Awatar piosza

tolerancja na mróz

piosza 28

Witam czy przy powiedzmy -5 c można bez szwanku dla aparatu robić zdjęcia ?

Odpowiedzi 28

Awatar Loel
Loel

hmm, to chyba zależne jest od aparatu, ale przy -5 nic mu nie będzie. Problem może się pojawić jeżeli sprzęt był długi czas na mrozie, ma sporo elektroniki w sobie (wyświetlacze itp.) i wniesiemy go zmarzniętego do ciepłego pomieszczenia. Choć to chyba skrajne przypadki. Ogólnie -5 to żadem mróz dla aparatu.



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar farfurnia
farfurnia

Loel napisał(a):
hmm, to chyba zależne jest od aparatu, ale przy -5 nic mu nie będzie. Problem może się pojawić jeżeli sprzęt był długi czas na mrozie, ma sporo elektroniki w sobie (wyświetlacze itp.) i wniesiemy go zmarzniętego do ciepłego pomieszczenia. Choć to chyba skrajne przypadki. Ogólnie -5 to żadem mróz dla aparatu.


Moje Minolty X700 przy takiej temperaturze odmawiały współpracy po godzinie - dwóch. po odgrzaniu - wznawiały. A Dynaxowi7 nic nie jest. Miewam go na długich wycieczkach, nawet -15st i działa cały czas. Kiev też nie zamarzł mi nigdy, ale on był odpowiednikiem T34.
Na dużym mrozie warto mieć zapasowe baterie. Albo aparat ich niepotrzebujący.

Awatar epoxy1
epoxy1

Moja Cosina (teraz to już sam nie wiem jaka), o którą drę koty z jac123, rozpadła się na mrozie (migawka). Ale przed tym wypadkiem wytrzymała trzy sezony orki do -20 oC z kawałkiem.

Awatar jac123
jac123

epoxy1 napisał(a):
Moja Cosina (teraz to już sam nie wiem jaka), o którą drę koty z jac123,...

Akurat wszelkiej maści Cosiny interesują mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
Co zaś do mrozów, to tolerancja aparatów na nie jest różna. Np. w ruskich ustrojstwach lubi się zastać stary smar. Inne np. mają wrażliwą elektronikę na spadek napięcia. Najlepiej z mrozami radzą sobie np. NIKONY (analogowe). Warto też mieć aparat, który ma battery pack, taki żeby włożyć go pod kurtkę, wtedy żadne mrozy nam niestraszne.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar piosza
piosza

wybacz a ja mam cosinę i mnie bardzo to interesuje

Awatar GomerPyle
GomerPyle

Rolleiflex 2.8d działał nawet przy -25C w cieniu (chociaż trzeba było brać poprawkę na czasy migawki zapobiegawczo), wszelkie elektroniczne np. hexar af - odpadają bateryjnie przy -10C po jakichś 15-30 minutach, by wznowić działalność po zagrzaniu. Odpowiednio serwisowane (wymiana smarów) mechaniczne typu Yashica FX-2 powinny spokojnie działać.



pzdr.
Awatar epoxy1
epoxy1

W instrukcjach obsługi aparatów pro i semi-pro podają zakres temperatur i wilgotności w jakich aparat powinien pracować normalnie. Przy amatorskich przyjmuje się -10 do +40. Niestety nie wiem gdzie to wyczytałem, ale w jakimś niemieckim podręczniku. Myślę, że te liczby nie są ostateczne.

Awatar ozjasz
ozjasz

Robiłem dziś LC-A przy -15 i raczej cyknął



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar epoxy1
epoxy1

Sorry, jac123, nie irytuj się w irytujący sposób :-). To z Kolegą Marecky1969 drę koty o Cosinę.

Awatar jonasz
jonasz

W styczniu 1979 roku robiłem zdjęcia mojej córce Ani - miała wtedy dwa lata - na zamarzniętym prawie do dna stawie w warszawskich Łazienkach. Starsi koledzy pamiętają pewnie zimę tysiąclecia - temperatura w styczniu w dzień poniżej - 20 stopni, w nocy około - 30. Czym robiłem zdjęcia? Jak to czym - Zenitem B. Na filmie pozytywowym ORWOCHROM UT 18, posiłkując się światłomierzem. Jakim? Oczywiście selenowym Leningradem - 2, takim czerwono-złotym. Zenit w ogóle nie reagował na mróz, w światłomierzu tylko wolniej poruszała się wskazówka. Zenita mam do dziś, sprawny oczywiście, światłomierz komuś kiedyś podarowałem. Równie odporna na mróz była i jest Exakta, a także Praktiki ze szmacianą migawką.
Poznałem dawno temu artystę fotografika, Mirka W., używającego Hasselblada. Nie pamiętam typu, choć chyba był to czysto mechaniczny model. Mirek uczestniczył w jednym zimowaniu na Antarktydzie, w polskiej stacji naukowej na Wyspie Króla Jerzego. Przywiózł stamtąd górę zdjęć, z których zrobił wystawę - Tu można oślepnąć od barw - taki chyba miała tytuł. Pytałem o działanie aparatu - zero problemów.
Przecież nie bez powodu Amerykanie zabrali na Księżyc właśnie Hasselblady, które zresztą tam zostały.

Awatar DAAD
DAAD

Szanowni przedpiścy. Co do aparatów mechanicznych, kiedyś przygotowywało je się do pracy w niskich i wysokich temperaturach.
CAF i PAP zatrudniał nawet mechaników w tym celu.
Aparaty do klimatów ekstremalnych, były uprzednio przygotowywane.
Polegało to przede wszystkim na wymianie smarów i oliwek.
To by było na tyle.
Tu jeden z takich mechaników.

Post był edytowany 2017-01-06 19:48:33 przez DAAD



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar ozjasz
ozjasz

jonasz napisał(a):
Praktiki ze szmacianą migawką.


Owłaśnie, bardzo dobrze, że kolega o tym wspomina.

Praktica L z migawką eee metalową (taką jak w sumie można spotkać w nowoczesnych lustrzankach syfrowych ino że tero som lepsze) to przy -5 czy -8 dostawała niechcieja, pewnie lamelki się odkształcały i nie chciała współpracować, także to też jest pewna wskazówka.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar kowal331
kowal331

Z mojego doświadczenia wynika,że aparaty z migawką płócienną gorzej sobie radziły na mrozie.Tak poniżej -10 zdarzyło mi się kilkukrotnie,że migawka zwalniała,było to spowodowane sztywnieniem rolet najprawdopodobniej.Praktica super TL1000 i japońce w tych warunkach nie wykazywały takich objawów.Swoją drogą to na mrozie najlepiej sprawdzają się aparaty pozbawione elektroniki,bo owa elektronika na mrozie lubi zastrajkować.

Awatar ozjasz
ozjasz

Prawdopodobnie najlepsze na mróz są pinole



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Wilkosz
Wilkosz

Wątek bez znaczenia. Zrobić zdjęcie życia przy minus trzydziestu, blaszano-szklanego złomka wyrzucić w pi... i zając się czymś bardziej pożytecznym.

Awatar kowal331
kowal331

ozjasz napisał(a):
Prawdopodobnie najlepsze na mróz są pinole
To prawdopodobne,choć tu też może nawalić \"sterowanie\" migawką,jeśli zakrywka otworka wypadnie fotografowi ze zgrabiałych na mrozie palców

Awatar orwo
orwo

a to ja chyba sobie jutro sprawdzę erbetę na 15-20 stopniowym mrozie

Awatar DAAD
DAAD

Pobiegaj z nią trochę, będzie Ci gorąco.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Loel
Loel

farfurnia napisał(a):
Loel napisał(a):
hmm, to chyba zależne jest od aparatu, ale przy -5 nic mu nie będzie. Problem może się pojawić jeżeli sprzęt był długi czas na mrozie, ma sporo elektroniki w sobie (wyświetlacze itp.) i wniesiemy go zmarzniętego do ciepłego pomieszczenia. Choć to chyba skrajne przypadki. Ogólnie -5 to żadem mróz dla aparatu.


Moje Minolty X700 przy takiej temperaturze odmawiały współpracy po godzinie - dwóch. po odgrzaniu - wznawiały. A Dynaxowi7 nic nie jest. Miewam go na długich wycieczkach, nawet -15st i działa cały czas. Kiev też nie zamarzł mi nigdy, ale on był odpowiednikiem T34.
Na dużym mrozie warto mieć zapasowe baterie. Albo aparat ich niepotrzebujący.


Coś jak Canon F-1N



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.