Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 26
No kurde Tyś chyba żadnej kobiety nie zaciążył?
to ma jakikolwiek związek z tym co napisałem, czy po prostu taka dygresja naszła?
No kurde Tyś chyba żadnej kobiety nie zaciążył?
Naprawdę sądzisz, że przy tych środkach wyrazu chciałem pokazać radość macierzyństwa?
Nie ze wzgledu na powiedzmy, ksztalty modelki, ale ze wzgledu na brak autentycznosci tej depresyjnosci (ktora jak rozumiem chciales uzyskac), zaliczylbym ten obrazek do mniej udanych. Cialo cialem, choc dominuje obraz, ale i tak najwazniejsza pozostaje twarz, ktora zdradza ze depresyjnosc jest udawana albo nie udalo Ci sie jej uchwycic.
Odnoszac sie do wypowiedzi Pan, to ten okres wcale nie musi byc zlem koniecznym. Oczywiscie koncowka jest uciazliwa z prozaicznych powodow (jest co dzwigac przeciez), ale mielismy z zona dobra zabawe fotografujac Jej brzuch (mniej odwaznie), a nawet krecac teledysk. Zadnej depresji nie zauwazylem, a przechodzilismy przez to cztery razy.
P.S. Nie widze tu tez pozytywnych emocji, wiec dla mnie __ nie do konca wiadomo o co tu chodzi.
bo to trochę się zrobiło jak by odczytywać zdjęcia wilhelma brasse - 'noszę piżamę, jakoś leci. nic na to nie poradzę'.
podobnie wnikliwa konotacja.
Do mnie to zdjęcie gada: "jestem w ciąży i nic na to nie poradzę". Straszna mizeria, bez pomysłu. Może jednak jestem w błędzie i miało być depresyjnie.
Naprawdę sądzisz, że przy tych środkach wyrazu chciałem pokazać radość macierzyństwa?
co prawda muszę przyznac ,ze lubie takie zdjęcia- szczere i po prostu
edit: a pewne teoria głosi: ciało to tylko worek na flaki i płyny ustrojowe.
Jest jeszcze jedna teoria: "wszystko to gu...o, za wyjątkiem moczu"
Ja na ten przykład lubię b.szczupłe dziewczyny, forma ich ciał jest dla mnie bardzo obrazotwórcza i dogaduje się z moim poczuciem estetyki.
Z resztą, mi ta fotografia podoba się nie dlatego, że pociąga mnie cielesność przedstawionej tu dziewczyny, tylko z kompletnie innego rodzaju emocji. Rozumiem, że jako esteta wykluczasz zachwyty nad refleksyjnością czy nawet smutkiem. Szkoda, powiadam - szkoda. Zwłaszcza, że oprócz tego i poza pewnymi niedociągnięciami w obróbce, to wg mnie bdb obrazek.
Tymi oto obiema rencyma się podpisuję pod powyższym.
To, że dla ciebie kobiecość zawiera się tylko w upatrzonym przez Ciebie punkcie gdzieś pomiędzy 'anorektycznymi modelkami' a 'kobietami w ciąży' to wcale źle ani tak samo wcale dobrze. Ja na ten przykład lubię b.szczupłe dziewczyny, forma ich ciał jest dla mnie bardzo obrazotwórcza i dogaduje się z moim poczuciem estetyki.
Z resztą, mi ta fotografia podoba się nie dlatego, że pociąga mnie cielesność przedstawionej tu dziewczyny, tylko z kompletnie innego rodzaju emocji. Rozumiem, że jako esteta wykluczasz zachwyty nad refleksyjnością czy nawet smutkiem. Szkoda, powiadam - szkoda. Zwłaszcza, że oprócz tego i poza pewnymi niedociągnięciami w obróbce, to wg mnie bdb obrazek.
edit: a pewne teoria głosi: ciało to tylko worek na flaki i płyny ustrojowe.
ppopieram Pietrka
Eee tam Ty się nie znasz na macierzyństwie ojców
pewnie nie, ale na macierzynstwie matkow sie znam
ppopieram Pietrka
Eee tam Ty się nie znasz na macierzyństwie ojców