Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 30
Grisza, specjalne dzięki za szansę 'pomacania' Fuji GW670 i za miłą rozmowę.
Bardzo fajny pomysł i wykonanie
W tym wypadku piernik do wiatraka ma to, że sprawa została postawiona w ten sposób, że w państwach islamskich, to sami spoko goście mieszkają, mili, ciepli i serdeczni, że do rany przyłóż, a u nas to jeno swołocz, która za lada odstępstwo od normy w morde tłuc będzie.
Nie. Pierwsze postawione tezy były były radykalnie niekorzystne dla krajów arabskich. W odpowiedzi pokazały się elementy, o których piszesz.
Słuszność po Twojej stronie.
Co do drugiej kwestii, to jeśli ktoś u nas zabrania wieszania symboli religijnych (jakichkolwiek) to jest to co najwyżej parlament UE. Tyle tylko, że problem z Arabią Saudyjską nie leży w tym, że zabrania się tam wieszania symboli innych religii niż islam. Tam się zabrania WYZNAWANIA i PRAKTYKOWANIA innych religii.
Spróbuj powiesić w klasie lub innym urzędzie Gwiazdę Dawida, to zobaczysz, że u nas państwo też zabrania
Uważam, że rozwiązanie UE jest ok. Bo godzi wszystkie strony: państwo to państwo a religia to religia.
Czy państwo zabroniło by powieszenia symbolu półksiężyca w urzędzie podpierając się istniejącymi narzedziami prawnymi, to nie jestem pewien, ale mogę się domyślać, że społeczeństwo by zaprotestowało. Natomiast podejrzewam, że gdyby w jakiejś miejscowości, gdzie większość stanowiła by ludność wyznająca islam, któś wpadł na pomysł powieszenia takiego symbolu np. w okolicznej szkole to raczej nie powinno być z tym problemów. Przynajmniej ja bym takowych nie robił. I to wg mnie jest zdrowe rozwiązanie.
Poza tym proponuje spojrzec na Iran w nieco inny sposob. To jest kraj otwartych i cywilizowanych ludzi z bogata kultura, w ktorym do wladzy doszli radykalowie religijni.
Powyższe nie ja pisałem. Nie jestem taki mądry.
Oj tam, oj tam. Fałszywa skromność - gorsza od faszyzmu
Ale chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że terroryzm polityczny lub religijny to nie jest tylko domena Bliskiego Wschodu. Jeszcze wczoraj w Europie działały różnokolorowe brygady. Dzisiaj w Europie, na terenie Unii, działają IRA i ETA. Waśnie chrześcijańskie ciągle są ogniskiem zapalnym na Wyspach. To się wszystko dzieje pod naszym nosem, ale wygodniej jest zza płotu sprzątać podwórko sąsiada.
Rozumiem, że odnosisz sie w powyższym akapicie do wcześniejszych wypowiedzi, bo ja chyba nic na temat terroryzmu nie pisałem. Oczywiście też nie wypada się nie zgodzić z tym co powyżej.
Zgoda o tyle, że niewątpliwie istnieje pokaźny odsetek otwartych i cywilizowanych (w naszym rozumieniu tego słowa) irańczyków. Nie mniej ktoś tym radykałom dojście do władzy umożliwił i ktoś tą władzę cały czas wspiera.
To samo można napisać i o Europejczykach: ktoś wybrał Hitlera, ktoś wyniósł na piedestał komunizm i pozwolił mu trwać przez wiele dekad. Uważam, że takie stawianie sprawy to jest wielkie uproszczenie. Bo idąc tym tropem można wysunąć prosty wniosek, że komunę w Polsce wspierało społeczeństwo. Czy to było tak dawno temu ?
Ale oczywiście, że można tak napisać. Dlaczego nie? W końcu tak przecież było. I nawet jeśli część społeczeństwa była przeciwko, to jednak większa część była za. A czy mimo to, nie można napisać, że zarówno wśród Niemców i Rosjan nie było wtedy ludzi otwartych i cywilizowanych i nie godzących się na taki stan rzeczy? Można. Nawet ten wtręt o Polsce nie jest przecież całkowicie pozbawiony prawdy (bo w końcu niemały procent społeczeństwa był beneficjentem poprzedniego systemu). Chociaż akurat w Polsce sytuacja była o tyle wyjątkowa w porównaniu z dwoma poprzednimi przykładami, że wiadomo kto, kiedy i w jakich okolicznościach nam ten system zaszczepił, tak samo jak wiadomym jest, ze część społeczeństwa dosyć stanowczo broniła się przed jego wprowadzeniem... za co przeważnie zapłaciła życiem.
W tym wypadku piernik do wiatraka ma to, że sprawa została postawiona w ten sposób, że w państwach islamskich, to sami spoko goście mieszkają, mili, ciepli i serdeczni, że do rany przyłóż, a u nas to jeno swołocz, która za lada odstępstwo od normy w morde tłuc będzie.
Nie. Pierwsze postawione tezy były były radykalnie niekorzystne dla krajów arabskich. W odpowiedzi pokazały się elementy, o których piszesz.
Co do drugiej kwestii, to jeśli ktoś u nas zabrania wieszania symboli religijnych (jakichkolwiek) to jest to co najwyżej parlament UE. Tyle tylko, że problem z Arabią Saudyjską nie leży w tym, że zabrania się tam wieszania symboli innych religii niż islam. Tam się zabrania WYZNAWANIA i PRAKTYKOWANIA innych religii.
Spróbuj powiesić w klasie lub innym urzędzie Gwiazdę Dawida, to zobaczysz, że u nas państwo też zabrania
Uważam, że rozwiązanie UE jest ok. Bo godzi wszystkie strony: państwo to państwo a religia to religia.
Poza tym proponuje spojrzec na Iran w nieco inny sposob. To jest kraj otwartych i cywilizowanych ludzi z bogata kultura, w ktorym do wladzy doszli radykalowie religijni.
Powyższe nie ja pisałem. Nie jestem taki mądry.
Ale chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że terroryzm polityczny lub religijny to nie jest tylko domena Bliskiego Wschodu. Jeszcze wczoraj w Europie działały różnokolorowe brygady. Dzisiaj w Europie, na terenie Unii, działają IRA i ETA. Waśnie chrześcijańskie ciągle są ogniskiem zapalnym na Wyspach. To się wszystko dzieje pod naszym nosem, ale wygodniej jest zza płotu sprzątać podwórko sąsiada.
A tak naprawdę to - jak wiadomo - chodzi tylko o władzę i pieniądze. Wszędzie.
Zgoda o tyle, że niewątpliwie istnieje pokaźny odsetek otwartych i cywilizowanych (w naszym rozumieniu tego słowa) irańczyków. Nie mniej ktoś tym radykałom dojście do władzy umożliwił i ktoś tą władzę cały czas wspiera.
To samo można napisać i o Europejczykach: ktoś wybrał Hitlera, ktoś wyniósł na piedestał komunizm i pozwolił mu trwać przez wiele dekad. Uważam, że takie stawianie sprawy to jest wielkie uproszczenie. Bo idąc tym tropem można wysunąć prosty wniosek, że komunę w Polsce wspierało społeczeństwo. Czy to było tak dawno temu ?
Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Czy my musimy być tacy sami jak inni i czy musimy się spowiadać cudzymi grzechami ? To, że w Arabii Saudyjskiej nie można wieszać innych symboli religijnych ma być usprawiedliwieniem tego, że i u nas nie można ? To właśnie takie działanie czyni nas drugim Iranem, Arabią Saudyjską itd.
Z resztą nie trzeba wyjeżdżać i silić się na porównania. Mój lokalny diabeł jest wystarcząjąco straszny i pocieszać się diabłem islamskim nie muszę.
W tym wypadku piernik do wiatraka ma to, że sprawa została postawiona w ten sposób, że w państwach islamskich, to sami spoko goście mieszkają, mili, ciepli i serdeczni, że do rany przyłóż, a u nas to jeno swołocz, która za lada odstępstwo od normy w morde tłuc będzie. Wspomniałem o tych koptach nie po to, żeby się licytować, a już broń Boże nie po to, żeby usprawiedliwiać tych, którzy u nas dewastują miejsca kultu mniejszości religijnych. Chodziło mi tylko o to, żeby następnym razem zastanowić się zanim ktoś tak postawi sprawę.
Co do drugiej kwestii, to jeśli ktoś u nas zabrania wieszania symboli religijnych (jakichkolwiek) to jest to co najwyżej parlament UE. Tyle tylko, że problem z Arabią Saudyjską nie leży w tym, że zabrania się tam wieszania symboli innych religii niż islam. Tam się zabrania WYZNAWANIA i PRAKTYKOWANIA innych religii.
Mylisz się. Każda religia, cywilizacja, kultura itp. ma swoje demony, ciemne zakamarki i tajemnice i wstydliwe momenty. I mają też swoich radykalnych wyznawców. Niewierzący też bywają bardzo radykalnymi przedstawicielami swojej "religii".
A z tym zgodzę się w całej rozciągłości. Można powiedzieć prościej: każdy przejaw działalności człowieka (co by to nie było) jest naznaczony jakąś skazą - człowiek istotą niedoskonałą jest i tyle.
Poza tym proponuje spojrzec na Iran w nieco inny sposob. To jest kraj otwartych i cywilizowanych ludzi z bogata kultura, w ktorym do wladzy doszli radykalowie religijni.
Zgoda o tyle, że niewątpliwie istnieje pokaźny odsetek otwartych i cywilizowanych (w naszym rozumieniu tego słowa) irańczyków. Nie mniej ktoś tym radykałom dojście do władzy umożliwił i ktoś tą władzę cały czas wspiera.
Poza tym proponuje spojrzec na Iran w nieco inny sposob. To jest kraj otwartych i cywilizowanych ludzi z bogata kultura, w ktorym do wladzy doszli radykalowie religijni. To tak jakby Polske opanowal Rydzyk do spoly z kosciolem katolickim i ustanowil prawo kanoniczne jako nadrzedne. Jego poziom bylby podobny i tepilby wszelkie przejawy samodzielnego myslenia, choc trzeba nadmienic, ze w Iranie funkcjonuja swieckie uniwersytety do ktorych uczeszczaja kobiety, jedynie rzad nakazal im nosic nikaby. Czy wtedy tez kazdy Polak stalby sie automatycznie zatwardzialym i wojujacym katolikiem?
Moj komentarz - kazda religia jest zla.
Mylisz się. Każda religia, cywilizacja, kultura itp. ma swoje demony, ciemne zakamarki i tajemnice i wstydliwe momenty. I mają też swoich radykalnych wyznawców. Niewierzący też bywają bardzo radykalnymi przedstawicielami swojej "religii".
Oczywiście do czegoś równie strasznego jak wybicie okien w światyni mniejszości religijnej (np. kościele katolickiem) nie mogło by absolutnie dojść np. w Arabii Saudyjskiej... z tego powodu, że tam świątynia taka nie miała by po prostu prawa bytu.
Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Czy my musimy być tacy sami jak inni i czy musimy się spowiadać cudzymi grzechami ? To, że w Arabii Saudyjskiej nie można wieszać innych symboli religijnych ma być usprawiedliwieniem tego, że i u nas nie można ? To właśnie takie działanie czyni nas drugim Iranem, Arabią Saudyjską itd.
Z resztą nie trzeba wyjeżdżać i silić się na porównania. Mój lokalny diabeł jest wystarcząjąco straszny i pocieszać się diabłem islamskim nie muszę.
To Cie Pet zaskocze, bo mowa o ludziach, ktorzy do Europy zjechali wlasnie z Iranu. I naprawde zachowuja sie i zyja normalnie, maz nie polewa zony wrzatkiem, nie obcina corce nosa ani nie rzuca we wszystkich kierunkach kamieniami...
Nie twierdze, ze sa w czyms lepsi od innych, nie twierdze tez, ze Polacy wynalezli nietolerancje. Ale jestesmy w tym naprawde niezli.
W Gdansku po WTC powybijano w meczecie okna i pomazano sprejami mury. Bylo duzo zgloszen o zaczepkach, pobiciach... To nie swiadczy o nas wcale dobrze. W zadnej kulturze. A media sacza w nasze mozgownice, ze jak ktos powie 'Allah' to zaraz wybuchnie... To jest po prostu zwykle chamstwo co robi 'cywilizowany swiat zachodu' ze swiatem ze wschodu. Do tej pory dziwi mnie, ze nie napadli na Iran. Bo Ci bandyci tylko czekaja na jakis pretekst, zeby tam wjechac czolgami. Przypominam sprawe, gdy Iran prosil o pozwolenie na budowe elektrowni atomowej. Zaraz media donosily, ze Iran wspolpracuje z Korea. Straszne.
Będę musiał powtórzyć za Griszą: "Chyba nie całkiem zrozumiałeś co napisałem".
Po pierwsze nie wiem dlaczego miałbym być zaskoczony faktem, że Twoi znajomi, o których wspominasz pochodzą z Iranu. Co to ma w oole wspólnego z sednem dyskusji? Czy ja gdzieś twierdziłem, że każdy jeden Irańczyk to potencjalny miłośnik obcinania kobietom nosa? Rozmawiamy o podejściu dwóch religii do pewnych kwesti i modeli kulturowych akceptowanych społecznie, które te systemy wytworzyły. Czemu ma służyć powoływanie się na taki przykład? Tym bardziej, że jak sam przyznajesz nie są to osoby zbyt religijne. Pomijam już to, że wyciąganie ogólnych wniosków w tak złożonej kwestii jaką tu poruszamy, na podstawie jednostkowego przypadku jest pomysłem trochę chybionym. Ja na przykład mam dwóch kumpli, z których jeden jest Libańczykiem, a drugi Libijczykiem. Obaj słuchają hip-hopu, a w dodatku Libańczyk jest katolikiem i co niedzielę śmiga do kościoła. Poza tym mam w bloku sąsiada Egipcjanina, który chodzi o lasce. Czy mam na tej podstawie wyciągnąć wniosek, że 2/3 Arabów słucha hip-hopu, 1/3 chodzi o lasce, zaś 1/3 która o lasce nie chodzi to katolicy?
Nie rozumiem też czego ma dotyczyć wzmianka o tym, ze po WTC w gdańskim meczecie wybito okna i że winne są temu media. Po pierwsze napisałem wyraźnie, że swoje uwagi na temat państw arabskich, w których panuje islam opieram na własnych obserwacjach i obserwacjach osób, które z mediami nic wspólnego nie mają. Po drugie czy to także media są winne marcowym wydarzeniom w Kairze kiedy to najpierw podpalono koptyjską świątynie, a później doszło do ataku na koptów, w trakcie którego zastrzelono 10 osób, a 110 raniono?
Oczywiście do czegoś równie strasznego jak wybicie okien w światyni mniejszości religijnej (np. kościele katolickiem) nie mogło by absolutnie dojść np. w Arabii Saudyjskiej... z tego powodu, że tam świątynia taka nie miała by po prostu prawa bytu.
Nie twierdze, ze sa w czyms lepsi od innych, nie twierdze tez, ze Polacy wynalezli nietolerancje. Ale jestesmy w tym naprawde niezli.
W Gdansku po WTC powybijano w meczecie okna i pomazano sprejami mury. Bylo duzo zgloszen o zaczepkach, pobiciach... To nie swiadczy o nas wcale dobrze. W zadnej kulturze. A media sacza w nasze mozgownice, ze jak ktos powie "Allah" to zaraz wybuchnie... To jest po prostu zwykle chamstwo co robi "cywilizowany swiat zachodu" ze swiatem ze wschodu. Do tej pory dziwi mnie, ze nie napadli na Iran. Bo Ci bandyci tylko czekaja na jakis pretekst, zeby tam wjechac czolgami. Przypominam sprawe, gdy Iran prosil o pozwolenie na budowe elektrowni atomowej. Zaraz media donosily, ze Iran wspolpracuje z Korea. Straszne.
To poogladaj sobie fotki z Teheranu, ze o Dubaju nie wspomne. Jakie wieki srednie?
Kultura, fakt, jest inna, ale wartosciowanie z naszego punktu widzenia jest bezwartosciowe, bo tkwimy w tej swojej demokratycznej mitologii zachodniej - slepi i glusi.
Chyba nie całkiem zrozumiałeś co napisałem, chodzi mi o obyczajowość a nie postęp technologiczny, o dostęp kobiet do edukacji, prawa do głosowania wyboru drogi życiowej oddzielenie religii od państwa itp. zdobycze cywilizacji zachodniej. W tych kwestiach islam niestety niewiele się różni od chrześcijańskiej Europy, która go mordowała w imię boga dawno temu.
Ja znam -> Naprawde sympatyczni i dobrzy ludzie. Fakt - nie mieszkaja w PL, to w ryja za wyznanie nie dostana.
Może mieszkają w Egipcie, gdzie w ryja ostatnio dostają Koptowie.
A co do dyskusji, to prawda jak zwykle leży po środku. Oczywiście, że kojarzenie Islamu wyłącznie z terorryzmem i brakiem równouprawnienia kobiet to głupota (bo wystarczy pojechać do Jordanii czy Syrii, żeby zobaczyć, że nie taki diabeł straszny, a wręcz poczciwy), ale stawianie znaku równości pomiędzy podejściem do pewnych kwestii w islamie i katolicyźmie jest głupotą nr 2 (bo wystarczy sobie pojechać do Arabi Saudyjskiej, czy Iranu, żeby zobaczyć, że diabeł jest mniej więcej tak strasznyjak go opisują). Obiadów u rodzin Islamskich nie jadam, za to po Jordanii i Syrii trochę pojeździłem i muszę przyznać, że tak sympatycznych ludzi jak tam nie spotkałem chyba w żadnym innym miejscu świata, który przyszło mi zwiedzać... nie mniej nawet w Syrii (pomimo funkcjonowania tam dość sporej mniejszości chrześcijańskiej) przyszło mi bywać w miejscach, gdzie mój krzyżyk na szyi nie był mile widziany. Tu taka mała uwaga, która dla niektórych może będzie niezwykłym odkryciem: niechęć wobec "obcych" (niezależnie od tego czy ta "obcość" wynika z innego koloru skóry, wyznania, czy pochodzenia) naprawdę nie jest polskim wynalazkiem i , o dziwo, nie tylko w Polsce można się z nią spotkać. W Arabii Saudyjskiej i w Iranie nie byłem, ale wiedzę na ich temat zaczerpnąłem nie z mediów, tylko z relacji mojego znajomego, który tam trochę posiedział i wdział to i owo.
O ile Jordania i Syria to taki islam "ucywilizowany", o tyle dwa pozostałe państwa raczej nie znajdują obecnie na mapie odpowiednika, w którym wiodącą religią jest katolicyzm.
(...) demonizujecie Islam. (...)
Na początek uwaga techniczna - nie przypominam sobie stosowania przeze mnie pluralis maiestatis, więc stosowanie liczby mnogiej w odpowiedzi na mój komentarz troszeczkę zgrzyta.
Ad rem: Jesteś już drugą osobą na tym forum dopisującą mi wprost poglądy, których nie wyraziłem - okoliczność taka znajduję raczej jako przykrą, ale, że najwyraźniej szans na przekonanie co najmniej dwóch osób, ze nie jestem wielbłądem nie ma to i walczyć z takimi opiniami mi się nie chce...
(...)
i nie zapominaj, że kiedy muzułmanie tworzyli niedoścignione do dziś wzory matematyczne, poezję i architekturę - nasi przodkowie biegali z gołymi dupami po lodowcu.
(...)
Wprawdzie wkradł się w to zdanie pewien anachronizm (dokładnej daty ostatniego zlodowacenia teraz nie pomnę) ale sens zdania rozumiem i (tu być może Cię zaskoczę) tegoż sensu w żaden sposób nie neguję.
oburzasz się?
Zadziwiająca i chybiona sugestia
(...)
oburzasz się?
słusznie.
W słuszność takiego oburzania śmiem wątpić
Pozdrawiam.
Szkoda że potem jakoś nie brnęli dalej w rozwój tylko wciąż tkwią swoją religią i obyczajowością z nią związaną na poziomie wieków średnich.
To poogladaj sobie fotki z Teheranu, ze o Dubaju nie wspomne. Jakie wieki srednie?
Kultura, fakt, jest inna, ale wartosciowanie z naszego punktu widzenia jest bezwartosciowe, bo tkwimy w tej swojej demokratycznej mitologii zachodniej - slepi i glusi.
lodowy
upał wszak
a co do rozwoju - nie mam pewności który kierunek jest słuszny/lepszy/korzystniejszy/
czasami wydaje mi się, że cała ta technologiczna rewolta zachodniego świata nam nie służy...
chcę tylko powiedzieć, że demonizujecie Islam. postrzegacie go przez pryzmat grupki fanatyków. to tak, jakby KK postrzegać przez pryzmat wybryków Jezuitów, albo pedofilów w czarnych sutannach.
o proporcje tu idzie.
i nie zapominaj, że kiedy muzułmanie tworzyli niedoścignione do dziś wzory matematyczne, poezję i architekturę - nasi przodkowie biegali z gołymi dupami po lodowcu.
oburzasz się?
słusznie.
Szkoda że potem jakoś nie brnęli dalej w rozwój tylko wciąż tkwią swoją religią i obyczajowością z nią związaną na poziomie wieków średnich.
BTW z tym lodowcem toś przesadził i to grubo
Co do KK - jeszcze niedawno bylem obojetny. Dzis niestety jestem zadeklarowanym nie-katolikiem. Myslalem, ze moje spotkania IIIgo stopnia z glupota kleru byly wybrykami. Niestety wybrykow zrobilo sie zbyt wiele abym szanowal Kosciol i jego figurki.
Co do poruszania sie po swojej mozgownicy stereotypami [zwlaszcza takimi jak islam=bomba] to nawet nie skomentuje...
o proporcje tu idzie.
i nie zapominaj, że kiedy muzułmanie tworzyli niedoścignione do dziś wzory matematyczne, poezję i architekturę - nasi przodkowie biegali z gołymi dupami po lodowcu.
oburzasz się?
słusznie.