Awatar Polon

Aby nie zaśmiecać pod zdjęciem m6nj

Polon 54

m6nj napisał:

Linhof,foma 400@125, rodinal, N-2.



Janek napisał:

Jaki jest cel prześwietlania negatywu i następnie wywołania N-2 (?)





Drogi Janku, pozwolisz, że wtrącę kilka uwag technicznych.


Przede wszystkim musimy zdefiniować co to jest dobrze wykonany negatyw, czyli taki, który nadaje się do kopiowania.

Z dobrze wykonanym negatywem mamy do czynienia wtedy i tylko wtedy gdy:

1) ekspozycja była na tyle długa by otrzymał wystarczającą ilość światła do zarejestrowania bogatych detali oraz tekstury w cieniach


2) czas wywołania był na tyle krótki, by gęstość świateł na negatywie umożliwiała ich kopiowanie z subtelną gradacją



Niby tylko dwa punkty do spełnienia, a i tak większość publikowanych zdjęć jest niedoświetlonych
i przewołanych...


Punkt pierwszy to ustalenie czułości Twojego materiału. Na pewno będzie ona inna od tej uzyskanej laboratoryjną metodą ISO. EFEKTYWNA czułość materiału (czyli ta użyteczna w terenie)
w konkrentym wywoływaczu, jego stężeniu, temperaturze i sposobie agitacji musi być wyznaczona indywidualnie aby móc spełnić punkt 1. A to bardzo ważne. Jeśli na etapie ekspozycji detale
w cieniach nie zostaną zarejestrowane, to nic już ich nie doda później.
Ilość naświetlonych halogenków srebra w cieniach jest tak niewielka, że zostają one wywołane niedługo po wlaniu wywoływacza do tanku/koreksu. Pi razy drzwi minutę po rozpoczęciu wołania Twoje cienie są już kompletnie wywołane, nic już się na tym obszarze emulsji do końca procesu wołania nie wydarzy. Jeśli coś było to jest wywołane, jesli nie... c'est la vie.
Nie ma czegoś takiego jak forsowanie poprze przedłużenie wołania. To jest niefizyczne.
Skąpiej naświetlisz- mniej detali w cieniach. Przedłużając wołanie tylko zwiększasz gęstość
w światłach powiększając bezuzytecznośc swojego negatywu.
O forsowaniu możemy mówić tylko i wyłącznie wtedy, gdy zmieniamy KINETYKĘ wołania. To może nastąpić poprzez zmianę substancji redukującej, jej stężenia lub temperatury procesu.

Podam przykład: film Ilford HP5+.
Można na nim osiągnąć bardzo dobre rezultaty, świetną tonalność oraz jednakowo drobne ziarno stosując dwa różne wywoływacze:
Perceptol 1+0 (wywoływacz drobnoziarnisty oparty na metolu, duża zawartość soli, silne działanie solwentowe) oraz Tetenal Emofin 1+0; 1+0 (dwukąpielowy wywoływacz ultra-drobnoziarnisty oparty na parafenylenodiaminie).
Jaka jest różnica czułości efektywnej materiału?
W 20 stopniach Perceptol daje ASA200, Emofin ASA800.
I to wszystko dla filmu o normie ISO400


No ale dobrze Janku. Gdy już spełniliśmy warunek pierwszy, poprzez ustalenie efektywnej czułości naszego materiału w wybranym przez nas wywoływaczu w danych warunkach (kalibracja dla danego stężenia, temperatury, agitacji itd.) co umozliwiło poprawne jego naświetlenie, „zablokowaliśmy wygląd” naszego negatywu „od strony” cieni. Połowa roboty za nami. Od tego momentu nie mamy już żadnego wpływu na wygląd najciemniejszych partii obrazu.
Teraz po załadowaniu materiału do koreksu możemy już „selektywnie” operować na światłach, i przez to decydować o finalnym wyglądzie oraz kontraście naszego negatywu.
Jeśli scena jest płaska/małokontrastowa dokonujemy ekspansji poprzez przedłużenie wołania (N+), natomiast w przypadku scen o wysokim kontraście, gdzie pomiar oświetlenia wykazał możliwość „zgubienia” detali
w cieniach/światłach, dokonujemy kontrakcji poprze skrócenie wołania (N-), także niezależnie od sytuacji jesteśmy w stanie optymalnie wykorzystać pełny zakres tonalny materiału.
System strefowy zawiera zbiór reguł, dzięki ktorym osiągnięcie tego celu jest ułatwione.

To taki szkic „z grubsza” o co w tej całej zabawie w negatywową fotografię czarno-białą chodzi.
Oczywiście nie ogranicza się to tylko do zabawy w wielki format. ŚWIADOME używanie światłomierza oraz ŚWIADOMA obróbka materiału powinna być dewizą każdego foto-amatora, także tego co nie zabiera w plener skrzyń sprzętu i akordeonu z kasetami.
Stosowanie wysokiej klasy zewnętrznego światłomierza zapewnia totalną kontrole ekspozycji, gwarantując pewność i powtarzalność rezultatów.
Podobnie jak zaawansowane rozwiązania w niektórych aparatach (polecam pod tym względem Olympusa OM4 Ti z pamięcią ośmiu niezależnych pomiarów punktowych w trubie manualnym) co pozwala w łatwy sposób określić rozpietość sceny i określić „w punkt” optymalną ekspozycję przy każdych warunkach. Przynajmniej
w teorii
W każdym razie stosowanie trybu automatycznego i matrycowego zapewnia brak kontroli nad ekspozycją

Warto także pamiętać o różnej charakterystyce negatywowych materiałów czarno-białych.
O ile w przypadku slajdów kolorowych wywoływanych w standaryzowanym procesie E6 możemy na podstawie krzywej charakteryztycznej materiału „przewidywać” jego zachowanie w różnych sytuacjach, o tyle sytuacja ta w przypadku negatywów czarno-białych jest utrudniona, gdyż w dużym stopniu zalezy od użytego wywoływacza.
Generalnie emulsje T-grain (T-max, Acros, Delta) charakteryzują się małym kontrastem w cieniach natomiast sporym w światłach, co prowadzi do szybkiego wzrostu gęstości na nich i „blokowaniem”.
W przypadku emulsji tradycyjnych jest odwrotnie, te z reguły maja dość spory kontrast w cieniach, natomiast krzywa w światłach jest mocno „wypłaszczona”, zapewniając dużą odporność na prześwietlenie.
Jednakże wywoływacze także różnią się pod tym względem miedzym sobą nawet gdy są stosowane na tym samym typie filmu, co prowadzi do wielkiej liczby mozliwych kombinacji. Na przykład takie wywoływacze jak T-max, Ultrafin czy HC-110 dają „wklęsłą” krzywą z wysokim kontrastem w światłach, natomiast Xtol raczej prowadzi do uzyskania łagodnej krzywej S-kształtnej, z najwyższym kontrastem na tonach średnich, natomiast mniejszym w cieniach i światłach, dlatego też sprawia wrażenie wywoływacza nadającego się do procesu forsownego.



Jeśli coś napisałem źle to poproszę bardziej doświadczonych kolegów o korektę bez wiadra pomyj


Pozdrawiam
Aleksander



Olympus OM System

Odpowiedzi 54

Awatar czarek
czarek

cbk napisał(a):
o tu, było N-2,

No to moim zdaniem gdzieś jest błąd, bo temat na N...

specjalnie wybralem cycki, żebyś nie szukał miodu w dupie :P



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

czarek napisał(a):
No to moim zdaniem gdzieś jest błąd, bo temat na N...

Strasznie świecił się ten hełm, lampa z góry walila strasznie w dekiel blaszany. Ten blik robił N-2. POza tym jak po odbitce możesz poznac na co to jest? przecie to jest finał, czyli to o co walczymy za pomoca systemu strefowego.

czarek napisał(a):

specjalnie wybralem cycki, żebyś nie szukał miodu w dupie :P




God is a girl
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

cbk napisał(a):
o tu, było N-2,



A dlaczego oczu w szparach hełmu nie widać?
To na co się wtedy ostrzy?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar czarnobialykwadrat
czarnobialykwadrat

Janeq-2010 napisał(a):
cbk napisał(a):
o tu, było N-2,



A dlaczego oczu w szparach hełmu nie widać?
To na co się wtedy ostrzy?

na sutki



God is a girl
Awatar m6nj
m6nj

A wiec Czarku reasumując to że napisałem o gęstości podłoża jednak nazwałbym przeoczeniem a nie bzdurą. Nie miałem zamiaru opisywania procesu kalibracji od A do Z bo jest tego pełno jeśli się chce znależć. Opisałem jedynie ramy procesu dla ogólnego zrozumienia po co i w jakim celu.

Kalibracje można sobie zrobić nawet na grzebieniu i jesli wychodzi to znaczy że jest dobra. Mi wychodzi.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar CaveCanem
CaveCanem

czarek napisał(a):
kiedy warsztaty robisz?

Żartowałem


Ueee, a ja już zastrzygłem uszami.

Awatar figureliusz
figureliusz

Super. Już myślałem, że się zabiorę w końcu za kalibrację a tu masz, pińcet przepisów :/

Awatar m6nj
m6nj

figureliusz napisał(a):
Super. Już myślałem, że się zabiorę w końcu za kalibrację a tu masz, pińcet przepisów :/


Kupta książkę "The Negative" i wszystko w temacie. Na stronie huberta jest to samo tylko że po polsku.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar figureliusz
figureliusz

Szkoda, że skończył w połowie

Awatar m6nj
m6nj

Ansel Adams nie skończył w połowie, więc książka aktualna..
Tak Apropo bzdur Czarku, to kalibracja na VII strefę która opisałeś na blogu jest błędem, wynika to z przesunięć stref przy kolejnych kalibracjach. Nawet Ansel opracowując SS pod VII zmienił następnie proces na VII strefę i tak już zostało.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Polon
Polon

Dziekuję Ci za wypowiedzi m6nj.
Masz oczywiście rację z "lekką" zmianą światłoczułości przy kontrakcji lub ekspansji.
Starałem się "na szybko" tylko zarysować główne zadania przed którymi staje fotoamator starający się uzyskać poprawne rezultaty, bez wdawania się w super szczegóły

Z Twoich, oraz z wypowiedzi innych kolegów którzy wypowiedzieli się w wątku (za co bardzo dziękuję) wnioskuję, że nurt świadomej fotografii na AT ma się świetnie,
i jestem zdania, że nie będzie już potrzeby prowadzenia dyskusji z osobnikami decydującymi wystawiac się na śmieszność poprzez podważanie sensu użytkowania światłomierza czy poprawnego doboru i wykorzystania materiałów.

Może też kilku leniuchów dzięki temu wątkowi zdecyduje się poświęcić trochę czasu
i gratów, aby podnieść swoje "fotoamatorstwo" na wyższy stopień wtajemniczenia


Pozdrawiam



Olympus OM System

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

No dobrze, niech Wam będzie - skalibruję moją AGFĘ PankineK



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Marian
Marian

jak korn. to ja jeszcze moich rolek nie wysyłam



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.