Awatar piosza

film się zerwał ?

piosza 22

witam
w moim zenicie e dziś chyba się zerwał film i wkręcił w całości na \" prawą \" rolką ...
jak to ratować ?
pokrętło do zwijania filmu nie reaguje ...

Odpowiedzi 22

Awatar DAAD
DAAD

Trzeba było do zenita kliszy nie wkładać. Sam sobie jesteś winien.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar piosza
piosza

DAAD napisał(a):
Trzeba było do zenita kliszy nie wkładać. Sam sobie jesteś winien.


ale dlaczego ? to taki zły aparat ?
proszę wyjaśnij

Awatar darek
darek

DAAD napisał(a):
Trzeba było do zenita kliszy nie wkładać. Sam sobie jesteś winien.

Pomógł

Awatar DAAD
DAAD

piosza napisał(a):ale dlaczego ? to taki zły aparat ?
proszę wyjaśnij


To nawet trudno nazwać aparatem, na linii produkcyjnej był już złomem.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar piosza
piosza

DAAD napisał(a):
piosza napisał(a):ale dlaczego ? to taki zły aparat ?
proszę wyjaśnij


To nawet trudno nazwać aparatem, na linii produkcyjnej był już złomem.


ok rozumiem a w ciemni jakoś film jest do uratowania ?

Awatar filozof97
filozof97

Bez ciemni nic nie zdziałasz. Ewentualnie możesz w ciemną noc zasłonić okna i wejść pod kołdrę- powinno wystarczyć.

Potrzebować też będziesz rozbieralnej kasety na film i taśmy klejącej- po ciemku musisz wyjąć kasetę, w której był film, do szpuli kasety rozbieralnej, z uprzednio doklejonym paskiem taśmy lepnej dokleić zerwaną końcówkę filmu, szpulę włożyć do kasety, zamknąć kasetę, zamknąć aparat i normalnie, zgodnie z procedurą zwinąć film.

A na pieprzenie, że Zenit to taki zły aparat nie reaguj. Owszem, cudem techniki to on nie jest ale da się nim w gruncie rzeczy w normalnych warunkach sprawnie fotografować.

EDIT: Teoretycznie możesz obejść się bez rozbieralnej kasety, o ile załatwisz sobie z labu kasetkę po jakimś filmie małoobrazkowym, z której wystaje krótki kawałeczek filmu- wtedy dolepiasz do tej końcówki urwany film i normalnie zwijasz.

Post był edytowany 2016-12-04 14:59:32 przez filozof97



Forum fotograficzne
Awatar DAAD
DAAD

Poradzisz sobie bez ciemni, wystarczy ciemny pokój i gruby koc. Aparat owiń w koc, otwórz go i wyciągnij film, wciskając tę blokadę na spodzie aparatu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar DAAD
DAAD

filozof97 napisał(a):
A na pieprzenie, że Zenit to taki zły aparat nie reaguj.


Kolego pieprzeniem to zajmuj się poza forum.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar ozjasz
ozjasz

Stara kurtka zimowa, zaszyć (lub zakleić dół, tam gdzie zwykle zaczyna się dolna część ciała, tzw \"dupa\"), włożyć aparat i kasetkę do środka, zapiąć, kaptur wepchnąć do środka przez otwór na głowę i zawinąć to trochę do wnętrza (tak jakby kurtka zassała ) i włożyć ręce przez rękawy od zewnątrz.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

A jak ktoś ma tylko jedną kurtkę w dodatku starą, to jak później pójdzie w zaszytej do roboty?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar ozjasz
ozjasz

Zawsze można obrabować \"charytatywne\" pudła na ubrania.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

Jest to jakiś pomysł!



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar olowek74
olowek74

Jak byłem mniejszy,zamykałem się nocą w szafie żeby ruskie svemy nawijać w kasetki.Ruscy oszczędni dawali sam film w papierku,nawet bez szpulki.Z aparatem też tak można spróbować.Potem film od razu do koreksu albo starej kasetki zwinąć.Ostatecznie wystarczy czarne pudełko do filmu.Teraz na niespodzianki z zerwanym filmem czy inną blokadą mam rękaw ciemniowy w torbie.Nawet w polu można się poratować,byle kawałek cienia było pod ręką.

Awatar jonasz
jonasz

piosza napisał(a):
witam
w moim zenicie e dziś chyba się zerwał film i wkręcił w całości na \\\\\\\\\\\\\\\' prawą \\\\\\\\\\\\\\\' rolką ...
jak to ratować ?
pokrętło do zwijania filmu nie reaguje ...

W Zenitach 3M, B i E często dochodziło do wyrwania filmu ze szpulki podającej. Przyczyną był brak podparcia kasety pod szczeliną, przez którą wysuwał się film. Póki szpula była w miarę pełna, czyli mniej więcej do połowy filmu wszystko grało - później zaczynały się schody - kaseta obracała się, a film wyginał się coraz bardziej przy wyjściu ze szczeliny, stawiając coraz większy opór. Najczęściej dochodziło do zerwania perforacji, ale czasem, jak w przypadku Kolegi film wyrywało z zacisku w kasecie. W książce W. Śmigielskiego, o której już kiedyś tu wspominałem, jest rysunek wyjaśniający sprawę. Dobrym środkiem zaradczym jest naklejenie pod krawędzią komory kasety paska gumy grubości około 1,5 mm. Uniemożliwia on obracanie się kasety i wyginanie filmu. Jutro zrobię zdjęcie syfrowe tego rysunku i wstawię do wątku.
PS. DAAD bardzo nie lubi Zenitów - jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki



Post był edytowany 2016-12-05 14:06:36 przez jonasz

Awatar DAAD
DAAD

jonasz napisał(a):PS. DAAD bardzo nie lubi Zenitów


Tak samo jak pewnej wiodącej partii.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jonasz
jonasz

Zenita, a zwłaszcza model B, który jest moją pierwszą lustrzanką darzę niejakim sentymentem. DAAD ma rację, pisząc o niezbyt wysokiej jakości tego klonu Zorki (tak, tak! pierwszy model wyglądał jak Zorka z przymocowanym pryzmatem), chociaż mój egzemplarz działa do dziś bez zarzutu. Miał przecież samopowrotne lustro, co już było dla mnie luksusem. Doskwierał mi nieco brak automatycznej przysłony ale i tak moja druga połowa, nawiasem mówiąc najczęściej fotografowany obiekt twierdzi, że najlepsze zdjęcia robiłem właśnie Zenitem, a nie Praktiką czy Exaktą, nie mówiąc już o syfrach.
W uzupełnieniu do tematu wątku chcę pokazać, jak ten problem rozwiązali inżynierowie z Ihagee Dresden GmBH w Exaktach i Exach. ORWO produkowało filmy w kasetach z tworzywa sztucznego, które często nie trzymały wymiarów - patrz opis do zdjęcia z książki W. Śmigielskiego - więc wmontowali do aparatu sprytną blaszkę, która bardzo skutecznie unieruchamia rzeczoną kasetę. Jonasz.
PS. Ja też mam swoje sympatie i antypatie polityczne, tylko co to ma wspólnego z tematyką forum?

Awatar piosza
piosza

na szczęście Pan Zdrojewski z Wrocławia ( punkt a Feniksie) pomógł i uratował zdjęcia ! Znalazł też chwile by mi nieco o aparacie powiedzieć.
Aparat zniósł wypadek dobrze i jest sprawny .
Kilka zdjęć daję do galerii.

Awatar DAAD
DAAD

Szczęściem żony Ci nie zerwał, była by niepocieszona.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar DAAD
DAAD

Ba nawet Hitler kochał Leicę.
Stalin miał gorzej musiał Fedem fotografować, ale nie zenitem.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.