Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
A ja tam czasami lubię ubrać skarpteki do sandałów,
Oczywiście, ale Ty jesteś artysta, więc Ci wszystko wypada
Totalnie sie od tego odzwyczailam na wyspach bo tu nikt na nikogo nie spoglada dziwnie bo ubral sobie cos co nie odpowiada naszym gustom.
Szczera prawda, a w takiej Ameryce to nawet umiera się na ulicy i nikt nie pomoże. Co kraj to obyczaj
Eee tam, w Polsce się umiera w domu, w domu starców i na ulicy też, i też nikt nie zauważa.
A ja tam czasami lubię ubrać skarpteki do sandałów, a co tam i w nosie mam opinie że nie jestem, no właśnie "trendy"?
tak sie wlasnie dzieje w naszym kraju, ze ciuszki osob postronnych nas interesuja. Totalnie sie od tego odzwyczailam na wyspach bo tu nikt na nikogo nie spoglada dziwnie bo ubral sobie cos co nie odpowiada naszym gustom.
a to polska właśnie i jakoś czas w pracy trzeba sobie organizować.
swoją drogą chyba istnieje granica pomiędzy gustami a bezguściem
nie wiem nie bylam, nie umieralam a ameryce
Bo jak umrzeć to tylko w Wenecji
Totalnie sie od tego odzwyczailam na wyspach bo tu nikt na nikogo nie spoglada dziwnie bo ubral sobie cos co nie odpowiada naszym gustom.
Szczera prawda, a w takiej Ameryce to nawet umiera się na ulicy i nikt nie pomoże. Co kraj to obyczaj
scenka jest super-pozytywna
Prawdopodobnie to są tak modni dzisiaj "geje"
Nie mam jeszcze takiego brzucha, nie chodzę w piżamie i sandałach po mieście
wszystko przed Tobą. ten pan ze zdjęcia widać lustrzycę już ma, kolejnym będzie miażdżyca
Jeszcze tylko brakuje panu skarpetek w sandałach
statystycznie, w większym centrum handlowym, koło wejścia do hipermarketu, co dwie minuty przechodzi osoba która do sandałów wdziewa skarpetki
Ucieszyło nie to zdjęcie oraz podbudowało. Nie mam jeszcze takiego brzucha, nie chodzę w piżamie i sandałach po mieście
Jeszcze tylko brakuje panu skarpetek w sandałach