Awatar implicite

Śmierć fotografii analogowej?

implicite 40

Moda na fotografię analogową wybuchła nagle kilkanaście lat temu i doprowadziła do tego, że zenit, wcześniej sprzedawany w cenie złomu, jął kosztować tyle, co normalny aparat. Oczywiście fenomen nie sprowadził się do tego, że zmartwychwstał rynek aparatów tradycyjnych oraz dedykowanych im światłoczułych materiałów.

Teraz? Gdy zrobienie zdjęcia jest łatwiejsze, niż kiedykolwiek, a aparat w telefonie posiada każdy, kto nie nosi Nokii 3310, komuś jeszcze chce się bawić starymi zabawkami? Nie mówię oczywiście o tych kilku desperatach, którzy wciąż logują się na AT - ale o ogólnym trendzie.

Moda wygasa?

Odpowiedzi 40

Awatar Marian
Marian

Mój pentaks ma lepszy wizjer od mojej komórki. To po pierwsze. No i słynny przykład z ołówkiem. Mimo maszyn do pisania ludzie dalej mają długopisy.

ps. Krótki ten felieton.

Awatar skpt
skpt

Śmierć, to śmierć. Coś/ktoś znika. Nie ma. Jeśli to konieczne, to można pytać raczej o agonię, a moim zdaniem raczej przewlekły stan chorobowy. A aby odpowiedzieć na pytanie, to trzeba by wyniki sprzedaży producentów materiałów widzieć. Ja ich nie mam. Organoleptycznie można co najwyżej stwierdzić, że nie wszystkie fabryki się zamknęły. Co może bardziej istotne, działają te produkujące papiery. A w ciemni to raczej siedzą Ci, którzy polubili permanentnie, a nie chwilowo, na fali mody.

Awatar marek1953
marek1953

Jaka śmierć? Powróciliśmy do dawnych czasów. Fotografia analogowa znowu jest zajęciem elitarnym. Konturowcy to chyba wymarli, ostatniego widziałem ponad ćwierć wieku temu.

Awatar Marian
Marian

Elita mówisz? Chyba zacznę prasować koszule. Elicie nie wypada do surduta wymiętej koszuli zakładać. A tak z innej beczki znów nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Ten Czarek to jakiś prorok był. [tu powinna być emotikonka]

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Chyba zapominacie Panowie o "fotografii natychmiastowej". Nadal jest "modna". Powstają coraz to nowe warianty aparatów i negatywów typu "łomo"... Nic nie wygasa. Po prostu fotografia się zmienia...


Awatar Marian
Marian

No właśnie. Całkiem zapomniałem o instaksach. Tylko czy to nie zbyt mało elitarne?

Awatar implicite
implicite

Ta "fotografia natentychmiastowa" to sprowadzenie fotografii do roli gadżetu: można robić zdjęcia i nie zauważać, że się robi zdjęcia.

Awatar Marian
Marian

Czyli co? 8x10 ze zrywanym negatywem doradzasz? 

Awatar skpt
skpt

Pomijając już nagradzane i z przyjemnością przeze mnie oglądane fotki Szanownego Interlokutora (:-P), to np. takie pierwsze lepsze mi przychodzi na myśli nagromadzenie: to raczej zdjęcia

Awatar marek1953
marek1953

Elita nie podlega gradacji. Jest zero jedynkowa.

Natomiast sposób natychmiastowego utrwalania obrazu wymyślono dla ówczesnych beneficjentów dzisiejszego 500+. W ucyfryzowanej postaci działa do dziś. Z fotografią nigdy to nie miało nic wspólnego. Umożliwiało jedynie wykonanie zdjęcia fotograficznego.

Awatar Marian
Marian

Edwin Land dla córeczki zrobił te polaroidy. A ogólnie bez cytowania nie mam pojęcia kto do kogo co pisze. 

Awatar marek1953
marek1953

U nas rozpoczęła się wielka ulewa. Do wyłączenia komputera zostało mi pół butelki wina, muszę skupić się na tym co mam. Rzeczowe odpowiedzi jutro po wyschnięciu.

Awatar Marian
Marian

A jaka może być rzeczowa odpowiedź na pytanie typu "kij w mrowisko"? Ogólny trend to instagramia komórkowa. 

Awatar jaskiniar
jaskiniar

"Natychmiastówki" plus "łomografia" (cokolwiek to znaczy) - święcą tryumfy... Bez wzgędu na to czy się to "nam" podoba czy nie. "Naturalna" kolej rzeczy przy rozwoju zainteresowań fotografią "ambitną" (czyli "niecyfrową") wśród młodych ludzi to sekwencja: fotografia komórkowa (fb + instagram), nakładki "tematyczne" w aparacie komórkowym, instax (albo "nakładka instaksowa" w komórce), łomografia, zakup Zenita lub Smieny (ewentualnie droższego aparatu "systemu łomo") wraz z "dedykowanymi" negatywami, osiągnięcie sukcesu lajkowego na "insta" i "fejsie", wejście w świat fotografii kreatywnej (cokolwiek to znaczy).

Awatar Marian
Marian

Który etap obecnie przerabiasz?

Awatar jaskiniar
jaskiniar

:) na instagramie nigdy mnie nie było, "nakładek" do aparatu telefonicznego również nie używam, choć przyznaję - czasem używam telefonu komórkowego do fotografowania. :).  Kiedyś - z rozpędu - zakupiłem przystawkę polaroidową do Zenzy BRONICI, i sporo wkładów zmarnowałem. Ale później przestali (spisek kapitalistów) produkować wkłady do tejże przystawki. Jakieś trzy lata temu, w prezencie od kochanego dziecka dostałem Polaroida. I zacząłem robić zdjęcia. Nie ukrywam, że gdy osiągnąłem pewne sukcesy - moje zainteresowanie tą formą fotografii nieco wzrosło. Bardzo mi się podoba ostatnio robienie "zestawów". Ten sam kadr fotografuję zarówno "średniakami" (najcześciej Zenzą, Rolleiflexem i Brownie No. 2), aparatem cyfrowym, telefonicznym i Polaroidem. :)

Awatar Marian
Marian

Doktorskie podejście. Wygląda że czas na profesurę. Andrzeja znam, jakby coś to mogie to popchnąć...

Awatar jaskiniar
jaskiniar
na profesora się - raczej - nie nadaję... :)
Awatar Marian
Marian

W sumie dobrze, bo nie odbiera. 

Awatar implicite
implicite

Oczywiście i fotografię natentychmiastową można podnieść do rangi sztuki - ludzie profesjonalnie ścigają się i małymi fiatami, a nawet urządzane są zawody w wyścigach na bele czym. Niemniej intencjonalnie instaxy są dedykowane wszystkim tym, którzy aparat traktują na równi z telefonem, odtwarzaczem mp3 i zegarkiem. Dlatego popularność takiej fotografii raczej nie będzie wskaźnikiem ogólnych trendów w fotografii.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.