Awatar Keek

Wartosc zdjecia a technika.

Keek 37

Az sie specjalnie zalogowalem, bo kolega powiedzial, ze dyskusja powazna. Szkoda tylko, ze watki pozamykane. Co do szerokiej wiedzy fotograficznej - kiedys pewien dobrze wyuczony fotograf pokazywal mi perfekcyjnie w/g niego wywolane i naswietlone diapozytywy 4x5 cali. Gestosc mierzona densytometrem. W punkt. Szkoda tylko, ze ciemne byly jak diabli. Ale co tam z moimi oczami. Kto oglada fotografie bez densytometru
Innym razem inny fotograf - a moze ten sam, nie pamietam - przekonywal, ze potrafi kontrolowac ekspozycje w swojej wielkoformatowej kamerze z dokladnoscia 1/10 EV. Zastanawialem sie wtedy jak udaje mu sie ustawic tak dokladnie wajche przyslony i czy robi cotygoniowe przeglady migawki, zeby byc pewnym trzymania czasu przez nia.
Nie chce twierdzic, ze malpa bez przygotowania zrobi swietne zdjecia, ale ostatnimi czasy zauwazam, ze im wiecej fotograf gada o technice i magii; im wiecej ksiazek o sztuce przeczytal i zrobil analiz, tym bardziej jego zdjecia beda dla mnie nudne i wtorne. Ale oczywiscie na koncu, zawsze uslysze, ze nie mam podstaw, obeznania czy czegos tam. Pies z suma doswiadczen i emocjami. Jedzmy pofotografowac rzepak

Post był edytowany 2016-08-06 21:58:52 przez Keek



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU

Odpowiedzi 37

Awatar Loel
Loel

cbk napisał(a):
Loel napisał(a):
Ja tam nikomu nic nie ukradłem, książka widać jest ogólnodostępna w sieci w wersji pdf.


Czy jak twój samochód będzie ogólnodostępny na ulicy i ktoś nim odjedzie, rozumiem, że nie zgłosisz kradzieży?

Ale o co ci chodzi.., chcesz to idź na policje.., zgłoś kradzież czy co tam chcesz.., ja nie mam problemu z tym, że czasem zajrzę do materiałów dostępnych w necie. Skąd wiesz, ze autor sam nie udostępnił tej książki w wersji elektronicznej, papierową se możesz kupic jak cie zainteresuje.., może to taka akcja promocyjna..?

Post był edytowany 2016-08-07 21:01:58 przez Loel



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Wilkosz napisał(a):

Marcin, nie rób scen i kwasu nie rozczyniaj. Loel linka podesłał tylko, gdzie tu kradzież? Jaki samochód i na jakiej ulicy?


wklejając linka wsparł złodzieja Z samochodem to jest jakby próba przekazania piłki na jego podwórko. Widzę że zbyt liczyłem na inteligencję czytających. Przepraszam

Loel napisał(a):
Ale o co ci chodzi.., chcesz to idź na policje.., zgłoś kradzież czy co tam chcesz.., ja nie mam problemu z tym, że czasem zajrzę do materiałów dostępnych w necie. Skąd wiesz, ze autor sam nie udostępnił tej książki w wersji elektronicznej, papierową se możesz kopic jak cie zainteresuje.., może to taka akcja promocyjna..?


Ja tę książkę mam, od kilku lat. Kupiłem, choć mogłem zerżnąć z sieci. Ale cenię prace ludzi. Ty widzę nie do końca

P.S. Widziałeś żeby ktoś w ramach zachęty do kupna czegoś oddał to za darmo?

Post był edytowany 2016-08-07 21:02:07 przez cbk



God is a girl
Awatar Henry
Henry

expoy1: Tak - dlatego Ci którym zależało na \"informacji\", a nie technice już dawno fotografują cyfrówkami ;-)

Awatar Wilkosz
Wilkosz

cbk napisał(a):
Wilkosz napisał(a):

Marcin, nie rób scen i kwasu nie rozczyniaj. Loel linka podesłał tylko, gdzie tu kradzież? Jaki samochód i na jakiej ulicy?


wklejając linka wsparł złodzieja Z samochodem to jest jakby próba przekazania piłki na jego podwórko. Widzę że zbyt liczyłem na inteligencję czytających. Przepraszam


Sarkazm to wyższa forma inteligencji, trudna o zrozumienia przez jedynie inteligentnych...

Awatar Loel
Loel

cbk napisał(a):
Wilkosz napisał(a):

Marcin, nie rób scen i kwasu nie rozczyniaj. Loel linka podesłał tylko, gdzie tu kradzież? Jaki samochód i na jakiej ulicy?


wklejając linka wsparł złodzieja Z samochodem to jest jakby próba przekazania piłki na jego podwórko. Widzę że zbyt liczyłem na inteligencję czytających. Przepraszam

Loel napisał(a):
Ale o co ci chodzi.., chcesz to idź na policje.., zgłoś kradzież czy co tam chcesz.., ja nie mam problemu z tym, że czasem zajrzę do materiałów dostępnych w necie. Skąd wiesz, ze autor sam nie udostępnił tej książki w wersji elektronicznej, papierową se możesz kopic jak cie zainteresuje.., może to taka akcja promocyjna..?


Ja tę książkę mam, od kilku lat. Kupiłem, choć mogłem zerżnąć z sieci. Ale cenię prace ludzi. Ty widzę nie do końca

P.S. Widziałeś żeby ktoś w ramach zachęty do kupna czegoś oddał to za darmo?


Pewnie, sam dostałem kilka takich w PDF, ale że nie lubię takich to kupuję interesujące mnie w papierku.



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Loel napisał(a):
Pewnie, sam dostałem kilka takich w PDF, ale że nie lubię takich to kupuję interesujące mnie w papierku.


zajawkę czy całość? Tylko ty czy było dostępne publicznie?



God is a girl
Awatar Loel
Loel

Omg.., co za różnica.., efekt jest taki, że nie muszę kupować kota w worku, bo wiem, co jest w środku, bo mogłem sobie sprawdzić. Równie dobrze mogę iść do księgarni i przeczytać cała książkę nie płacąc za nią, efekt taki sam, ale nogi bardziej bolą. Skoro etyka nie pozwala ci tak postępować pozostaje mi tylko to uszanować.., ja natomiast nie mam z tym problemu. tyle na nie na temat.



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Loel napisał(a):
Omg.., co za różnica.., efekt jest taki, że nie muszę kupować kota w worku, bo wiem, co jest w środku, bo mogłem sobie sprawdzić. Równie dobrze mogę iść do księgarni i przeczytać cała książkę nie płacąc za nią, efekt taki sam, ale nogi bardziej bolą. Skoro etyka nie pozwala ci tak postępować pozostaje mi tylko to uszanować.., ja natomiast nie mam z tym problemu. tyle na nie na temat.


różnica zasadnicza, udostępniając całośc raczej nie nalezy się liczyć z lawinowo rosnącą sprzedażą
Czytając w księgarni efekt nie jest taki sam, bo nie masz pliku na dysku i nie możesz w dowolnej chwilo w domu do niego zajrzeć, chyba że będziesz zawsze po zerknięcie dymał do księgarni
Nie masz problemu z popieraniem piractwa, to już więcej nie piszę, bo nie znoszę takich zachowań, krętactwa, złodziejstwa i oszustwa.



God is a girl
Awatar Loel
Loel

Teraz też nie mam, cały czas wisi sobie ogólnodostępna w sieci.

cbk napisał(a):
...nie znoszę takich zachowań, krętactwa, złodziejstwa i oszustwa.


ja tez nie znoszę, ale kogo to obchodzi ...



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Loel napisał(a):}

ja tez nie znoszę, ale kogo to obchodzi ...


jak czytam, to nawet i ciebie nie



God is a girl
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Książka jest wydana - przez Elseviera ale także przez Focal Press

https://openlibrary.org/publishers/Focal_Press

Nie wgłębiałem się w zasady korzystania - ale na pierwszy rzut oka nie - chyba każdy może sobie ściągnąć pdf...
Może i nie każdy

Post był edytowany 2016-08-07 21:54:01 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

https://openlibrary.org/works/OL9169974W/The_Darkroom_Cookbook

Nie ma downoadu ani możliwości czytania online. Trzeba kupić. Jakiż niefart...



God is a girl
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Jest tam coś o dziennym kluczu...
Books for people who don\\\'t read print?

\\\"The Internet Archive is proud to be distributing over 1 million books free in a format called DAISY, designed for those of us who find it challenging to use regular printed media.

There are two types of DAISYs on Open Library: open and protected. Open DAISYs can be read by anyone in the world on many different devices. Protected DAISYs (like this one) can only be opened using a key issued by the Library of Congress NLS program.\\\"

A może trzeba się zalogować do:
https://openlibrary.org/account/create

Post był edytowany 2016-08-07 21:59:26 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar epoxy1
epoxy1

W sieci są dostępne wszelkiej maści podręczniki, recepty, karty techniczne dotyczące fotografii analogowej. Agfy/Ansco, Gevaerta, Ilforda, Kodaka, Fotonu i wiele, wiele innych ciekawych rzeczy. Dziś są legalne, w zasobach Google czy bibliotek sieciowych. Jak ktoś chce, to może mieć dostęp do niesłychanie ciekawych informacji. Jak np. radzono sobie z kłopotami gdy nie było jeszcze \"kalibracji\" i całej tej nadętej współczesnej bufonady.

Awatar jac123
jac123

epoxy1 napisał(a):
W sieci są dostępne wszelkiej maści podręczniki, recepty, karty techniczne dotyczące fotografii analogowej. Agfy/Ansco, Gevaerta, Ilforda, Kodaka, Fotonu i wiele, wiele innych ciekawych rzeczy. Dziś są legalne, w zasobach Google czy bibliotek sieciowych. Jak ktoś chce, to może mieć dostęp do niesłychanie ciekawych informacji. Jak np. radzono sobie z kłopotami gdy nie było jeszcze \\\'kalibracji\\\' i całej tej nadętej współczesnej bufonady.

Są dostępne , bo w różnych krajach prawo autorskie jest różnie chronione, z reguły znacznie krócej niż w Polsce. Po okresie ochrony \"dzieło\" staje się ogólnodostępne.
Kalibracja i związana z tym bufonada, to najczęściej dzieło forumowych mądrali. Wskażcie mi książki fotografów, którzy uznają kalibrację za obowiązkową. Andrzej Mroczek wprost ją odradza (\"Książka o fotografowaniu\") w przypadku małego/średniego obrazka (tak jak wcześniej pisałem). Sorry, ale to A. Morczek może być dla wielu autorytetem, a nie niejaki Cezary...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
Jak radzono sobie, gdy nie było jeszcze \\\'kalibracji\\\'
i całej tej nadętej współczesnej bufonady.


Bo nadęcia, to przegięcia!
Często radzono sobie \'na oko\'.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar epoxy1
epoxy1

Jak żyję już kawał czasu, to w starych, analogowych czasach, robiło się próby na wywoływanie, naświetlając przy danej czułości emulsji i dla konkretnej partii materiału. I to tylko wtedy, gdy się miało konkretne ilości tegoż. A dziś kalibracja jest zmorą cyfrowych maniaków, którzy przenoszą to do analogowej staruszki.
Tutaj wystarczy (po skanowaniu) trochę staranności, dla przyzwoitego efektu. No ale jeśli ktoś chce mieć \\\"perfekt\\\" skan, a później wydruk, to zmora jednak się przydaje. Ale tylko w takim, cyfrowym sensie.

Post był edytowany 2016-08-08 05:28:31 przez epoxy1

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.