Awatar jac123

Jaki utrwalacz do filmów preferujesz?

jac123 24

Jaki utrwalacz możecie polecić?
Hydrofen, bo tani? Jakiś inny, bo np. jest uniwersalny, a może taki który długo wytrzymuje?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...

Odpowiedzi 24

Awatar StaryMaciej
StaryMaciej

Sam nie wiem co polecić, ale w hydrofenie to raczej nie utrwalaj!

Awatar epoxy1
epoxy1

To prowokacja? A może brak kawy? Nie wiem co gorsze.

Awatar Marian
Marian

rodinal



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar epoxy1
epoxy1

Generalnie są trzy recepty praktyczne na utrwalacz.
1. Czysty Tiosiarczan sodu, tzw. utrwalacz naturalny - negatyw bardzo długo sie w nim utrwala, ale niczego ten utrwalacz nie wyżera z rysunku. Długo trzeba płukać.
2. Z Pirosiarczynem Sodu (albo kwasem siarkowym) i tiosiarczanem sodu (U-1).
Znany i lubiany, także łagodny dla negatywu.
3. Z Chlorkiem Amonu, tzw. SZYBKI. Faktycznie szybki, ale czasami działa jak osłabiacz, może barwić na różowo niektóre maski antyhalo.

Czyli najlepszy naturalny.

Są jeszcze inne utrwalacze, ale to silne trucizny.

Post był edytowany 2016-10-12 22:02:39 przez epoxy1

Awatar GomerPyle
GomerPyle

epoxy1 napisał(a):
Generalnie są trzy recepty praktyczne na utrwalacz.
1. Czysty Tiosiarczan sodu, tzw. utrwalacz naturalny - negatyw bardzo długo sie w nim utrwala, ale niczego ten utrwalacz nie wyżera z rysunku. Długo trzeba płukać.
2. Z Pirosiarczynem Sodu (albo kwasem siarkowym) i tiosiarczanem sodu (U-1).
Znany i lubiany, także łagodny dla negatywu.
3. Z Chlorkiem Amonu, tzw. SZYBKI. Faktycznie szybki, ale czasami działa jak osłabiacz, może barwić na różowo niektóre maski antyhalo.

Czyli najlepszy naturalny.

Są jeszcze inne utrwalacze, ale to silne trucizny.


Są jeszcze utrwalacze zasadowe - polecane szczególnie do negatywów wołanych w zupkach typu pyro/PMK (+ Prescysol, Tanol i Finol), a także do utrwalania obrazków lith-owych (nie zmywa kolorów). Tf-3, TF-4 iTF-5, bądź też te od Moerscha.



pzdr.
Awatar epoxy1
epoxy1

Zasadowy utrwalacz Wolfganga Moerscha zawiera tiosiarczan amonu. A są jakieś inne zasadowe?

Awatar jac123
jac123

StaryMaciej napisał(a):
Sam nie wiem co polecić, ale w hydrofenie to raczej nie utrwalaj!

He, he chodziło oczywiście o Fomafix, mają podobne opakowania stąd myślałem o jednym, a napisałem o drugim.
Wiem oczywiście, jak się ogólnie wywoływacze dzielą. Bardziej mi chodzi o to, co używacie z tych gotowych - ogólnodostępnych w sprzedaży.
Wspomniany Fomafix w proszku trzeba rozrabiać i ma potem dość krótką trwałość.
Więc może lepszy byłby jakiś stężony w płynie, który w zależności od potrzeby rozcieńczamy...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar ozjasz
ozjasz

Ja używam płynnej fomy, bo chyba najtaniej wychodzi (w kategorii szybkich). Zwykle przerywam wywoływanie, kontroluję \"clearing time\" no i jestem zadowolony.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar StaryMaciej
StaryMaciej

A teraz poważniej:
podobnie jak przedmówca używam U-1 Fomy, rozrobiony przechowuję w szczelnej butelce i na niej notuję datę rozrobienia i kolejne ilości utrwalonych filmów. Niezależnie od tego kontroluję stan odczynnika (zmętnienie, osad itd) i jeśli \\\"na oko\\\" coś jest nie tak - rozrabiam kolejny.
Przy moim \\\"przerobie\\\" duże opakowanie starcza na długo.

E: przed wlaniem U-1 do koreksu stosuję kąpiel przerywającą.

Post był edytowany 2016-10-13 09:29:03 przez StaryMaciej

Awatar ozjasz
ozjasz

StaryMaciej napisał(a):
A teraz poważniej:
podobnie jak przedmówca używam U-1 Fomy, rozrobiony przechowuję w szczelnej butelce i na niej notuję datę rozrobienia i kolejne ilości utrwalonych filmów. Niezależnie od tego kontroluję stan odczynnika (zmętnienie, osad itd) i jeśli \\\'na oko\\\' coś jest nie tak - rozrabiam kolejny.
Przy moim \\\'przerobie\\\' duże opakowanie starcza na długo.


Tj, nie używam U1 tylko płynnego fomafixa, o taki jak tu.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar epoxy1
epoxy1

Otóż, kiedyś Foton podawał, że można spokojnie rozcieńczyć utrwalacz rentgenowski/poligraficzny jak 1:5 dla negatywów, i jak 1:15 dla papierów. Czyli jedna bańka koncentratu utrwalacza to odpowiednio 25 litrów lub ...

Post był edytowany 2016-10-13 17:30:37 przez epoxy1

Awatar Henry
Henry

Lepiej używać jest utrwalaczy szybkich (ze względów archiwizacyjnych). Ale niestety padają. Dlatego z negatywami wróciłem do U-1 i tylko papiery wywołuję w Ilford Rapid Fixer (bo często wymieniam).

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
To prowokacja? A może brak kawy?
Nie wiem co gorsze.


Wiadomo, \'destylat z wysp\'



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Marian
Marian

Fomafix bo tani. A jak wygodnie to tetenala z butli. Superfix. Ale w zasadzie nie wracam do filmu po zeskanowaniu. Może za 30 lat wszystko zniknie?



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar ozjasz
ozjasz

Henry napisał(a):
Lepiej używać jest utrwalaczy szybkich (ze względów archiwizacyjnych). Ale niestety padają. Dlatego z negatywami wróciłem do U-1 i tylko papiery wywołuję w Ilford Rapid Fixer (bo często wymieniam).


No właśnie, miałem kiedyś superfixa 1 litr i okazało się że to za dużo. 1/4 butli musiałem oddać naturze.

Te małe flaszeczki 0.5 fomafixa wydają mi się najlepsze.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Marian
Marian

Albo proszek. Diamęty i tiosiarczan są wieczne.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar rbit9n
rbit9n

polecam utrwalacz spirytusowy. palce lizać.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar eleroo
eleroo

Ja używam albo Tetenala Superfixa albo Ilforda Rapid Fixera. Znaczy teraz to już Ilforda głównie, bo w Ameryce za 2 litry Tetenala mam 5 litrów Ilforda, więc ten, kupuję tańsze Poza tym mam wrażenie, że Ilfordowi dłużej zajmuje przejście w fazę wytrącania kryształków, ale całkiem możliwe, że po prostu więcej filmów robiłam i nie zdążył. Koncentrat przechowuję w zagazowanej butelce, a rozcieńczonego nie przechowuję wcale, wywalam po użyciu. To jest tanie jak barszcz, imho nie ma co się certolić z przechowywaniem i zastanawianiem się czy jeszcze działa czy już nie bardzo.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.