Awatar czarek

Poziom Waszej wiedzy fotograficznej - wątek do bzd

czarek 56

Nie będę wyliczał w procentach, na pewno między 90 a 100, jest tu dosłownie kilka osób, które nie podpadają pod ten wątek. Jednak znakomita większość zachowuje się jak ten żeglarz (DAAD, nic do Ciebie nie mam :->), który żegluje sobie po ogroooomnym oceanie, cały jeden hektar wody. Przychodzi inny i mówi:
- Chłopie, zrzuć te umysłowe kajdany i wypłyń gdzieś w świat!
- Świat? Jaki świat? Przecież dalej nic nie ma.
- Jak to nie ma? Jest! Byłem, widziałem, wiem.
- W dupie byłeś, gówno widziałeś!
- No to sam sprawdź!
- A po co? Tu też mi się dobrze pływa. Poza tym tam nic nie ma.

Nie drażni mnie Wasza niewiedza, drażni głupi upór.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 56

Awatar ozjasz
ozjasz

jac123 napisał(a):
ozjasz napisał(a):
jac123 napisał(a):
slajd (+cyfra).


A negatywy jakieś gorsze?! Proszę mi tu nie nietolerancjować.

Gorsze może nie, ale coraz mniej dobrych materiałów.


No ej, colorplus jest SUPER

a przeca taki ektar czy portra urywają pewne tylne części ciała. I to za połowę ceny velvii.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar implicite
implicite

epoxy1 napisał:
Z tym kalibrowaniem to jest tak (bo robi to mój szwagier), ze jak przyjeżdża do klienta, to rozstawia święte kamienie, bengalskie młynki i pali kadzidełka, mamrocząc mantry i żegnając się lewą ręką przez prawe ramię. Klient podziwia. Patrzy. Jest zdezorientowany. Densytometry, czujniki i specjalistyczne kamerki, tablice wzorcowe. Kawa. Urządzenia się grzeją, ustalamy temperaturę barwową. Druga kawa i ewentualnie ciastko. Oryginał, skan - monitor. Profile. Obiad. Po obiedzie urządzenia się grzeją, drukujemy profa. Densytometry. Pomiar, poprawki. Tym razem herbata. Święte kamienie i kadzidło, oryginał, skan, monitor, drukarka. Bengalskie młynki, poprawki. Zapis profili - w tle mantry. Rachunek. Duży.
Certyfikaty niepotwierdzone. (powód do wizyty za parę dni)

U siebie w domu - góra 20 minut.

Takie czasy.

Dlatego ja używam starej tablicy ORWO i działa. A, oczy mam własne. Szwagier podziwia.

Widziałem proces kalibracji z bliska - nie jest to żadna wiedza tajemna, ale coś, co można dość łatwo zrozumieć i opanować. Co więcej, Czarek nie robi z tego tajemnicy, tylko dzieli się wiedzą z każdym, kto zechce ją przyjąć. Całe szczęście, że Twój wpis jest w tym wątku, jest duża szansa, że nikt przytomny nie potraktuje go serio.



Wstęp do wątpienia
Awatar epoxy1
epoxy1

Ten wpis nie jest serio. On jest po linii Czarka, wbrew pozorom. Część Kolegów jest jakby w roli klienta, a część w roli szamana od kalibracji. Sens jest taki, że Czarek daje te 20 minut w domowym zaciszu. Właśnie taki jest sens. Empatia.
Czy teraz to jest jasne?

Awatar implicite
implicite

Ano nie jest.

Dość regularnie śledzę AT i nie zauważyłem ani jednego AT-isty, który kreowałby się na szamana zazdrośnie strzegącego tajemnic fotografii. Ani jednego - powtórzę, żeby zabrzmiało to wystarczająco wymownie. Zauważyłem jednak, że Koledzy, którzy przykładają się do robienia zdjęć, bywają wyśmiewani przez - jak ich wdzięcznie nazwał kiedyś Dadan - samonieuków.

Niestety, na ogół w sposób daleko mniej subtelny, niż ten.



Wstęp do wątpienia
Awatar epoxy1
epoxy1

Nieładnie. Szaman nie jest personifikacją Czarka. Kto tak zrozumiał - nie zrozumiał. Kolega był przy kalibracji profa np. w drukarni? Gdzie do skalibrowania jest naście maszyn, komputerów, monitorów, czujników i kto wie co jeszcze? Powtarzam, nieładnie jest tak rozumieć, a co do samonieuków... Czasami pchają świat do przodu, ja mam dla nich szacunek, bo mam dla każdego. A Czarek właśnie z tym sobie czasami (powtarzam: czasami) kiepsko radzi. Ja, jako samonieuk, sprawdzałem kilka \\\"pewników\\\" tutejszych, i z całym należnym szacunkiem pozwalam sobie zostać przy swojej samowiedzy wyniesionej ze szkoły, Arpolu, DSP, WDA, Tamki i wielu prywatnych firm. Zawsze z najwyższą możliwą jakością, opartą o techniki fotograficzne. Słowa niektórych tutejszych Guru rozśmieszają mnie jedynie i przekonywanie \\\"inaczej się nie da\\\" są dla mnie nie do przyjęcia. A Guru są niestety pryncypialni. To nie dla mnie. Jeśli jeszcze tego nie zauważyliście, szanuję Czarka, ale jego wiedza jest apodyktyczna i za bardzo stanowcza. A ja lubię czasami na skróty, czasami prościej... Bo na wszystko są przynajmniej dwie metody.
Życie mnie nauczyło.

Post był edytowany 2016-08-05 14:46:13 przez epoxy1

Awatar rafcio
rafcio

implicite napisał(a):
Ano nie jest.

Dość regularnie śledzę AT i nie zauważyłem ani jednego AT-isty, który kreowałby się na szamana zazdrośnie strzegącego tajemnic fotografii. Ani jednego - powtórzę, żeby zabrzmiało to wystarczająco wymownie. Zauważyłem jednak, że Koledzy, którzy przykładają się do robienia zdjęć, bywają wyśmiewani przez - jak ich wdzięcznie nazwał kiedyś Dadan - samonieuków.

Niestety, na ogół w sposób daleko mniej subtelny, niż ten.


Naiwny jestem mocno, bo dziwi mnie Twoje jednostronne spojrzenie na problem. Chyba większość moich do Ciebie żali bierze się właśnie z tego. Spodziewam się rozsądku, kompromisu i zrozumienia, a widzę zaślepienie. Swoje umiejętności przekazywania myśli mógłbyś lepiej wykorzystać, z pożytkiem dla całego at.

Nie jest tak, że nie zgadzam się z tym, co napisałeś. Ale epoxy też ma swoje racje.

Mam do czarka dużą słabość, bo zupełnie niezeżną od tego, co na mój temat myśli. Jakby mnie nie potraktował, to się pewnie nie zmieni. Taki typ. Ale z pewnością nie jest niewinną i bezbronną osóbką, o najczystszych intencjach.

Post był edytowany 2016-08-05 16:12:11 przez rafcio

Awatar epoxy1
epoxy1

Kolega Czarek, dawno temu, miał ze mną do czynienia, w jakiejś pospolitej i bardzo ciekawej dyskusji w czasie giełdy fotograficznej w Stodole. Ja nie wiedziałem z kim dyskutuję, kompletnie. Nazwisko dyskutanta - Dybowski. I ja to pamiętam do dziś. Chyba, że jest dwóch takich. I wtedy odniosłem bardzo pozytywne wrażenie, byłem wdzięczny za rozmowę.
Moje nastawienie nie zmieniło się od tamtej pory, a wiedza o radzieckich drewniakach jest gdzieś w głowie do dziś.
Obecnie widać, że Czarkowi brakuje trochę osobistego sukcesu, tej życiodajnej pożywki dla ambitnego człowieka z ogromną wiedzą, my nie odpowiadamy widocznie na ten głód sukcesu. Być może potrzeba zrozumienia z obu stron, dyskusji wzajemnie się uzupełniającej. Ale tego musi chcieć On sam. Z tego co widzę wszyscy są pozytywnie nastawieni. Ale Czarek lubi prowokować ostatnio, lubi.

Awatar rafcio
rafcio

Mogę tylko wypowiadać się o tym, co widzę na forum, a też jestem bacznym obserwatorem.
Nie wiem kim w rzeczywistosci jest czarek, nie miałem przyjemności się przekonać.

Nie zauważyłem by miał chęć sprostowania pojawiających się glupot.Za to odnotowałem liczne przypadki wytykania błędów. Nabijanie się z głupoty ateistów na fejsie...
To nie wygląda na chęć pomocy. Czemu ma służyć wątek o bzdurach, jeśli nie są one od razu konfrontowane z wiedzą?

Awatar epoxy1
epoxy1

Właśnie, jakby w fotoporadach Czarka brak...

Awatar jaskiniar
jaskiniar

implicite napisał(a):
[ciach...]Zauważyłem jednak, że Koledzy, którzy przykładają się do robienia zdjęć, bywają wyśmiewani przez - jak ich wdzięcznie nazwał kiedyś Dadan - samonieuków.

[ciach...]

Jacku - nadużywasz nieco - w tej dyskusji - niegdysiejszych wypowiedzi.
Dość regularnie śledzę AT i zauważyłem wiele - bardzo różnych - zachowań. Część z nich bez większego problemu dałoby się określić tym mianem, którego Ty nie zauważasz. Także i z tego śledzenia AT - można wyciągnąć wnioski - że spora część Kolegów nie tyle \"strzeże\" tajemnic swoich działań fotograficznych - co stara się ich - po prostu - nie upubliczniać. Choćby poprzez pomijanie w opisie niektórych - podstawowych - informacji
Kolega, którego zacytowałeś miał o wiele więcej takich \"wdzięcznych\" wypowiedzi Niektórzy Koledzy jeszcze je pamiętają, niektórzy mają nawet skopiowane. Wyśmiewanie - jakiekolwiek - jest działaniem godnym potępienia. A podział wyśmiewających na tych, którzy się \"przykładają do robienia zdjęć\" i na \"samonieuków\" jest sztuczny. Zwłaszcza bez zdefiniowania określenia \"robienie zdjęć\" - a także \"samonieuk\".



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar MartaW
MartaW

To ja już wiem, dlaczego mam takie opóźnienie w przejściu na 4x5.
To przez tę kalibrację.
Ja, która nie jestem kompatybilna ze światłomierzami



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar czarek
czarek

Och, widzę, że mam znów swoje pięć minut; jesteście dla mnie zbyt łaskawi... Wątek, rafciu, jest o poziomie Waszej (większości z Was, nie wszystkich) wiedzy fotograficznej, czyli można w nim wpisywać wszelkie bzdury. Niech będą też te na mój temat

Epoxy - fajnie by było gdybyś przypomniał trochę strzegółów tej rozmowy, może sobie Ciebie przypomnę. Ale pewno nie będziesz chciał. W fotoporadach Czarka nie ma, bo nikogo nie interesuje, co Czarek ma do powiedzenia na temat fotografii. Przecież wszystko jest w Internecie, a i tak każdy wie lepiej. Czasem jednak zdarzy się, że po wytknięciu bzdury ktoś zacznie się interesować tematem i dojdzie do właściwej wiedzy. Podana na tacy nie jest atrakcyjna.

PankineK oczywiście nadaje się do fotografowania, tak samo ja Zenit. Strzególnie bez założonego filmu. Od dawna twierdzę, że do zrobienia zdjęcia, a nawet dobrego zdjęcia nie jest potrzebny ani aparat, ani obiektyw, ani materiał światłoczuły. Te rzeczy są potrzebne, żeby się tym zdjęciem/knotnem pochwalić.

Wczoraj oglądałem nowe modele smartfonów Huawei; robią lepsze zdjęcia niż te, które tu prezentujecie. Polecam



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar epoxy1
epoxy1

Jesteś Czarku niesamowity. Podziel się wiedzą, sam wiesz od czego zacząć, a drwina w Twoim wykonaniu jest zabójczo nijaka. Bo trzeba coś z siebie jednak dać.

Tamta rozmowa, mam nadzieję, że z Tobą odbyła się na antresoli Stodoły przy stoisku z radzieckimi aparatami w dużym formacie, sprzedający mienił się Twoim znajomym. Lub kogoś z identycznym nazwiskiem, choć fizjonomia podchodzi.
O ile mnie pamięć nie myli, 91/92 mniej więcej ten czas, bo byłem na giełdzie z kolegą z zakładu fotograficznego z Ursusa, a tylko w tych latach tam się pokazywałem.
Tak jakoś będzie.

Awatar Loel
Loel

Panie czarku, tu nie ma co kontemplować o poziomach, bo jedni są tak zajebiści, że rodzą się z talentem, inni są rzemieślnikami - poprzez ciężką pracę i swoją wytrwałość czegoś się nauczą, cześć ma zajawkę, że coś tam sobie pstryknie, podzieli się tym a przy okazji jeszcze pogada. Pozostali będą tkwić w marazmie, tak czy siak wszystkich pan nie zabijesz, trzeba nauczyć się żyć z nimi.

Przy okazji, wie pan, że dziś tj. 06 sierpnia 1991 dokładnie 25 lat temu Tim Berners-Lee w Szwajcarii uruchomił pierwszy na świecie portal internetowy www?

W końcu używamy komputerów i internetu, więc wypadałoby wiedzieć o nich wszystko prawda ?

Nie ma sensu więc wrzucać wszystkiego do jednego worka, bo każdy z nas ma inne zainteresowania, inne potrzeby i inne wartości - w naszym przypadku wspólne jest fotografowanie, ale na różnych poziomach.



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar UIMP
UIMP

Powiem krótko - Trzeci jak robił burdel na AT, to go wypieprzyli na zbity pysk. Czarek jest nietykalny.
Mimo wszystko, jakoś bardziej ceniłem Trzeciego... Może dlatego, że bardziej działały na mnie obrazki, które Trzeci produkował, niż bełkot i wycieczki personalne Czarka.

Awatar Wilkosz
Wilkosz

czarek napisał(a):
W fotoporadach Czarka nie ma, bo nikogo nie interesuje, co Czarek ma do powiedzenia na temat fotografii.



Jesteś Koleś blisko prawidłowej drogi do zrozumienia problemu - czarek - Szukaj dalej.

Jedyne skojarzenie z dokonaniami Pana Dybowskiego w dziedzinie foto mam w związku z wybitnym dziełem na którym uwieczniony został On sam, jakiś Mały i dwie Lalki na tle zielska. Mały i Czarek nie mieli gaci, a Pana Dybowski narysował w pencie prostokąty zasłaniające kutasy obu, Jego i Małego znaczy. Lalki miały dość pogardliwe miny.

Kto to jest Cezary Dybowski i jaki ma REALNY wkład bądź jakiekolwiek wiekopomne DOKONANIA w przedmiotowej dziedzinie? (retoryczne pytanie bo g mnie to obchodzi, fascynatom zjawiska do zastanowienia raczej).

ps. aaaaaaaaaaaaa i jeszcze pamiętam cudowny autoportret CD w turkusowym krawacie, długą brodą i charakterystycznym dzióbkiem lubieżnika.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.