
odpowiem szczerze, nie wiem, tak samo nie wiem co mi się podoba we współbrzmieniu Fis z wielkiej, H z wielkiej, d z małej, g z małej. Te dźwięki zestawione razem wywołują u mnie coś podobnego do tego zdjęcia
dysonans...
TOmek, a podpowiesz co do Ciebie tutaj przemawia (oprocz skojarzenia?) ..serio pytam. Czasem chcialbym zrozumiec, albo sie chociaz dowiedziec.
odpowiem szczerze, nie wiem, tak samo nie wiem co mi się podoba we współbrzmieniu Fis z wielkiej, H z wielkiej, d z małej, g z małej. Te dźwięki zestawione razem wywołują u mnie coś podobnego do tego zdjęcia