Awatar FLOGISTON
FLOGISTON

Justyna

Ilford 3200, nie ukrywam, że to jest mój debiut w studio z materiałem o takiej czułości.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 57

Awatar skpt
skpt 3 lat temu

Zdjęcie jak zdjęcie. Oczy, nomen omen, mnie nie zachwycają. Deltę chyba też widziałem ciekawiej/ładniej użytą. Ale dyskusja bardzo dobra.

Awatar Loel
Loel 5 lat temu

😎

Awatar Marian
Marian 10 lat temu
Kiedyś to AT było...
Awatar jarek
jarek 15 lat temu
FLOGISTON napisał

A może są wyjątki? Np. modelka- o ile jeszcze w PSie mogą z niej zrobić laskę, skórę wyprasować, nogi wydłużyć, sadełko usunąć, to z kliszy juz nie tak łatwo.


Film jest filmem dopóki go nie zeskanujesz
Awatar FLOGISTON
FLOGISTON 15 lat temu
jarek napisał(a):
Przez wiele stuleci słowo pisane było traktowane poważnie, (...). A młode osoby widzą poważnego Iksa w otoczeniu jeszcze ' poważniejszego ' sprzętu spoglądającego z autoportretu i wyciągają wnioski: przecież robię takie same zdjęcia jak on, chyba mam talent.


Masz 100% racji, ale takie mamy czasy- dziś wszystko masz w zasięgu reki czyli, na ruch myszką lub klikniecie w wyszukiwarce. Może poza sportem wyczynowym gdzie potrzeba włożyć max wysiłku, często kosztem destrukcji organizmu. Spadek jakości wszystkiego, w tym sztuki jest oczywistą oczywistością. A propos- jak piszesz- spogląda taki burak w okienko telewizora i co widzi? Jeszcze większy kmiotek jest ministrem, więc każdy może.

A może są wyjątki? Np. modelka- o ile jeszcze w PSie mogą z niej zrobić laskę, skórę wyprasować, nogi wydłużyć, sadełko usunąć, to z kliszy juz nie tak łatwo. No a jak jeszcze taki flogiston posypie ziarnem to już pozamiatane.
Awatar Bruno
Bruno 15 lat temu
romek napisał(a):
Bruno napisał(a):
A co to-to iso.pl?


jak to co? sutki, badylki, ruinki...
Fotografia A R T Y S T Y C Z N A!

CZYTAŁEM TEN PORADNIK
Awatar jarek
jarek 15 lat temu
Przez wiele stuleci słowo pisane było traktowane poważnie, książki pisane ręcznie a potem druk były bardzo drogie i nie wydawano byle czego. Nad tomami encyklopedii pracował zespół profesorów, doktorów, ogólnie naukowców, językoznawców itd. Później przyszło nieco luzu, ale wciąż wydawnictwa jakoś dobierały treść, te poważniejsze weryfikowały także dorobek osób wydających albumy itd. To wyrobiło pewien pogląd: jak coś jest napisane to raczej tak jest. Ten szacunek dla słowa pisanego widoczny jest jeszcze u osób starszych, które często powołują się na jakiś artykuł o cudownej diecie - bo przecież napisał to profesor.
W internecie jest dokładnie odwrotnie, każdy pisze, myśli, tłumaczy, "redaguje" Wikipedie albo własne strony.
Tylko słowo nie idzie w parze z czynem, otwiera się stronę pana X i we wstępie czytamy, że już 50 lat fotografuje zjeździł całą Europę, miał dziesiątki aparatów, pół życia w ciemni, wystawy a na samym końcu oglądam albumowe pstryki bez żadnej wartości. A młode osoby widzą poważnego Iksa w otoczeniu jeszcze " poważniejszego " sprzętu spoglądającego z autoportretu i wyciągają wnioski: przecież robię takie same zdjęcia jak on, chyba mam talent.
Awatar romek
romek 15 lat temu
Masz absolutną racje. To jest takie 'wannabe' jak ci super fotografowie gdzieś tam, co robią hajs. Zasada, masz nic do powiedzenia, to robisz wokół siebie wachlarz z neurotycznego bełkotu albo nowomowy języka mediów, dodając sobie 'co nieco'.
Tako koloryt. Wszystko mądrze można nazwać. Co to znaczy 'freelancer'?, że mam aparat?
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
romek napisał(a):
'nauczyciel, mentor, wizjoner'... wiesz Dominiku, cmokanie po pupie wśród plfotowej braci ma granice możliwości, nawet dla kogoś takiego. Po więcej trzeba wyciągnąć rękę gdzie indziej. Z uśmiechem się to czyta, ale nie chcę nikogo oceniać.
Bo, drugiej strony, ktoś aspirujący do miana robiącego pieniądz na swojej twórczości powinien mieć jednak dobry dryg do promowania/pompowania się. Jest u nas takie poczucie, że twórca, niech będzie 'artysta' to odrzucony przez ogół, niezrozumiały dziwak, przymierający z głodu Nikifor. To głupie, gdzie nie spojrzeć twórca dobry to twórca wzięty, lubiany, kupowany, rozchwytywany, inteligentnie promujący się.
Gdzieś ten rynek samouków się u nas zaczyna rozpędzać. Zdjęcia podobają się lub nie, mogą być dla wielu atrakcyjne, czy chociaż wykładnikiem jakości. A napisać można wszystko jak potrzeba, że filozof, hermeneuta, fotograf, esteta..


Mówisz rozpędzać.. a mnie się wydawało, że dalej to już tylko przepaść.. marketing to jedno, ale poparte czynami, portfolio, cholera..a u nas - nie tylko w fotografii - co jeden/jedna to człowiek renesansu, gra na cytrze, naucza po grecku, astronom, ..i tu najlepiej jakieś anglo-języczne stanowisko jeszcze np. "event worklow second line manager"; Bo teraz pytanie - czy jeśli ja np. chciałbym zaistnieć na takim rynku - to czy muszę zacząć kłamać? czy czas zacząć uczyć się chińskiego w dialekcie mandarin i składać origami w pozycji lotosu..żeby przeskoczyć konkurencję?? __ Nie chodzi o jakość prac - chodzi o zbyt wielo-przymiotnikowość tej autopromocji. Przyznam że mój wpis był nawiązaniem do pierwszej Twej wypowiedzi.
Awatar romek
romek 15 lat temu
'nauczyciel, mentor, wizjoner'... :] Wiesz Dominiku, cmokanie po pupie wśród plfotowej braci ma granice możliwości, nawet dla kogoś takiego. Po więcej trzeba wyciągnąć rękę gdzie indziej. Z uśmiechem się to czyta, ale nie chcę nikogo oceniać.
Bo, drugiej strony, ktoś aspirujący do miana robiącego pieniądz na swojej twórczości powinien mieć jednak dobry dryg do promowania/pompowania się. Jest u nas takie poczucie, że twórca, niech będzie 'artysta' to odrzucony przez ogół, niezrozumiały dziwak, przymierający z głodu Nikifor. To głupie, gdzie nie spojrzeć twórca dobry to twórca wzięty, lubiany, kupowany, rozchwytywany, inteligentnie promujący się.
Gdzieś ten rynek samouków się u nas zaczyna rozpędzać. Fotografie modową na poważnie w Polsce robią dwie osoby, reszta to ciągły przemiał, fotografia erotyczna nie istnieje. Coś się musi dziać. Zdjęcia podobają się lub nie, mogą być dla wielu atrakcyjne, czy chociaż wykładnikiem jakości. A napisać można wszystko jak potrzeba, że filozof, hermeneuta, fotograf, esteta..
Awatar janus
janus 15 lat temu
Chronologicznie masz rację. Miałem na myśli raczej umysłową gotowość do podjęcia działania. Dla Goyi było to pewnie wsjo ryba, czy ma przed sobą golasa czy tekstylnego.
Awatar jarek
jarek 15 lat temu
" Malarz ten plądrował topografie swojego obrazu, za każdym razem wzniecając iskry światła, które opadając wypalały w duszy widza trwały podpis artysty "
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
romek napisał(a):
Może to nieeleganckie, że wyciągnąłem na tarczę czyjąś stronę prywatną ale wychodzę z założenia, że sztuka się obroni :] Z resztą wystarczy wpisać w googla 'fotografia artystyczna' ...adres strony nie pozostawia złudzeń. Żeby nie było to zdjęcie ma może coś w sobie, młody chłopak, chce zdobyć świat czy coś. To był tylko przykład, że niekoniecznie zdrowo jest się nadymać na niektóre słowa na 'A', 'Ą', 'Ę'.

w takich sytuacjach jak ta, można sobie przykładowo zapalić jakieś szajs, rozwalić się na fotelu zapuszczając wcześniej dżeferson erpljn czy innych diabłów.


a mnie rozłożył na łopatki opis:

http://fotografia-artystyczna.pl/uslugi/akty.html:
USŁUGI FOTOGRAFICZNE - AKTY:
Być może chcesz sprawić prezent ukochanej połówce, być może chcesz spróbować jak to jest.
Zapewniam bezpieczną atmosferę i dyskrecję.


skojarzenie oczywiste.


Wiesz.. inni idą jeszcze dalej..w swej autopromocji internetowej:

Cytat za Warsztaty w Złodziejewie:
jeden z najbardziej znanych fotografów kobiecego ciała w Polsce. Swoim doświadczeniem i wyczuciem w kwestii tak delikatnej jak akt bije na głowę wielu, żeby nie napisać że wszystkich. Fotografia jest dla niego całym życiem, poświęca się jej bez reszty, a o jego poszukiwaniach i rozwoju najlepiej świadczą metamorfozy fotograficzne, często nie bez powodu głośno dyskutowane. Fetish przeszedł drogę od aktów krzyczących erotyzmem, przez nostalgiczne skulone w sobie kobiece ciała, anielice, fotografie reklamowe, sielskie krajobrazy, w które wplątuje nagie kobiece postacie.
Fotograf-myśliciel-rzeźbiarz – układa z ciała formy, które wcześniej tworzy w swojej głowie. Ciosa światłem. Fotografował lustrzanką cyfrową i w końcu powrócił do analogowej fotografii średnioformatowej. Uhonorowany II miejscem w konkursie Fotoerotica miesięcznika Playboy. Nauczyciel, mentor, wizjoner. Zafascynowany mitologią pogańską, ezoteryczną treścią i symboliką. Swoją fotografią składa niewątpliwie hołd Kobiecie, a jego obrazy tchną bezwzględnym wyczuciem piękna, kształtu i kunsztem przełożenia ujmującej kobiecej natury w estetyczny porządek, który swoją naturalnością sięga ludzkich instynktów.

[============]
Nie wiem w jaki sposób ciosa się światłem, czy też odczytuje nostalgię w skulonym kobiecym ciele.. :]
Awatar romek
romek 15 lat temu
Mariuszu, masz rację, tylko niestety nie każdy odbiorca posiada choć w jednej trzeciej tyle taktu co Ty. Komentarze pod 90% zdjęć z golizną często zakrawają na brak kultury.

Goya chyba zaczął od nagiej, panią ubrała inkwizycja.
Awatar janus
janus 15 lat temu
Flogistonie, cytujesz wybiórczo, a szkoda.

Malczerze, oczywiście, modelka ubrana i modelka wprost przeciwnie, to dwie różne sprawy. Tymczasem ja napisałem co innego. Sens słów mych był mniej więcej taki: Zrób dobre zdjęcie kobiecie w ubraniu, a potem myśl o dobrym zdjęciu kobiety bez ubrania.

Hobbesie, jasna sprawa, ja tam tego człowieka nie osądzam; być może faktycznie robi świetne zdjęcia.
Awatar romek
romek 15 lat temu
Może to nieeleganckie, że wyciągnąłem na tarczę czyjąś stronę prywatną ale wychodzę z założenia, że sztuka się obroni :] Z resztą wystarczy wpisać w googla 'fotografia artystyczna' ...adres strony nie pozostawia złudzeń. Żeby nie było to zdjęcie ma może coś w sobie, młody chłopak, chce zdobyć świat czy coś. To był tylko przykład, że niekoniecznie zdrowo jest się nadymać na niektóre słowa na 'A', 'Ą', 'Ę'.

w takich sytuacjach jak ta, można sobie przykładowo zapalić jakieś szajs, rozwalić się na fotelu zapuszczając wcześniej dżeferson erpljn czy innych diabłów.


a mnie rozłożył na łopatki opis:

http://fotografia-artystyczna.pl/uslugi/akty.html:
USŁUGI FOTOGRAFICZNE - AKTY:
Być może chcesz sprawić prezent ukochanej połówce, być może chcesz spróbować jak to jest.
Zapewniam bezpieczną atmosferę i dyskrecję.


skojarzenie oczywiste.
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
Janus... ee, no fakt że facet nazwą domeny przegiął i tym wpisem na początku..ale w galerii ma momentami niezłe foty i nie sądzę aby nawet tutaj przeszły bez echa..
Awatar Grisza
Grisza 15 lat temu
A mnie rzut oka na stronę główna wystarczył żeby się powstrzymać od dalszej eksploracji. Przytoczony opis właśnie mi znacząco podniósł poziom endorfin
Awatar FLOGISTON
FLOGISTON 15 lat temu
janus napisał(a):
Zaryzykowałbym tezę, że akt to najczęściej desperacki krzyk o braku weny.


Szkoda że nie słyszą tego Fidiasz, Tycjan o Rubensie nie wspomnę.

Może gdybym miał tu na profilu tylko gołe baby, to ewentualnie mógłbym czuć kłopotliwe zażenowanie, bo tak objawił by się mój "desperacki krzyk o...". No ale nie samą gołą d. człowiek żyje, więc jakoś sobie z tym poradzę