Awatar Flawiusz

Beta Nowa - co w zamian (wymagania!!!)

Flawiusz 102

Witam po wielu, wielu latach. Onegdaj logowałem się jako Flawiusz, ale teraz jakoś nie dało się, więc założyłem nowe konto. Sprawa dotyczy powiększalnika do małego obrazka. Potrzebuję możliwie małej maszynki która mogłaby stać w jednym kawałku w gotowości pod przeciwpyłowym przykryciem. Miejsca mam mało. Obecnie używam powiększalniczka Beta Nowa którego używał mój Tata. Wiem jakie opinie panują o tym urządzonku, że jest to sprzęt prymitywny itd., ale jego rozmiar jest dla mnie idealny. Zwykle trzaskam na nim odbitki pamiątkowe 10x15, z rzadka 13x18, co jest maksimum możliwości Bety i moich potrzeb. Jednakże Beta ma szereg wad użytkowych, z których część mogę przeboleć, ale niektóre są utrapieniem. O ile jakość małych odbitek ujdzie, i nawet znalazłem możliwość używania filtrów (!) to sposób mocowania negatywu jest dość bolesny i wiąże się z ryzykiem łapania na negatyw kurzu i (o zgrozo) powstawania rys (na szczęście raczej nie po stronie emulsji). Zatem rozważam nabycie innego powiększalnika, a obecny pójdzie do muzeum. Tylko co będzie równie małe jak Beta, ale lepsze? Pewnie nie ma bata i takie urządzenie nie istnieje. Zatem zastanawiam się nad Krokusem 35 lub 35 COLOR. W zamierzchłej przeszłości takowego miałem i do małego obrazka był spoko. Jednak nie pamiętam jaki był duży... znaczy się wiem że większy od Bety, ale o ile? Ktoś zna, mógłby sprawdzić, rozmiary tego typa (wymiary stolika i wysokość po maksymalnym opuszczeniu)? Wiem że był jeszcze Krokus Mini, ale jak wyżej, nie znam rozmiarów więc tu podobna prośba. Z obcych sprzętów wiem, że były czechosłowackie Axomaty, ale też nie wiem jak duże, za to już wyraźnie droższe. No właśnie, fajnie gdyby cena (może być bez obiektywu) z wysyłką nie przekraczała 200 zł. Drodzy ATiści, jeśli macie jakieś sugestie, lub znacie rozmiary tego sprzętu o którym napisałem, to będę wdzięczny za wypowiedzenie się pod moim przydługim postem. Dziękować serdecznie!

Odpowiedzi 102

Awatar Marian
Marian

Panie Wosk. Ja licytuję o flaszkę więcej. Będziesz pan zadowolony. Chyba...

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja daję wódkę zimną i korniszonów słój gratis (do każdej flaszki). Ponadto ponawiam roszczenie prawa do pierwokupstwa na podstawie założycielstwa posta!

Awatar Marian
Marian

No to żeś pan wygrał. Tylko mnie te wudke a Wosku ogurki. Zasadniczo to ja w LF bym szedł. Ale tak powoli. Chyba zacznę od aparatu.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Sprzedasz Pan wutke i na powiększalnik też starczy! 😆

Awatar marek1953
marek1953

Nad lampą LED wypadałoby dać odbłyśnik, taki jak w projektorach. Są też okrągłe płytki LED z zimnym światłem, sprzedawca podaje wartość temperaturową ok 6000K. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosować diody kolorowe i mieszać światło. Odpadnie zakładanie filtrów do papierów wielo gradacyjnych. Krokus ma potencjał i trzeba to wykorzystać.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Zastanowię się nad różnymi opcjami, w każdym razie jeśli ma to być mój kucyk roboczy przez kolejne lata, to muszę się ubezpieczyć na wypadek spalenia żarówki. Sprzęt ma stać w wysokiej gotowości do użycia, zajmować mało miejsca i być możliwie bezawaryjnym i być podatnym na ewentualne szybkie naprawy. To o tyle ważne, że dzieciory na feriach chętnie brały do rąk Zenita w miejsce smartfona i teraz chcę to podtrzymać i mieć łatwość odpalania ciemni. Zatem ta żarówka wydaje się jedynym wąskim gardłem. Mam nadzieję. :) Zaś filtracja ledowa też mi przyszła do głowy, bo mam w domu taką dziwną lampę zmieniającą kolory, tylko lepiej by było trafić od razu gotowe rozwiązanie z odpowiednim pilotem zmieniającym barwy w kontrolowany sposób. Nawet nie wiem, czy faktycznie coś takiego istnieje.

Awatar marek1953
marek1953

Istnieją regulatory do LEDów. Widziałem dwukanałowy z wyświetlaczem i przyciskami regulacyjnymi, bez obudowy za ok 20 zł. Mały prąd wyjściowy, 30mA. Do powiększalnika należałoby poszukać na większe obciążenie. Pewnie w necie jest sporo ofert, bo producent jest tylko jeden. A jeśli masz sprytne dzieciory, niech spłodzą regulator na płytce arduino. Tu niestety wymagana będzie umiejętność lutowania jeśli ma służyć na dłużej.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Mówimy o dziewczynkach 9-13 lat więc o lutowaniu możemy zapomnieć. Cód że chciało im się mierzyć światło Zenkiem 11. Zobaczymy co będzie gdy przejdziemy do ciemni. 

Awatar Marian
Marian

Ja tam lubię lutować. Może Pan Wosk jednak mnie wybierze?

Awatar wosk
wosk

"Może Pan Wosk jednak mnie wybierze?" ale żeby przylutować? 

Awatar KAT
KAT

Jadonc starom trasom w kierunku granicy Kostrzyn nad Odrom albo Swiecko,przejezdzamy przez Lutol Suchy.Jest tez Lutol Mokry.Jaka cyna jest zalecana nie podano.

Awatar marek1953
marek1953

Lut unijny czyli bezołowiowy, lutowanie nim to koszmar. Mam zapasy przedunijne. Mieszanka cyny i ołowiu.

PS Był po sąsiedzku Krokus 35 (zamiast pokrętła wysokości wciskana klapka),  przywiozłem go do garażu, wyczyściłem i sprawdziłem. Żarówka świeci a nie powinna. Pstryczek też działa a powinien być skorodowany. Krokusy są żywotne.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Lut unijny jest postępowy a to oznacza realną wsteczność cywilizacyjną. Przecie ołów znany jest od wieków a unijczycy zapomnieli o nim. 🤣 Miałem takiego Krokusa 35 z blokadą podniesienia głowicy miast pokrętła. Był spoko. Mam nadzieję, że nowy KROKUSEK będzie co najmniej tak samo sprawny. Czasem się zastanawiam czy czechoałowackie powiększalniki faktycznie tak lepiej wypadają od naszych? 

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ładne te żarówki ze zdjęcia. Ale niektóre kolorowe. 

Awatar Marian
Marian

czy czechoałowackie powiększalniki faktycznie tak lepiej wypadają od naszych? 

lepiej

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Tylko co tam może być lepiej? Żarówka jaśniej świeci? Ładniejsza tabliczka z nazwą jest na czeskich? Mają podziałki wysokości, to widać gołym okiem, ale bez tego da się żyć. 

Awatar marek1953
marek1953

Mój kolega przywiózł z Norwegii Opemusa II. Staroć 60 lat ma albo więcej. Nie ma na nim ani jednej kropki rdzy, wygląda jakby wyszedł przed chwilą z fabryki. Pokrętła i tuleje działają bez wydawania pisków i skrzypień. Do budowy powiększalnika użyto najlepszych materiałów. W tym czasie u nas do budowy stosowano materiały "różne". Jest to zrozumiałe jeśli weźmie się pod uwagę poziom zniszczeń jakiego doświadczyliśmy podczas II WŚ. Oszczędzano na wszystkim. Nasze Rysie, Żaki i Komary nie dorównywały technologicznie czeskim Jawom. Samochody? Lepiej nie wspominać. Jedynie w statkach pełnomorskich byliśmy górą z powodu geograficznego. Żarówki są fajne z dobrej firmy, należy poszukać wg typu: PHILIPS T45 E14 SES soft white. Żywotność 1000 godzin, moc 40W. Może jakiś sąsiad ma zapasy albo ktoś będzie miał do sprzedania po wymianie  na LEDy. Z dużym gwintem E27 porozdawałem, z małym zostały.

Jeśli żarówka się przepali a Pan Wosk da Ci gwarancję, wtedy ja sprzedam Panu Woskowi swoje zapasy a on wywiąże się z warunków gwarancyjnych. Mam z nim kontakt mailowy, wystarczy, że podam numer konta a żarówki będziesz miał u siebie. Chyba, że wcześniej ktoś się zgłosi i będę zmuszony odstąpić człowiekowi będącemu w potrzebie. Na razie muszę ustalić koszt przechowywania towaru. Jest zima, żarówka nawet jak leży w szafie pobiera ciepło z otoczenia, na dwór nie wystawię bo szkoda towaru.

Awatar Marian
Marian

To jak z dużym Fiatem i Golfem. Drobne różnice, ale na korzyść. Wygodniej się pracuje. Tylko Opemusy ze skośną kolumną mnie wpieniały. Ale taki prosty Magnifaks to jest wygoda, stabilność za rozsądne pieniądze. Oceniam tylko demoludy. Sprzętu z pierwszego świata nie znam. Czechy mają po prostu tradycję wytwarzania maszyn.  I chyba mieli to bardziej systemowo zaplanowane. Głowice, obiektywy, wymienność. Wykonanie też było nieco lepsze. Niby niewielkie różnice, ale odczuwalne. Jeżeli pytasz czy wyjdą lepsze zdjęcia to raczej nie, takie same. Czyli rezygnujesz? Pan Wosk to czyta?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.