Awatar szwajcarski

Nowinka!

szwajcarski 114

Witam,

Temat i powód w zasadzie bez sensu, ale o co chodzi.

Dzisiaj rano dowiedziałem się, że aparaty cyfrowe oprócz wygryzienia fotografii tradycyjnej z codziennosci, planują dodatkowo kopać leżącego.

Zespół mądrych postanowił stworzyć aplikację "symulującą" negatywy, w ten sposób robiąc "zdjęcie" telefonem-komputerem, możemy upodobnić je do klatki z negatywu np. HP5 czy Trix!

Wspaniała możliwosć imponowania znajomym! Gdzie są granice absurdu oraz głupoty?

Zaraz idę spalić filmy z lodówki, Rolek na smietnik, od dzisiaj robię tylko cyfrą i to nie za 5000 zł a 400 firmy na N. Dalej jednak na Trixie a nawet i Neopanie! Kocham postęp i prostotę!

Ddoatkowo, sciągnąłem w/w aplikację i o dziwo klatki wychodzą lepiej niż po fizycznym wywoływaniu!

http://fotopolis.pl/n/20523/black-symulacja-kliszy-czarno-bialej-na-smartfony/

Post był edytowany 2015-03-26 16:24:49 przez szwajcarski

Odpowiedzi 114

Awatar szwajcarski
szwajcarski

Marcin masz rację.

To co mnie przeraża, jest coraz głębiej postępująca imitacja. Spełnia się to o czym pisał Baudrillard. Symbol (fotografia cyfrowa) niszczy i wypiera oryginał (tradycyjna).

Dlaczego fotografia cyfrowa nie potrafi istnieć jako osobna forma, tylko ciągle bazuje na tradycyjnej? Co więcej, zamiast gloryfikować spycha ją na margines jako cos niepotrzebnego, starego, przeżytek. Szybciej, łatwiej nie znaczy zawsze lepiej (przejawem czego jest fala obrazów-smieci)

Ktos wyzej napisał o "machaniu koreskem" a także o wartosci finalnego efektu niezależnie od narzędzia. Bzdura

Dla mnie sam proces, od pstryku, skonczywszy na odbitce jest magiczny. Trud oraz emocje z nim zwiazane typu niepewnosc jak (i czy) wyszło to co widziałem na matówce, co odwzoruje papier. Fakt, ze istnieje materia (negatyw, odbitka) z która mam fizyczny kontakt dodatkowo uszlachetnia oraz wzmaga zachwyt (gdy wyjdzie), w przeciwienstwie do klikania na komputerze ktore mnie bynajmniej odrzuca.

Awatar m6nj
m6nj

Szwajcarski - spycha ją na margines tylko z powodu ignorancji wśród stosujących ułomną technikę analogową.. to tak jak z polakami pijącymi za granicą..to jest opinia którą kształtuje większość niestety.. dlatego choć wiem że to walka z wiatrakami analog powinien bronić się jakością i precyzją, a nie błędem.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

m6nj napisał(a):
Szwajcarski - spycha ją na margines tylko z powodu ignorancji wśród stosujących ułomną technikę analogową.. to tak jak z polakami pijącymi za granicą..to jest opinia którą kształtuje większość niestety.. dlatego choć wiem że to walka z wiatrakami analog powinien bronić się jakością i precyzją, a nie błędem.


1. pisz Polak z małej litery, sam taki będziesz
2. technika analogowa nie jest sama w sobie ułomna, tylko trudna i mało powtarzalna
3. nie ma potrzeby bronienia czegokolwiek, technika 'kliszowa' to co innego niż technika 'matrycowa' - są inne, ale mogą współistnieć.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar m6nj
m6nj

Że jaka jest? Błagam Cie przestań już..



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar m6nj
m6nj

Nie chce Cie urazić wiec nie traktuj tego jak atak
To co napisałeś potwierdza to co dzieje się w fotografii dzisiaj.. Jestes przedstawicielem nieudolnego traktowania i myślenia a analogu. Fotografia analogowa jest mało powtarzalna, być może Twoja czego Ci współczuje bo co innego z takim nastawieniem można zrobic. Trzeba by było edukować ale po co i na czym. Nieznajomość i brak umiejętności nie daje prawa do formułowania obiektywnych opinii bo jeszcze ktoś pomyśli że to prawda.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

m6nj napisał(a):
Jestes przedstawicielem nieudolnego traktowania i myślenia a analogu.
Fotografia analogowa jest mało powtarzalna, być może Twoja


Różnica w tym, że Ty myślisz, a ja poprostu wiem. Myśl dalej...
A potrafisz dwa kolejne zdjęcia dokładnie tak samo pomierzyć?
Zrobisz identyczny wywoływacz? Dokładnie tak samo wywołasz?
Myśl dalej ... (ale lepiej się poucz - mniej zachodu )



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar epoxy1
epoxy1

m6nj napisał(a):
Nie chce Cie urazić wiec nie traktuj tego jak atak
To co napisałeś potwierdza to co dzieje się w fotografii dzisiaj.. Jestes przedstawicielem nieudolnego traktowania i myślenia a analogu. Fotografia analogowa jest mało powtarzalna, być może Twoja czego Ci współczuje bo co innego z takim nastawieniem można zrobic. Trzeba by było edukować ale po co i na czym. Nieznajomość i brak umiejętności nie daje prawa do formułowania obiektywnych opinii bo jeszcze ktoś pomyśli że to prawda.


Ja się bardzo z Panem przepraszam, ale wyglądałem na stronę Pańską, w takzwanem sieci.
I otóż ponieważ Pan, zajmuje się odbielaniem fotogramów swych, odręcznie, podejrzewam. Tedy fotografia w Pańskim wykonaniu powtarzalna być nie może. Cieszy się też z edukacji Pańskiej moja osoba, która jest od 1980 roku (edukacja Pańska, oczywiście). Ale upoważnia to Pana mało do wytykania Kolegom na forumie, że pstrykają lewą ręką od wczoraj tylko fotografie swoje! Jam swe zdjęcia tworzę od roku Pańskiego (ale nie pana, dla zrozumienia się) 1975. Czyli od Komunii Świętej, które to zdjęcia czyniłem już wcześniej za pomocą pomocy mojego nieodżałowanego. Ojca. Czyniłem fotografiki pudełkiem po obuwiu dziennym Syrena. I od tamtej pory jednakowoż, oraz za pomocą systemu edukacji narodowej, uczę się fotografowienia różnych rzeczy, różnym sprzętem. Piszę tak nieporadnie, bo przy Panu i Panowej wiedzy, mózg mnie tężeje.

Nie chciałem urazić, więc nie traktuj tego jak atak
A do opinii każden jeden porządny człowiek ma prawo

A teraz poważnie-samo wyjechanie do Irlandii i podziwianie "post-produkcji" to powiedzmy, nie jest żadne świadectwo na to, że jest tak jak mówisz.
W jednym się zgodzę - praca w ciemni jest bardzo ważna, przy niektórych motywach nawet ważniejsza jak samo zdjęcie motywu z natury. m6nj ma tutaj rację, ale każdy się z tym zgodzi, więc odkrycia na miarę Nobla nie ma...

Awatar epoxy1
epoxy1

Janeq-2010 napisał(a):
m6nj napisał(a):
Jesteś przedstawicielem nieudolnego traktowania i myślenia a analogu.
Fotografia analogowa jest mało powtarzalna, być może Twoja


Różnica w tym, że Ty myślisz, a ja po prostu wiem. Myśl dalej...
A potrafisz dwa kolejne zdjęcia dokładnie tak samo pomierzyć?
Zrobisz identyczny wywoływacz? Dokładnie tak samo wywołasz?
Myśl dalej ... (ale lepiej się poucz - mniej zachodu )


O! To, to... Zgadzam się.

Ale dyskusja jest dobra, dużo dowiedziałem się dzięki Koledze m6nj.
To cenna wiedza. Ale Panowie, ja nie będę kpił, a Wy nie będziecie się napinać i przesadzać. Dobrze?
No i Kolega szwajcarski. Fotografia cyfrowa, to TA SAMA fotografia co wcześniej, zmienił się tylko nośnik. Tego się nie da rozdzielić. To postęp i tradycja jednocześnie. Były próby uczynienia cyfrowej fotografii dodatkiem tylko do aparatu (tzw. e-film). Nie udało się z powodu braku wielu użyteczności, jakie daje technika cyfrowa.
Proces dalej pozostaje magiczny, zmieniły się jedynie narzędzia.
I co za tym idzie, przesunęły się gdzieś za horyzont granice manipulacji fotografią (photoshopy i inne cuda do okłamywania oczu), ale to nieuniknione...

Post był edytowany 2015-03-28 18:53:38 przez epoxy1

Awatar jaskiniar
jaskiniar

m6nj napisał(a):
[ciach...] Jeśli będziesz robił gnioty to nawet najlepsze papiery i najlepsza technika ciemniowa nie pomoże CHOĆ NA PEWNO NIE ZASZKODZI! Kiedy natomiast mamy piękny kadr i mówiąc kolokwialnie olejemy post produkcję to niestety nasz kadr może nie przebić się przez miliony innych i tutaj przywiązanie do szczegółów ma duże znaczenie!

Teoria być może i słuszna, ale praktyka jej w żaden sposób nie potwierdza. Nawet na tym portalu można odnaleźć dziesiątki fotografii o niczym, klasycznych "gniotów", które są doceniane wyłącznie z racji techniki w jakiej zostały wykonane.
Co więcej - również na tym Portalu można odnaleźć prace, których Autorzy wyraźnie twierdzą, że robili zdjęcie nie po to by coś pokazać, przekazać odbiorcy, lecz by "wypróbować" taką czy inną technikę.

m6nj napisał(a):
Widziałem wiele prac i wiele albumów, ale jak dotąd prawdziwe topowe powiększenia widziałem na warsztatach w irlandi.

Tego nikt nie neguje. Natomiast - jak przypuszczam - spora część pozostałych (poza Tobą) również widziała wiele prac i wiele albumów. I być może - w ich ocenie - "topowe powiększenia" widziała gdzieś indziej. Nawet na ścianie u kolegi.

m6nj napisał(a):
Jestem pewien że post produkcja jest tak samo ważna jak proces wyboru czy naświetlenia kadru. Co więcej uważam że oprawa jest tak samo ważna jak dwa poprzednie procesy!Nawet najlepszą fotografię można zepsuć niechlujną oprawą czy choćby niechlujnym podpisem pod nią..widziałem to na żywo i wiem co pisze

Z tym twierdzeniem nikt nie polemizuje. Natomiast - przynajmniej dla mnie - kunszt fotografa przejawia się w tym, że tenże wybór kadru i jego naświetlenie nie jest/nie powinien być uzależniony od tego jaką techniką będzie odwzorowany i w jakiej formie przedstawiony odbiorcy. Pisząc prościej - dobór kadru i nastaw powinien być taki, by bez względu na to czy (w przypadku negatywu) wywołanie będzie "zewnętrzne" czy nie, czy odbitka powstanie pod powiększalnikiem czy zostanie wydrukowana, czy cały proces (edycji naświetlonego obrazu) zostanie wykonany przez Autora zdjęcia czy przez kogoś innego - efekt ostateczny był jak najlepszy.

m6nj napisał(a):
W związku z powszechną opinią u przeciętnych zjadaczy chleba że fotografia analogowa jest fotografią błędu TECHNIKA ANALOGOWA OSIĄGA PEŁNĄ MOC I ZAUWAŻALNOŚĆ TYLKO W PRZYPADKU DOSKONAŁYCH PRAC!
Niestety w dobie cyfrowych idealnych portretów i świecących hdrów niedoskonała fotografia analogowa zginie nie zauważona i zawsze pozostanie tą starą techniką gdzie nie da się tego czy tamtego.. Zwykły chłopak w domu z komputerem zrobi ze zdjęcia komórką zdjęcie, które spodoba się 95% społeczeństwa dużo bardziej niż analogowe źle wykonane, obnażające niedoskonałości fotografa zdjęcie. Wystarczy wejść na cyfrowe portale i porównać zdjęcia z tymi tutaj....bez komentarza.

Początku tego akapitu nie zrozumiałem. Trudno.
W części dalszej - dopatrzyłem się wewnętrznej sprzeczności. Jeśli 95% oglądających na fotografii tradycyjnej się nie zna, nie potrafi docenić kunsztu, to raczej nie będzie mogła (owa część oglądających) się zorientować, że dane zdjęcie tradycyjne ("analogowe") jest źle wykonane - i to w dodatku na etapie postprodukcji. Dla tej większości "błędy", które tacy specjaliści jak Ty widzicie - nie istnieją, są niezauważalne...


m6nj napisał(a):
Dlatego pokażcie ludziom oglądającym wasze prace co można wycisnąć ze starej techniki fotografii i że to ona tak naprawdę obnaża niedoskonałości cyfrowej NIE ODWROTNIE!

Jedyny problem jest taki, że aby móc "pokazać" oglądającym co można "wycisnąć" z fotografii analogowej via internet - należy wykorzystywać to od czego się tak odżegnujesz. Techniki komputerowe obróbki. Nawet najwspanialej wykonana fotografia wielkoformatowa, idealnie wykorzystująca zasady Adamsa - zarówno w naświetlaniu jak i przy produkcji odbitki - by mogła być zaprezentowana w internecie MUSI zostać poddana obróbce cyfrowej. A to "przenosi" ją do kategorii cyfrowego obrazu. I dla większości odbiorców porównanie następuje na poziomie dwóch cyfrowych obrazów - a nie odbitki srebrowej czy gumy i wydruku średniej jakości...
m6nj napisał(a):
Tak apropo polecam albumy Johna Sextona. Po obejrzeniu albumu zaczynamy rozumieć więcej..

A w tych albumach są prezentowane oryginalne odbitki?



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
m6nj napisał(a):
Jesteś przedstawicielem nieudolnego traktowania i myślenia a analogu.
Fotografia analogowa jest mało powtarzalna, być może Twoja


Różnica w tym, że Ty myślisz, a ja po prostu wiem. Myśl dalej...
A potrafisz dwa kolejne zdjęcia dokładnie tak samo pomierzyć?
Zrobisz identyczny wywoływacz? Dokładnie tak samo wywołasz?
Myśl dalej ... (ale lepiej się poucz - mniej zachodu )


O! To, to... Zgadzam się.

Ale dyskusja jest dobra, dużo dowiedziałem się dzięki Koledze m6nj.
To cenna wiedza. Ale Panowie, ja nie będę kpił, a Wy nie będziecie się napinać i przesadzać. Dobrze?
No i Kolega szwajcarski. Fotografia cyfrowa, to TA SAMA fotografia co wcześniej, zmienił się tylko nośnik. Tego się nie da rozdzielić. To postęp i tradycja jednocześnie. Były próby uczynienia cyfrowej fotografii dodatkiem tylko do aparatu (tzw. e-film). Nie udało się z powodu braku wielu użyteczności, jakie daje technika cyfrowa.
Proces dalej pozostaje magiczny, zmieniły się jedynie narzędzia.
I co za tym idzie, przesunęły się gdzieś za horyzont granice manipulacji fotografią (photoshopy i inne cuda do okłamywania oczu), ale to nieuniknione...


To już przecież było... za słowami piosenki

Jak płyty z czarnego szkła zastąpiono celuloidem z tą samą lub podobną emulsją,
jak cięte szitki celuloidowe zastąpiono taśmą 120,
a najbardziej, jak pojawiła się taśma perforowana 35mm...
lamenty były, że to zabije sztukę, że motłochowi daje się narzędzia artystów, etc...
i co? i nastała epoka fotografii cyfrowej, a obecnie 'społecznościowej'
i co? i nic - bawmy się dalej

a napinanie się może doprowadzić do przepięcia (zapytajcie DAADa - On się zna)



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar m6nj
m6nj

Śmiać sie, płakać? Chyba raczej to drugie..
Janequ Ty wiesz? Ha to co pokazujesz raczej temu przeczy..
Powtarzalność w fotografii analogowej jest wystarczająca tylko nie jest ani chyba nie było Panu dane doświadczyć.
Panie Epoxy wiesz o mnie tyle co przeczytasz..
A to że fotografowałes pudełkiem to raczej nie jest coś co dodaje Panu gwiazdek..

Żal dupę ściska bo zatrzymaliście się Panowie dawno tam czego inni pamiętać nie chcą..
Powodzenia!

Edit: jaskiniar dla Ciebie pokazanie czogoś=skan , dla mnie papier + oprawa, wiec juz na samym wstępie brak płaszczyzny do dyskusji.

Post był edytowany 2015-03-28 19:17:18 przez m6nj



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

m6nj napisał(a):
Śmiać sie, płakać? Żal dupę ściska...


Na zaparte zaparcia używaj Laksygen - działa skutecznie, nie przerywając snu

Post był edytowany 2015-03-28 19:20:05 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar szwajcarski
szwajcarski

epoxy1 napisał(a):
Fotografia cyfrowa, to TA SAMA fotografia co wcześniej, zmienił się tylko nośnik.


Jeżeli to ta sama fotografia, dlaczego 99% zdjęć cyfrowych to popłuczyny bez wyrazu, o swietle nie mowiac. Liczy sie krzycząca forma, tresc powstaje przypadkiem (z reguły nigdy)

epoxy1 napisał(a): Tego się nie da rozdzielić. To postęp i tradycja jednocześnie.


J/w dziękuję za taki postęp. Ja widzę postęp, ale nie wynikający z tradycji lecz ją burzący/imitujący. Przy czym oglądając zdjęcia znajomych wydaje mi się, że chęć imitacji filmu (najczesciej przez osoby ktore film widzialy w kiosku na półce) wytwarza monstra - ani cyfrowo sterylne ani naturalne z negatywu pstryki.

Sprawa zmienia się diametralnie, gdy człowiek oblatany w fotografii tradycyjnej, zaczyna robić cyfrą, mowimy jednak o przypadkach ogólnych.

epoxy1 napisał(a):
Proces dalej pozostaje magiczny, zmieniły się jedynie narzędzia.


Jeżeli magiczne jest slęczenie przy komputerze, aby z ZAPISU informacji wyklikać suwaczkami zdjęcie to gratuluję. Ja wolę mieć negatyw w dłoni a pozniej wsadzic go do skanera dla tego samego efektu lub próbować zrobić nieporownywalnie bardziej wartosciową odbitkę (w chwili obecnej przyjemną dla mnie w skali mikro, a nieudolną w skali makro). Wrazenia drastycznie inne niz plik na karcie i pstryk w 2 sekundy na ekraniku.

epoxy1 napisał(a):
I co za tym idzie, przesunęły się gdzieś za horyzont granice manipulacji fotografią (photoshopy i inne cuda do okłamywania oczu), ale to nieuniknione...


Tutaj również nie mogę się zgodzić, przykładem jest Krzysztof Miller, fotoreporter Gazety Wyborczej, ktorego zdjęcia nawet współczesne wyglądają naturalnie (do sprawdzenia artykuly w sieci, na żywo również poruszał i potwierdzał tą kwestię). Nie można więc uogólniać, z drugiej strony nic mnie to nie obchodzi bo trzymam się od manipulacji daleko i zamierzam robić dalej swoje, mam nadzieję coraz lepiej.

Post był edytowany 2015-03-28 19:26:29 przez szwajcarski

Awatar epoxy1
epoxy1

m6nj napisał(a):
Śmiać sie, płakać? Chyba raczej to drugie..
Janequ Ty wiesz? Ha to co pokazujesz raczej temu przeczy..
Powtarzalność w fotografii analogowej jest wystarczająca tylko nie jest ani chyba nie było Panu dane doświadczyć.
Panie Epoxy wiesz o mnie tyle co przeczytasz..
A to że fotografowałes pudełkiem to raczej nie jest coś co dodaje Panu gwiazdek..

Żal dupę ściska bo zatrzymaliście się Panowie dawno tam czego inni pamiętać nie chcą..
Powodzenia!

Edit: jaskiniar dla Ciebie pokazanie czogoś=skan , dla mnie papier + oprawa, wiec juz na samym wstępie brak płaszczyzny do dyskusji.


I niedobrze, że Kolega TAK podchodzi do sprawy. Ja doceniam w Koledze PURYSTĘ i fachowca. Ale co z tego? Bliżej mi do Jaskiniara, faktycznie też do Janeq'a.
Jakieś tam bilety do Irlandii... Kolego, wyrzucone pieniądze! Szkoda było fatygi, i zachodu, dla takiego efektu.

Kolega się emocjonuje powiększeniami (widać po galerii), no to kolega powinien wiedzieć, że Agfa na Photokinie w 1984 roku bodajże powiększała 1mm2 obrazu przedstawiającego oko ludzkie do formatu 6x6m2 bez wyraźnego ziarna. Wtedy wyczyn, dziś nawet śladu nie ma po tamtym wydarzeniu (inicjatywa prywatna pracowników stoiska Agfy). Ciekawe?
A fotografowanie pudełkiem przez parolatka w 1974 roku, to Kolego był wyczyn nie lada, wart tysiąca gwiazdek, czy czego tam. Taka prawda.

I jeszcze dorzucę. Aparat fotograficzny "przemysłowy" DWUPOMIESZCZENIOWY, format max 2,5 metra na 2,5 metra, tzw. małej kasety.
Praca na nim to orgia i orgazm jednocześnie, dla wytrawnego fotografa przeżycie. Seria zdjęć to koszt około 20 000 zł. Pracował Kolega na takim? Moja Irlandia była w Polsce, nie trzeba było wyjeżdżać, by się uczyć u najlepszych. Tylko oni sławni nie byli, po prostu pracowali na chleb.

Post był edytowany 2015-03-28 19:38:15 przez epoxy1

Awatar epoxy1
epoxy1

Ja się zapytam stanowczo: czy Kolega szwajcarski miał w ręku jakikolwiek profesjonalny, lub semi - profesjonalny aparat cyfrowy?

O wolnej woli Kolega słyszał? Cyfrowa fotografia może być piękna i dziewicza, prawdziwa, niepokalana i uczciwa jak małżeństwo jehowych. To czym się staje zależy od fotografującego. Tylko i wyłącznie. Jeśli sumienie fotografa pozwala mu na kreację w komputerze, to idzie na jego konto.

Kolega szwajcarski, tak się zakochał w analogu, że nie widzi zalet cyfrowej fotografii. Widzi jedynie wady i zagrożenia. Proponuję używać cyfry tak jak analoga.
Pozwalają na to np. aparaty Pentax K-5, K-3 i format RAW.
Nikt nie każe nikomu manipulować danymi i używać algorytmów.

Swego czasu, fotografia analogowa RÓWNIEŻ była dotknięta plagą manipulacji
(słynne pocałunki w NY i Paryżu) i to w momencie robienia zdjęcia, jak i w retuszu, w ciemni.

Naprawdę: zmienił się jedynie nośnik. Krzywdę robią ludzie, nie aparat.

Awatar Marian
Marian

Janeq-2010 napisał(a):
m6nj napisał(a):
.


1. pisz Polak z małej litery, sam taki będziesz
2. technika analogowa nie jest sama w sobie ułomna, tylko trudna i mało powtarzalna
3. nie ma potrzeby bronienia czegokolwiek, technika 'kliszowa' to co innego niż technika 'matrycowa' - są inne, ale mogą współistnieć.


ja tam olewam formę, ale... alee - pisz z wielkiej, po haha kropka. technika z wielkiej, na końcu kropka. ewentualnie średniki. to jest tez zdanie. punktowanie. ale dajesz po liczebnikach kropę to i na końcach też dla równowagi. jak mówił bosman kita - "ujowo ale jednakowo". ja sobie dwadzieścia lat temu dałem dyspensę, bo znaków odpowiednich do wymiany nie było. najmniejszy wspólny mianownik. ale jak się kogo poucza to i wedle reguł wypada. wybacz jeżeli uraziłem. nie było to moją intencja



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

marian napisał(a):

ja tam olewam formę, ale...


Trzymaj formę ponad normę (prawda taka że liczy się komunikatywność jako nadrzędne zadanie języka - samochód ma jeździć).

Awatar DAAD
DAAD

Marian mnie znów zaskoczył.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar epoxy1
epoxy1

Ale pojechałem... Aż mnie wstyd. Idę do lekarza, zaraziłem się od jednego ta kiego.
Jakby co, to mnie poniesło... Z dobrego serca oczywiście.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.