Awatar analogowiec

Zabiegi kosmetyczne

analogowiec 40

Chciałbym zapytać Was jakich środków używacie aby poprawić wygląd aparatów.
Co stosujecie do oczyszczenia ich elementów z uwzględnieniem materiałów z jakich są wykonane poszczególne powierzchnie?
1. Jak należy postąpić, aby odświeżyć korpus aparatu lakierowanego na czarno?
2. Czym i jak podkleić odstający fragment okładziny (lub też całą)?
3. Jak odnowić/odświeżyć mieszek?
4. Co stosować do oczyszczenia gumowej okładziny pierścienia obiektywu?

Jeśli coś pominąłem, proszę uzupełnić.

Odpowiedzi 40

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

1. Ubytki uzupełniam lakierem modelarskim - można dobrać odpowiedni stopień błysku/matu
do odnowy samego lakieru podobno znajomy handlarz stosował specyfiki do lakieru samochodowego - a jak wiadomo takie auto też musi być nieskazitelne - w mniejszych ilościach do nabycia w sklepach również modelarskich
2. Klej wolnoschnący, polimerowy (przezroczysty) jest ok - łatwo wyczyścić ewentualny nadmiar - wszelkie cyjanopany odpadają - polimer dobrze trzyma ale te 2 dni trzeba mu dać dla pewności
3. Pasta do obuwia w płynie (w zasadzie to nie pasta) pędzelkiem, ładnie wsiąka później nie brudzi palców - pędzlem po odkurzeniu nanosimy: pędzel z wodą usunie kurz po wyschnięciu nakładamy specyfik
4. te białe naloty schodzą alkoholem, ale z czasem wracają - nie znam trwałego sposobu

Oczywiście ktoś poda Ci jakieś specjalne specyfiki, moje działają, ale to tylko chłopski rozum...


Ale nie dublujemy wątku czasem?

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
Ale nie dublujemy wątku czasem?

właśnie myślę, że nie, gdyż w tamtym ingerujemy bardziej w mechanizmy, tutaj zajmujemy się estetyką. Rozdzieliłem tematy celowo

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Oki doki - zatem polubię oba - może ktoś mnie sprowadzi z mylnej ścieżki

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
1. Ubytki uzupełniam lakierem modelarskim ...

a gdyby pójść dalej: załóżmy, że mamy do czynienia z korpusem wartym zachodu lecz mającym więcej ubytków niż samego lakieru
- co wtedy, usunąć (jak?)całość tego co zostało i użyć jakiegoś aerografu modelarskiego napełnionego 'humbrolem'?

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
... może ktoś mnie sprowadzi z mylnej ścieżki

osobiście też na to liczę, bo chciałbym się czegoś nauczyć
Może też dzięki tym wątkom innym będzie już łatwiej.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):

a gdyby pójść dalej: załóżmy, że mamy do czynienia z korpusem wartym zachodu lecz mającym więcej ubytków niż samego lakieru


Tego nie wiem.
Sprzęt traktuję na razie czysto użytkowo - DAADa spytaj on już jest w tym słusznym wieku Wielkiego Kolekcjonera i dam pół głowy że musi mieć wszytstko wychuchane i wycacane

Post był edytowany 2014-12-14 15:06:15 przez RagnarokIII

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
Tego nie wiem.
Sprzęt traktuję na razie czysto użytkowo

ja również, lecz niektóre rzeczy chciałbym mieć ładniejsze
Czy są na pokładzie jacyś modelarze? Może dopowiedzą coś praktycznego?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Na pewno są - choćby ci od kolejek.
Odezwą się może.
DAADa też trzeba ciągnąć za język, bo to leniwa bestia

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
Na pewno są - choćby ci od kolejek.

tu bardziej potrzebny ci od modeli pozostałych pojazdów, sklejanych i malowanych samodzielnie (w kolejowym, to raczej rzadkie przypadki)

Awatar DAAD
DAAD

analogowiec napisał(a):
Czy są na pokładzie jacyś modelarze? Może dopowiedzą coś praktycznego?{c
tat_koniec}


Som a o co się rozchodzi?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ło malowanie panie, czytaj pan od początku.

Awatar DAAD
DAAD

analogowiec napisał(a):

a gdyby pójść dalej: załóżmy, że mamy do czynienia z korpusem wartym zachodu lecz mającym więcej ubytków niż samego lakieru
- co wtedy, usunąć (jak?)całość tego co zostało i użyć jakiegoś aerografu modelarskiego napełnionego 'humbrolem'?



Postępować jak z karoserią samochodu, podkład - szpachla - szlifowanie lakierowanie. I tak aż do skutku.
Aerografem trzeba umieć się posługiwać i znać lepkość lakierów.
Dla początkującego lepsze są lakiery samochodowe w aerozolu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar analogowiec
analogowiec

DAAD napisał(a):

Postępować jak z karoserią samochodu, podkład - szpachla ...

czyli mam rozumieć, iż bez względu na ilość i wielkość ubytków lakieru, nie usuwać ich do końca, lecz uzupełniać braki?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

DAAD napisał(a):

Dla początkującego lepsze są lakiery samochodowe w aerozolu.


Darku do małych powierzchni areozol?
Z areozolem łatwo pesadzić i zacieki się robią - ale Darek nie jedną farbę wąchał więc nie będę się wtrącał...

Zdecydowanie pędzelek mały i lakier modelarski byle nie gęsty, farba się rozejdzie nie będzie śladów po pędzlu - oczywiście conajmniej dwie warstwy.

Post był edytowany 2014-12-14 16:48:46 przez RagnarokIII

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
DAAD napisał(a):

Dla początkującego lepsze są lakiery samochodowe w aerozolu.


Darku do małych powierzchni areozol?


Też z natryskiwaniem z puszki raczej bym nie ryzykował. Aerograf pozwala zrobić to precyzyjniej. W kwestii wprawy trzeba pewnie poćwiczyć,jak ze wszystkim...

Awatar DAAD
DAAD

Aerozolowym lakierem zrobisz to samo co aerografem, tylko musisz maskować powierzchnie.
Cena dobrego kompresora, odwadniacza i aerografu to ok 1000zł. Cena puszki 400ml lakieru to 50zł.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar analogowiec
analogowiec

DAAD napisał(a):
Aerozolowym lakierem zrobisz to samo co aerografem, tylko musisz maskować powierzchnie.
Cena dobrego kompresora, odwadniacza i aerografu to ok 1000zł.

No tak, nieśmiało miałem nadzieję, że aerograf można zasilać 'kompresorem' zrobionym z agregatu lodówki... A ten odwadniacz? Nawet nie wiem co to za diabeł Pewnie muszę gdzieś o tym poszukać...

Awatar DAAD
DAAD

Szukaj ale nie na Allegro, najtańszy dobry odwadniacz podwójny to ok 100zł.
Aerograf też musi być dobry najtańszy profesjonalny.
Inaczej możesz na siłę malować jajka na Wielkanoc.
Równie ważną rzeczą jak aerograf jest kompresor, taki z chłodziarki AGD nie będzie dostarczał stałego wydatku powietrza. A to jest w tej zabawie najważniejsze.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar epoxy1
epoxy1

Drobne ubytki w lakierze warto uzupełniać żywicami epoksydowymi. Te lakiery w przeważającej części (na mosiężnych wytłoczkach wierzchów i spodach) są piecowe.
Żywica idealnie imituje toto. Trzeba tylko żywicę zabarwić pigmentem (jak się chce na połysk), lub opruszyć żywicę pigmentem jak się chce na mat. Żywicę po wymieszaniu z utwardzaczem nanosimy palcem odzianym w palec z rękawiczki gumowej (tzw. tupkowanie, tepowanie-jak zwał tak zwał) jak na mat to cienko. Efekty świetne. Na plastic fantastic to najlepszy jest aerograf i farby np. Marabu. Coby pompkę zrobić do aerografu to wystarczy spryskiwaczka ogrodowa plecakowa (duży Kwazar z Jaktorowa). Tylko trzeba co jakiś czas dopompować. Jakby co mam świetny poradnik na ten temat służę wiedzą z tego poradnika.

Post był edytowany 2015-01-23 21:00:49 przez epoxy1

Awatar DAAD
DAAD

epoxy1 napisał(a):to wystarczy spryskiwaczka ogrodowa plecakowa


Moja się nie nada bo elektryczna z pompą perystaltyczną BOSCH.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.