Awatar eleroo

pusty film z napisami

eleroo 67

Smutno mi bardzo...

Padło i na mnie, że wyjęłam pusty film z koreksu. Pierwszy raz. Jestem zła i rozżalona, bo tam były foty, których nie powtórzę... :'( No ale ja nie o tym w sumie.

Napisy są, czerń na poczatku filmu jest. Wykluczam robienie fot z założonym deklem, bo to lustrzak jednoobiektywowy, więc bym zauważyła. Migawka padła? Tak dziwnie pomiędzy filmami? Poprzedni film cały git.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.

Odpowiedzi 67

Awatar olowek74
olowek74

A jednak.Awarie się niestety zdarzają.Z drugiej strony zdarzyło mi się źle zamocować film w rolce odbiorczej.Zorientowałem się po jakimś czasie,że nie kręci mi się pokrętło powrotnego zwijania w ME Super przy naciąganiu migawki.Oddałem film do wywołania,bo to był kolor,a tego sam nie robię,póki co i efekt był taki jak Koleżanka opisuje-przeźroczysta klisza z czarnym początkiem.Od tej pory zawsze sprawdzam,na rozbiegowych klatkach,czy korbka się kręci przy naciąganiu migawki.Może Koleżance też się to przytrafiło.Na pocieszenie dodam,że w ten sposób straciłem spacer po Drohiczynie.Na szczęście Żonka pstrykała cyfrakiem,więc ślad pozostał.

Awatar eleroo
eleroo

Nie no to EOS piątka, więc nie ma korbki, tam sie nie ma co zaciąć i chyba nie da się źle założyc filmu.

Film się przewinął po założeniu, potem wszystko dźwiękowo normalnie było... Przy źle załozonym filmie w ogóle by nie ruszył do przewijania, bo EOSy maja tak, że najpierw cały film przerzucają własnie na rolkę odbiorczą a potem klatka po klatce chowają do kasetki, żeby w razie otwarcia puchy zdjęcia ocalały. Jeśli to migawka padła, to w sumie i tak długo wytrzymała... ten aparat mam od 2000 roku a kupiłam pięcioletnią używkę od fotografa... mam nadzieję, że to jednak coś innego, zżyłam się z nim...



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar olowek74
olowek74

Jeśli tak,to wychodzi na usterkę aparatu.Z Canonem nie mam żadnych doświadczeń.Nie mój system.Przykro,ale zdarza się-tzw.złośliwość rzeczy.A da się sprawdzić,przy otwartym aparacie czy migawka działa?Z tymi elektronicznymi korpusami może być problem,co prawda.Mój pentax z-20 ani olympus mju nie chcą pstrykać z otwartą tylną ścianką,ale może canon ma inaczej?

Post był edytowany 2014-09-14 23:57:11 przez olowek74

Awatar czmielek
czmielek

Jeśli film był ortochromatyczny a na obiektywie filtr czerwony to tak się mogło stać.



http://czmielek.wix.com/chmielewski
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

eleroo napisał(a):
Nie no to EOS piątka, więc nie ma korbki, tam sie nie ma co zaciąć i chyba nie da się źle założyc filmu.

Film się przewinął po założeniu, potem wszystko dźwiękowo normalnie było... Przy źle załozonym filmie w ogóle by nie ruszył do przewijania, bo EOSy maja tak, że najpierw cały film przerzucają własnie na rolkę odbiorczą a potem klatka po klatce chowają do kasetki, żeby w razie otwarcia puchy zdjęcia ocalały. Jeśli to migawka padła, to w sumie i tak długo wytrzymała... ten aparat mam od 2000 roku a kupiłam pięcioletnią używkę od fotografa... mam nadzieję, że to jednak coś innego, zżyłam się z nim...


Ani EOS-3 ani EOS-5 nie przewijają filmu na rolkę odbiorczą. Mam oba i tego nie robią.

Migawkę można wyzwolić przy otwartym tyle i zobaczyć jak chodzi. Poza tym migawki 3ki i 5ki wytrzymują po 200 000 klatek. Trzeba kasy, żeby to zużyć.
Wymiana to PLN 250 w serwisie Canona na Żytniej.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar eleroo
eleroo

Tajmenica zepsutej migawki rozwiązana.

Głupio mi potwornie, ale migawka jednak działa Wywołałam pusty film. Ten co trzeba też już wywołałam i są na nim zdjęcia uff, wyszłam na roztrzepanego głupola, no ale trudno... Pomyliłam rolki. Nie pytajcie jak bo sama nie moge wyjść z podziwu W każdym razie odpowiedni film już się suszy i z jego stanu wynika, że z migawką wszystko git.

Co do tego przewijania, to jestem prawie pewna, że moje wszystkie Eosy to robią (5, 500, 2x300), aczkolwiek ręki sobie nie utnę za to. Możliwe, że jak używam ich wszystkich na raz i przewija większość, to mi umknęło, że któryś nie przewija. Aż sprawdzę specjalnie jak wykończę rolkę, która teraz w nim jest.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

eleroo napisał(a): Co do tego przewijania, to jestem prawie pewna, że moje wszystkie Eosy to robią (5, 500, 2x300), aczkolwiek ręki sobie nie utnę za to. Możliwe, że jak używam ich wszystkich na raz i przewija większość, to mi umknęło, że któryś nie przewija. Aż sprawdzę specjalnie jak wykończę rolkę, która teraz w nim jest.


ręki sobie nie ucinaj

Jak skończysz film w EOSie-5 zapamiętaj jak dłuuugo trwa jego zwijanie do kasety.
Porównaj z czasem ładowania - jest baaardzo krótki.
Gdyby film był początkowo przewijany, byłoby odwrotnie

EOSy 300 i 500 faktycznie film przewijają - ale ja ich nie mam.

Post był edytowany 2014-09-15 11:02:30 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar DAAD
DAAD

eleroo napisał(a):
Nie pytajcie jak bo sama nie moge wyjść z podziwu .


Ostatecznie jesteś kobietą a to zobowiązuje.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
DAAD... to było wyjątkowo słabe.


Wiem ale jak już coś pisać, to niech będzie wyjątkowe.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar eleroo
eleroo

Wielkie mecyje. Raz na dwadzieścia lat można się pomylić Czy nie można?

Z dwojga złego wolę być film i trochę chemii w plecy niż zdjęcia i migawkę. Zrobię sobie w wolnym czasie gustowną zakładkę obszytą czerwoną włóczką. Same korzyści z tej pomyłki



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar DAAD
DAAD

eleroo napisał(a):
Wielkie mecyje. Raz na dwadzieścia lat można się pomylić Czy nie można?


To oczywiste. Moja koleżanka żeglarka miała ciekawszą wpadkę. Do zbiornika wody na jachcie nalała 60litrów oleju napędowego zamiast wody. Wlew paliwa i oleju są wyraźnie oznaczone kolorami. Niebieskim woda, czerwonym olej. Cóż powiedziała po akcji, kolor czerwony wyraża ważność medium, dla mnie była to woda. Cóż ludzką rzeczą jest błądzić.

Mam dla Ciebie mały patent, gdy wyciągniesz z aparatu naświetloną rolkę filmu, zaginaj mocno końcówkę filmu. Taki ślad nie zginie nawet po dłuższym czasie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar eleroo
eleroo

Dziękuję, ten patent sprzedał mi dziadek dobre dwadzieścia lat temu, no ale "byłam mądrzejsza" Teraz mam nauczkę i zacznę w końcu zaznaczać te filmy.

Pomyłkę Pana koleżanki trudno nazwać pomyłką... ona się nie pomyliła, tylko świadomie nalała ropy do zbiornika z konkretnym oznaczeniem. To wynikało z jej niewiedzy a co za tym idzie, złej interpretacji oznaczeń, które były z góry przyporządkowane do konkretnych zbiorników.

Moglibyśmy teraz przejść do dysputy filozoficznej na temat istoty pomyłki, poklasyfikować je pięknie według ich genezy, szkodliwości, czy też dalszych konsekwencji lub studiując odpowiednie statystyki nastawiać rozmaitych tez a potem znaleźć odpowiednie przykłady na ich poparcie. Taka dyskusja z pewnością byłaby tak samo ciekawa, co bezcelowa Mało tego! Moglibyśmy podyskutować nad samym zakresem pojęcia.

Co do ciekawych pomyłek, to znam osobiście mężczyznę, który zarżnął silnik volksvagena szczupaka lejąc do baku ropę zamiast benzyny. Można? Można. Znam też innego, który w związku ze swoją pomyłką załatwił brak prądu na całym osiedlu. Tak więc mylić się nie jest cechą konkretnej płci zapewne, to "ludzką rzeczą jest błądzić"



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar DAAD
DAAD

eleroo napisał(a):
Tak więc mylić się nie jest cechą konkretnej płci zapewne, to 'ludzką rzeczą jest błądzić'


Było by niegrzecznie nie zgodzić się.
Tylko pomóż mi zrozumieć czemu, kobiety w przeważającej liczbie włączają prawy kierunkowskaz, gdy mają zamiar skręcić w lewo?
A może to jakaś sztuczka?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jaskiniar
jaskiniar

na pocieszenie - udało mi się kiedyś założyć do Kieva pusty "magazynek". A zdjęcia robiliśmy w miejscu trudno dostępnym...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

Grzesiu odosobniony to Ty nie jesteś.
Pojechałem na wyprawę do Austrii z nowiutkim EOS 5D i dziesięcioma kartami pamięci. Tylko że!
Tylko że ładowarka i cztery akumulatory zostały na komodzie.
Jakie było moje wielkie zdziwienie, gdy akumulatory kupiłem na zwykłej tankstelle.
Oczywiście austriackiej tankstelle.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar eleroo
eleroo

Nie wiem, ja włączam ten co trzeba. Nie jeżdżę z kobietami kierowcami, więc nie znam takich, które włączają zły. Znam za to co najmniej kilku mężczyzn, którzy nie właczają kierunkowskazu w ogóle. I czego to dowodzi?

Istnieje zjawisko psychologiczne, całkiem naturalne, zwane efektem potwierdzenia (ang. confirmation bias), polega ono na tym, że bardzo wybiórczo szukamy potwierdzeń dla swoich tez i przekonań i zauważamy tylko przypadki je potwierdzające lub szukamy informacji, które je potwierdzą, nie sprawdzając często ich prawdziwości. Szczerze: ile kobiet włączających zły kierunkowskaz zna Pan osobiście? Jaki to procent ze wszystkich znanych Panu kobiet kierowców? A może ma Pan dostęp do wiarygodnego opracowania statystyk, z którego jasno wynika, że "kobiety w przeważającej liczbie włączają prawy kierunkowskaz, gdy mają zamiar skręcić w lewo?"

Nie, nie złoszczę się, ani nie boczę. Może droczę odrobinę Sama czasem łapię się na tym, że głoszę jakieś "parwdy objawione". Każdy to robi i płeć tu nie ma nic do rzeczy



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar DAAD
DAAD

eleroo napisał(a):
Znam za to co najmniej kilku mężczyzn, którzy nie właczają kierunkowskazu w ogóle. I czego to dowodzi?


To proste, oszczędni mężczyźnie tak robią, żarówka przecież kosztuje.

Ja też się uwielbiam droczyć proszę Pani.
A tak między nami, tu się nie zwracamy do siebie Pan, Pani czy jak w moim wypadku Wasza Swiętobliwość.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar eleroo
eleroo

Dobrze, Wasza Świętobliwość, postaram się zapamiętać

Tak między nami, to nigdy nie wiem jak w internetach zwracać sie do osób bogatszych ode mnie w wiedzę i doświadczenia. W prawdziwym świecie jest prościej.



Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Awatar DAAD
DAAD

eleroo napisał(a):


Tak między nami, to nigdy nie wiem jak w internetach zwracać sie do osób bogatszych ode mnie w wiedzę i doświadczenia. W prawdziwym świecie jest prościej.


Różnie się zwracają na przykład: ty baranie, ty debilu itp.
W prawdziwym świecie jest prościej ale i niebezpieczniej, bo jak się przesadzi to i w oko można dostać.

Tu wszyscy zwracamy się do siebie, jakbyśmy byli kumplami w akademiku.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.