Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 57
Oczywiście, niestety kliknąłem na wskazany link. No i postanowiłem dowiedzieć się czegoś o autorze.
"Są takie momenty gdy jakiś widok wdziera się do głowy, gra i harmonizuje sam ze sobą, zaczyna opowiadać historię. Wtedy robię zdjęcie. Później przychodzi etap obróbki - szukania punktu, który najlepiej odda te dźwięki, by w końcu pokusić się o własną interpretację."
Liryzm opisu przeżyć wewnętrznych autora strony poruszył najczulsze struny mego jestestwa. Przeczytałem go 3 (słownie: trzy) razy i, k-wa, wciąż nie rozumiem ani słowa z tego bełkotu. Czasami doprawdy tęsknię za powrotem cenzury, bo ze zdrowym rozsądkiem to my, jak widać, daleko nie zajedziemy.
Zaryzykowałbym tezę, że akt to najczęściej desperacki krzyk o braku weny. Jeżeli zdjęcie zrobione pani w ubraniu jest niedobre, to rozebranie jej naprawdę niczego wartościowego w sensie fotograficznym nie przyda.
Ale dlaczego? Modelka ubrana i rozebrana to dwa zupełnie różne zdjęcia. Tak jak wschód i zachód. I oba mogą być ciekawe/dobre lub nie. I tyle.
Od siebie dodam, że oglądanie estetycznie podanych, apetycznych modelek nie sprawia mi przykrości, a wręcz przeciwnie
fotografia analogowa to ziarno, nieszczelne kasety, perforacja i metki filmów, wyprane kolory, stare aparaty, 'retro', 'vintage'. W pozostałych okolicznościach to fotografia prawie jak każda inna, a fotografia artystyczna? tu cichutko zamilknę, jak zwykle w tej kwestii www.fotografia-artystyczna.pl
Zapomniałeś dodać, że fotografia analogowa to... KLIMAAAAT!
Aż tak mało jest światła w tym studio, że trzeba używać 3200 asa?
delta 3200 ma czułość 1000
a ziarno osobiście lubię jak jest, ale nie dominuje, może dlatego rzadko wciągam 400kę do aparatu.
Można dyskutować że ziarna dużo lub za mało, ale to będzie dyskusja typu- "Czy ta herbata jest za słodka?". Dla jednego tak, dla drugiego nie. Jednym słowem rzecz gustu.
Nie ukrywam, że pomysł wyeksponowania ziarna jest rodem z wystaw Wenus (czyli wystaw fotografii, które oglądałem jako licealista). Później były ważniejsze tematy- np. strajki, uroczystości religijne III, IV Rzeczpospolita itd. Tymczasem ja sięgnąłem po coś, jakby z lat młodzieńczych- czyli obróbka, która pamiętam z tamtych lat- no właśnie duży kontrast, czasem ziarno, albo jakaś izohelia itp. Dlatego uczciwie napisałem, to moje podejście, wywołane w nowych odczynnikach, tak by nic nie osłabiło efektu i reakcji chemicznej. Takie były też ustalenia z modelka, bo zrezygnowałem z pleneru i portretu, więc zrobiłem taka właśnie przymiarkę.
Natomiast inspiracja płynęła również ze strony wszechobecnej fotografii mocno przerobionej w PSie, ze sztucznie dodawanym ziarnem, na co osobiście reaguję trochę alergicznie.
Czemu przesadziłeś.
Zdjęcie jest marne
Nie to jest dobre, co jest dobre. Dobre jest to co się komuś podoba. I to by było na tyle :p
To jak i cała gałąź zdjęć z cyklu 'cyc na wierchu' przedstawiających 'nagość w plenerze' tj goła baba w ruinach fabryki nawozów, goła baba na łowisku, goła baba na pniu zwalonego drzewa, goła baba na torach kolejowych itd - nie powinny się nigdy zdarzyć.
A jak ktoś próbuje układać do tego jakieś historyjki, mądrze nazywać, łączyć w cykle tematyczne... Panowie, przecież to jest zwykła tania fotografia erotyczna.
Jeden podpompuje swoje ego 'że mu się rozebrała' do fot a grupa w męskim gronie pokomentuje 'walory', 'mocne punkty obrazu'. Szczytem tego są 'akty' kobiet ze sprzętem fotograficznym czy samym autorem.
Niby miło, ale momentami żal mi tych dziewczyn co to lepią ciasto chlebowe na golasa, w kolejnym wydumanym projekcie z cyklu 'mam aparat jeżdżę po wsiach, mówię że z playboya jestem'.
Wreszcie ktoś mówi o tym wprost. Ja już miałem obawy, że może stuknięty jestem albo jakiś homo i powinienem się leczyć, jeśli mnie te cycki jedynie męczą.
Zaryzykowałbym tezę, że akt to najczęściej desperacki krzyk o braku weny. Jeżeli zdjęcie zrobione pani w ubraniu jest niedobre, to rozebranie jej naprawdę niczego wartościowego w sensie fotograficznym nie przyda.
Wmawia się ludziom i co gorsza zaczynają w to wierzyć po pewnym czasie.
Rzygam już artyzmem i dorabianiem "analogowości" do byle gówna.
A w ogóle co to jest fotografia artystyczna czy analogowa ?
A co to-to iso.pl?
jak to co? sutki, badylki, ruinki...
Fotografia A R T Y S T Y C Z N A!
A co to-to iso.pl?
Iso400 to, o ile pamiętam, Jarosław Kuś
Zdjęcie jest marne
iso400.pl
pozdrawiam.
A co to-to iso.pl?
Jo tysz
że zabłocki na mydle?
To jak i cała gałąź zdjęć z cyklu 'cyc na wierchu' przedstawiających 'nagość w plenerze' tj goła baba w ruinach fabryki nawozów, goła baba na łowisku, goła baba na pniu zwalonego drzewa, goła baba na torach kolejowych itd - nie powinny się nigdy zdarzyć.
A jak ktoś próbuje układać do tego jakieś historyjki, mądrze nazywać, łączyć w cykle tematyczne... Panowie, przecież to jest zwykła tania fotografia erotyczna.
Jeden podpompuje swoje ego 'że mu się rozebrała' do fot a grupa w męskim gronie pokomentuje 'walory', 'mocne punkty obrazu'. Szczytem tego są 'akty' kobiet ze sprzętem fotograficznym czy samym autorem.
Niby miło, ale momentami żal mi tych dziewczyn co to lepią ciasto chlebowe na golasa, w kolejnym wydumanym projekcie z cyklu 'mam aparat jeżdżę po wsiach, mówię że z playboya jestem'.
Podobają mi się niektóre Twoje zdjęcia, zwłaszcza te pierwsze. Tym bardziej coś takiego, kompletnie bez nastroju... Eh, Inspirowałeś się czymś? Ziarno.. Andrzeju, znasz album z wystawy "WENUS POLSKA"? Przyznam, że tutaj jest ono mocne, skóra praktycznie w całości zatraciła swoją fakturę na rzecz porowatości obrazka fotograficznego. Pomysł ciekawy, niestety dla mnie trochę za bardzo poleciały też szczegóły w cieniach np na brzuchu, światła, ze średnio wywołanej delty, może ratowane softem, płaskie, niemal bez gradientu. Jak już tak siedzimy sobie i cmokamy nad ziarenkiem itd.
Pozwalam sobie bo to nie iso400.pl, gdybym uważał że na darmo to bym sobie odpuścił ;] pozdrawiam.
Chyba ten Niemiec Ci dyktuje frazy, tylko za cholerę nie pamiętam jak on się nazywa...