Awatar piosza

tolerancja na mróz

piosza 28

Witam czy przy powiedzmy -5 c można bez szwanku dla aparatu robić zdjęcia ?

Odpowiedzi 28

Awatar espresso
espresso

Wielokrotnie rozpoczynałem poranne fotografowanie w okolicach -20. Po wschodzie często temp wzrastała do okolic -10. Do tej pory zawiódł mnie tylko obiektyw Sigmy 100-300/4 (AF- śrubokręt). Pentaxy , 645N Z-1p, MZ-S, ME Super, Minoltka HI-Matic E, dawały radę tak długo jak ja dawałem.



Zimowe wschody najwięcej uroku mają w okolicach -20 do -15. Jak cieplej to nie warto wychodzić. Chyba że wilgotność spora da pikną szać.

Awatar filozof97
filozof97

Praktica MTL nie strajkowała do ok -20, poniżej nie miałem okazji sprawdzić. Oczywiście, nie mogę się wypowiedzieć nt. trzymania czasów, pamiętam tylko, że wskazówka światłomierza wolniej reagowała.

Niestety, nie mogę powiedzieć tego samego o obiektywie rzeczonej Praktiki, tj. Pentaconie 1.8/50. W nim przy ujemnych temperaturach przysłona odmawiała pracy, i w dodatku jej już tak zostawało.

Helios 44 za to niezależnie od temperatury spisywał się znakomicie, więc wnoszę o uznanie mechanicznej wyższości Heliosa nad Pentaconem.

Przy temperaturach rzędu -5 używałem też Rolleiflexa (po prostu Rolleiflexa, \"starego standarda\") i tu jedyne co zauważam to cięższą pracę wszelkich dźwigni i pokręteł nastaw, praca migawki bezproblemowa.



Forum fotograficzne
Awatar piosza
piosza

Wilkosz napisał(a):
Wątek bez znaczenia. Zrobić zdjęcie życia przy minus trzydziestu, blaszano-szklanego złomka wyrzucić w pi... i zając się czymś bardziej pożytecznym.


bez znaczenia ?
zwykłe pytanie
dziękuję tym którzy mi odpowiedzieli
Pozdrawiam Piotr

Awatar rbit9n
rbit9n

jac123 napisał: Najlepiej z mrozami radzą sobie np. NIKONY (analogowe).

tak jak napisał Dariusz, najlepiej sobie radzą aparaty do tego przygotowane. tu proszę artykuł na ten temat, ale nie bajarza internetowego, a mechanika, naprawiającego aparaty.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar jac123
jac123

hagakure napisał(a):
jac123 napisał: Najlepiej z mrozami radzą sobie np. NIKONY (analogowe).

tak jak napisał Dariusz, najlepiej sobie radzą aparaty do tego przygotowane. tu proszę artykuł na ten temat, ale nie bajarza internetowego, a mechanika, naprawiającego aparaty.

A cóż ten mechanik odkrył? Że trzeba wymieniać stary smar co jakiś czas, a szczególnie na mrozy, co opisane w każdym manualu.
Ken Rockwell też jest bajarzem internetowym? Jako użytkownik pisze on tak:
\"The F2 is so well made that every one I\'ve seen still works perfectly, and has never required any service to stay that way. This is far better than LEICA, every one of which I\'ve seen from this era has required service. It all comes down the lubricants. Nikon uses lubricants which seem to last forever, while LEICAs need to be cleaned out every 20 years because they get gummy or dried-out.\"
Źródło:
http://www.kenrockwell.com/nikon/f2.htm



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar rbit9n
rbit9n

oczywiście że nie odkrył. tyle tylko, że z Twojego wpisu można przypuszczać, że są to aparaty bezobsługowe. otóż nie są. zaś w przytoczonym cytacie Rockwella, nie masz słowa o użytkowaniu w temperaturach poniżej zera.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar PanHrabia
PanHrabia

rb67 przy -20 stopniach radziła sobie bez najmniejszego problemu, canon a-1 nie chce działać już w okolicach -2 (zdaje się że smar stary)



hrabiafotografia.blogspot.com
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.