Awatar espresso

Zdjęcie życia. Czym i jak?

espresso 41

Gdybyś miał dokonać wyboru na zrobienie zdjęcia życia. Jednego, bez możliwości powtórki. Temat masz dowolny.
Pytanie:
1. Jaki zabierzesz aparat, jaki obiektyw, jaki film, jaki wywołasz?

Odpowiedzi 41

Awatar jarek
jarek

Jeżeli z góry wiesz że to będzie zdjęcie życia, to raczej będzie niewiele warte.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Jarek ma rację. Na miejscu espresso zapytałbym raczej o możliwość wyboru sprzętu na zrobienie tematu życia. Jeżeli odpowiedzi AT-istów, i ewentualna dyskusja, pójdą w tym kierunku, poczytam z przyjemnością.



Wstęp do wątpienia
Awatar Marian
Marian

ja na taką okazję noszę minoltę af-c, ale jak naprawię to rolleimatica. ogólnie zdjęcie życia to najlepiej zrobić lf-em. przynajmniej jakość będzie



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar DAAD
DAAD

Ja zabrał bym Mamiyę AF, zoom, slajd i wywołał jak zwykle w ProfiLab Kodaka.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Smena 8M - tak się zwykle zdarza...

Awatar espresso
espresso

implicite napisał(a):
Jarek ma rację. Na miejscu espresso zapytałbym raczej o możliwość wyboru sprzętu na zrobienie tematu życia. Jeżeli odpowiedzi AT-istów, i ewentualna dyskusja, pójdą w tym kierunku, poczytam z przyjemnością.

Temat życia jest bardziej chyba rozumiany jako cykl niż jedno zdjęcie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Tym nie mniej sedno to samo. Biorę jeden aparat, jedną rolkę. O takim kierunku dyskusji, czyli wybieram sprzęt na temat/zdjęcie życia. Pewno interesująco by się czytało uzasadnienie takiej decyzji....

Awatar eleroo
eleroo

Na zdjęcie życia najlepszy sprzęt, to ten, który masz przy sobie. Ja sobie tego nie wyobrażam tak postanowić, że dobra, idę robić foty życia. Tego się nigdy nie wie, ocenić często można dopiero po długim czasie.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar jarek
jarek

DAAD napisał
:
Ja zabrał bym Mamiyę AF


Ja bym zabrał Daada żeby mieć na kogo zwalić swoje niepowodzenia.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jarek napisał(a):
DAAD napisał
:
Ja zabrał bym Mamiyę AF


Ja bym zabrał Daada żeby mieć na kogo zwalić swoje niepowodzenia.


...a wtedy DAAD wziąłby Zenita - miałby na co zwalić swoje niepowodzenia



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar ozjasz
ozjasz

Canon EOS 300X + Oreston 1.8
Body, bo mam do niego zaufanie no i ma pomiar xD a oreston, bo nie mam niczego lepszego (jak upoluję takumara, to będzie takumar)
Kodak T-Max 400, caffenol C-L, półstojąco 35min, bo z niczym innym nie mam większego doświadczenia



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

jarek napisał(a):

Ja bym zabrał Daada żeby mieć na kogo zwalić swoje niepowodzenia.


Bardzo proszę jestem z niepowodzeniami za pan brat.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

Wziąłbym sprzęt, który znam i któremu ufam. Kilka dni temu robiłem wywiad z panem z telewizji. Wiedziałem, że będę mógł zrobić mu tylko jedno zdjęcie. Nie znałem warunków oświetleniowych. Mamiję C330 F z Sekorem 65 załadowałem Deltą 400, a Seagulla 4 Deltą 3200. Pogoda była śliczna, więc zdjęcie zrobiłem Majką. Film wywołam w FX39.



Wstęp do wątpienia
Awatar espresso
espresso

eleroo napisał(a):
Na zdjęcie życia najlepszy sprzęt, to ten, który masz przy sobie. Ja sobie tego nie wyobrażam tak postanowić, że dobra, idę robić foty życia. Tego się nigdy nie wie, ocenić często można dopiero po długim czasie.

eleroo, nie traktuj w takim razie pytania zbyt dosłownie. Zdaje mi się iż każdy kto trochę fotografuje, ma już trochę wiedzy o sprzęcie, rożnych wynikających uwarunkowań. Chyba każdy ma też w wyobraźni zdjęcie które chciałby zrobić. Jakieś dążenie do celu. Moje pytanie było jak by prowokacją do tego czym je byś chciał(a) zrobić.
ps.
Zdarza mi się często iż włóczę się po znanych oraz nowych miejscach w poszukiwaniu kadru, światełka. Jednak częściej już świadomie wybieram się w określone miejsca, w określonym czasie aby podjąć próbę materializacji wymyślonego w głowie obrazka. Problem mam większy w tym iż wówczas nie zawsze wiem czym go zrealizować.

IMGP1578-1 by esspreso, on Flickr

Awatar DAAD
DAAD

Wyglądasz profesjonalnie i groźnie, pasujesz na kierowcę choppera.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

implicite napisał(a):
to. Zachwyciło mnie.


To jeszcze włączyć coś Chrisa Rea i będzie komplet

Awatar espresso
espresso

W plecaku jeszcze Jaśka 124 była w odwodach.

Awatar eleroo
eleroo

Ja fotografuję tym co mam akurat pod ręką i nie czekam na 'zdjęcie życia' Czasem jestem leniwa i nie chce mi sie ciagać sprzętu, który ciagac powinnam Z analogami nie ma takiego problemu jak z cyfrą, że matryca, że procesor, że szumy, że inne pierdy. Jest film i już. Szkła mam na tyle fajne (w moim mniemaniu), że poradzą sobie na każdym medium. Owszem, mam pewne plany co do sesji, którą chciałabym zrobić i wtedy zabiorę pewnie któregoś EOSa albo Flexareta. Albo oba Do Flexa włożę Portrę osiemsetkę, do EOSa Trixa 400. I już

Co do 'zdjęć zycia' to zawsze mam coś przy sobie, choćby jakąś małpkę. Czasem jak idiota biorę w pip sprzętu jak dokądś jadę a potem i tak używam tego mojego jednego ulubionego, hihi. Albo dwóch ulubionych, jak mam różne filmy. I złoszczę się na siebie na kiego grzyba tyle nabrałam



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar DAAD
DAAD

eleroo napisał(a):
I złoszczę się na siebie na kiego grzyba tyle nabrałam


Też kiedyś cierpiałem na nadmiar sprzętu w plenerze.

Ale, że teraz jestem starszy i cwańszy, zabieram wytypowany aparat.
Fotografuję tak jak mi on na to pozwala, to wielka przyjemność umieć ograniczyć swoje wymagania sprzętowe.
Nic na siłę.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar eleroo
eleroo

Masz DAAD rację. Tylko ze mnie czasem taki głupol, że biorę "na wszelki wypadek", na szczęście już coraz rzadziej.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.