Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 26
PS: Grzesiu, czy wiesz może, jak "chodzić" po stronie Meyerowitza? Zarejestrowałem się tam entuzjastycznie, ale dalej klops, nie wiem, jak się poruszać.
Rozumiem. Z tym że masz pewnie na myśli operowanie dalmierzem, tak? Z lustrzanką w oczodole pewnie jest się bardziej skazanym na to, co pokazuje sam wizjer czy mylę się? :-)
No niby bardziej ale ja jak otworzę lewe oko to nawet z lustrzanką przy twarzy nawet całkiem sporo widzę co się dzieje dookoła.
Co do szybkości to raczej na odwrót mam, szybciej muszę przewidywać sytuację w szerokim kącie bo bliżej jestem i mniej czasu jest na korektę. W 50mm jest w moim odczuciu więcej czasu na decyzję co i jak wkomponować w obraz, bo jestem dalej mam odrobinę więcej czasu na reakcję i przewidzenie jak się potoczą sprawy
PS: To jeszcze po(m)edytuję... Czy pięćdziesiątkę na ulicy w ogóle ustawia się do pionu? Trochę trudno mi to sobie w głowie skomponować.
I jeszcze: A z taką pięćdziesiątką to chyba musisz być trochę szybszy niż z szerszym kątem czy nie? Jak to jest?
No dobra, skoro już zacząłem temat:
A nie bywa Ci czasem za ciasno z 50mm? Nie zdarza się, że chciałbyś odskoczyć, a nie ma gdzie? Jak to właściwie jest na ulicy? Poza tym, że zima...
:-)
PS: To jeszcze po(m)edytuję... Czy pięćdziesiątkę na ulicy w ogóle ustawia się do pionu? Trochę trudno mi to sobie w głowie skomponować.
Se wróciłem jeszcze ot tak, przy okazji szukania ogniskowej 50mm na ulicy. :-)
Będę pamiętał
Grisza poza tym, że robi dobre zdjęcia, to jeszcze nieinwazyjnie przekonał Janusa co do wartości streeta per se.
Grzesiu, wspomnij o mnie w godzinę odbitek...