Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 23
Jesli Holga kosztuje tyle, ile Daad za nia dal (29 zl), to chyba nie jest to szczegolnie drogi sprzet.
DAAD dał tyle za boxa. Holga kosztuje między 160 a 320 złotych w zależności od wersji.
Osobiscie nie kupilbym Holgi, dlatego ze wole miec material wyjsciowy o jak najwiekszej informacji. Zepsuc moge go w kolejnych etapach obrobki na sto sposobow, ale nie chcialbym, zeby aparat podejmowal za mnie te decyzje a priori.
Jestem dokładnie tego samego zdania
:-)
Jesli Holga kosztuje tyle, ile Daad za nia dal (29 zl), to chyba nie jest to szczegolnie drogi sprzet.
Osobiscie nie kupilbym Holgi, dlatego ze wole miec material wyjsciowy o jak najwiekszej informacji. Zepsuc moge go w kolejnych etapach obrobki na sto sposobow, ale nie chcialbym, zeby aparat podejmowal za mnie te decyzje a priori.
Nie jestem zatem goracym zwolennikiem plastiku, raczej przeciwnikiem kategorycznych definicji. Czy Leica jest lepsza od Holgi? - Wszystko zalezy od sposobu uzycia.
:-)
Krótko mówiąc: to zdjęcie jest dobre czy złe?
Nie mówię, że złe, choć estetyka łomografii mi osobiście nie odpowiada, jednak efekt taki można bez problemu osiągnąć pod powiększalnikiem. Nie trzeba w tym celu specjalnie kupować kiepskiego technicznie aparatu za duże pieniądze.
A ja Cię o to pytałem?
Nie pamiętam.
A jeśli pytałem, to co w tym dołującego?
Mój Drogi Młody Przyjacielu, to nie był przytyk do Ciebie... tym razem
Nie pamiętam.
A jeśli pytałem, to co w tym dołującego?
[..]
Nic nie jest bardziej dołujące od pytania "a w czym wołałeś i czym robiłeś" ..na własnej wystawie
Dla mnie jest dobre, ale już pisałem, żem zmanierowany
Tylko, że zawsze konstruktorzy aparatów dążyli do tego by były one najlepsze na ile to było możliwe. Nawet jeżeli były to konstrukcje proste i prymitywne. Nie wiem do czego dążyli konstruktorzy Holgi, ale jakość obrazu na pewno nie była dla nich priorytetem.
Rozumowanie, według którego jakość zdjęcia mierzy się precyzją konstrukcji obiektywu, to chyba scheda po Anselu Adamsie i jego naiwnie estetyzującym realizmie.
Nie wiem, dlaczego wciąż jeszcze uważa się, że uwolnienie od aberracji konstrukcyjnych przyniesie wolność od aberracji rozumowych.
Chyba czas najwyższy przestać myśleć w ten sposób o fotografii.
Krótko mówiąc: to zdjęcie jest dobre czy złe?
Ale za to jaka wartościowa, za swoją zabawkę dałem 29zł
kicha , nie kicha, po prostu zupełnie co innego , o innych mozliwościach , wadach i zaletach
Może pomost pływający falował ?
Prędzej żeglarz falował
Za to faliste
Może pomost pływający falował ?