Awatar Fotomanek

Jaka małpa dla kolarza?

Fotomanek 50

Choć wyglądem bynajmniej nie przypominam kolarza, to w rzeczywistości nim jestem i to mocnym, że tak to ujmę.
Co to oznacza?
Ano mniej więcej tyle, że od 30 lat z górką rower jest dla mnie sposobem na niepierniczenie
Zatem mam np. sprzęt różnistego zastosowania, którego ceny jednostkowe odpowiadają mniej więcej poziomem najnowszym, pełnoklatkowym lustrzankom cyfrowym Nikona.

Aby nie robić z siebie zarozumiałego bubka - bogacza, dodam dla wyjaśnienia, że taki stan posiadania umożliwił ciekawy fakt.
Otóż drogi, wyczynowy rower można kompletować przez całą zimę, a Nikona D800 niestety nie

Ma się rozumieć, że już dawno chciałem połączyć przyjemności związane z uprawianiem długodystansowego kolarstwa z tymi płynącymi z fotografowania
Niestety nie mam czmielkowego zacięcia, gotowego zabrać na plecy altanowy aparat wielkoformatowy, zatem od dłuższego już czasu rozglądałem się za jakąś bardziej zaawansowaną małpą.
Niestety w temacie małp mam bardzo naskórkową wiedzę, że tak to ujmę.
Po utopieniu w rzece mojego ostatniego Mju II, zdecydowałem się w zeszłym roku na kolejnego Mju, tym razem Zoom 80, którego za 60 zł. z górką udało mi się kupić na Allegro w stanie nowym - nieużywanym.
Niestety ów Mju nadziei nie spełnił, gdyż jeden z listków centralnej migawki okazał się być niezdycyplinowanym i pozostawiał na każdej klatce taki fajny, zaświetlony półksiężyc.
Mju II Zoom 80 powędrował zatem na półkę (po zepsuciu dwóch filmów na zeszłorocznych wakacjach!) a przed paroma dniami nabyłem drogą kupna jego następcę.
Tym razem był to również nowy, czyli nieużywany Canon Prima Zoom 85 z sześciosoczewkowym obiektywem zmiennoogniskowym, wyposażonym w jeden element asferyczny oraz "inteligentnym" autofokusem, oznaczonym przez producenta symbolem AiAF - czyli Artificial intelligence Auto Focus.
Owo cudo z początków naszego wieku udało mi się nabyć za bajońską sumę 19 zł. i 90 groszy, plus 11 zł. za przesyłkę
Oto on:



Właśnie załadowałem go Fuji Superią, no i zobaczymy, jak się spisze na próbach

Ponieważ jednak nie daje mi spokoju prosta myśl, że możecie mieć w tym temacie daleko większe doświadczenia i bogatsze przemyślenia niż moje własne, zdecydowałem się ostatecznie zapytać wszystkich użytkowników wprost!

Jaka małpa dla kolarza??

Pytanie dotyczy zarówno wielkości aparatu, jak i jego możliwości, jakości obiektywu, jego ogniskowej lub zakresu ogniskowych a także sposobu przewożenia na rowerze.
To, że mnie nie mieści się w głowie, aby na rowerze przewozić coś innego niż małpę i w inny sposób niż w kieszonce koszulki kolarskiej, wcale nie oznacza, że ktoś z Was nie może mieć lepszych i z dawna wypraktykowanych sposobów.

***

Odpowiedzi 50

Awatar UIMP
UIMP

Panie, to chyba nie Tour de France, żeby nie szło czegoś niekompaktowego wziąć.
A jak już chodzi o wymiary "slim", to może Taxona? Klatka 24x24mm, 56 klatek na klasycznym filmie 36 klatkowym, mały, zgrabny aparacik z Tessarem. Jedyne, co do niej trzeba, to światłomierz, ale ten zmieści się do kabury (?) przypinanej do ramy roweru.
W zeszłym roku jeździłem z Zenitem (!) na szyi i też jakoś było.

Awatar studhent
studhent

smena będzie w sam raz
Chociaż sam w zeszłym roku na 350 km trasie (tam i z powrotem) która zaliczyłem z Krakowa do Zakopanego taszczyłem oprócz plecaka poczciwą prakticę MTL.

Post był edytowany 2014-03-22 22:06:49

Awatar marek1953
marek1953

Fotomanek napisał(a):Nawet nie wiesz, jaką przyjemność sprawiłeś mi tym pytaniem.
Żałuję, że nie mam takiego roweru w garażu, lub choćby wiedzy o tym, że ma go jakiś kolega.
Wracając jeszcze na moment do Jagura, powiem tylko, że mój kolega ma komplet rur Reynoldsa z których w zakładzie doświadczalnym ZZR w Bydgoszczy produkowano te rowery.
Niestety nie ma muf, za to gdyby je zdobyć, można wykonać nową ramę Jaguara, choćby u Orłowskiego i to na miarę!
Jak będziesz chciał, to porozmawiam i Cię skontaktuję.
Pozdrawiam,
Tomek

Od dawna wiadomo że turystyka rowerowa łączy ludzi, uprzejmości na co dzień w tym środowisku to nic nadzwyczajnego.
Mój jaguar został skradziony dawno temu i od tamtej pory usiłuję kupić następcę za normalne pieniądze. Ceny jakie osiągają te rowery, nawet nieudolne ich podróby osłabiają mój zapał. Kilka razy w roku mam napady desperacji i cierpliwość powoli mi się kończy. U nas w dalszym ciągu stary rower jest synonimem biedy i niezaradności życiowej a trochę dalej na zachód już nie. Wiadomość, że jeszcze ktoś w Polsce zna się na rowerach i na dodatek ma rury chromo molibdenowe zaliczyłem do newsów o największej wartości.
Przykład zastosowania rurek 531 http://www.classiclightweights.co.uk/builders/hrm-builders2.html



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar UIMP
UIMP

Taxonę mogę polecić - przy współczesnych materiałach fotograficznych, nawet ta 1/4 klatki mniej nie wpłynie jakoś drastycznie na jakość, a oszczędność to jest duża. Aparacik jest bardzo kompaktowy, odstrasza jedynie cena - 90$ na ebayu. Ja swoją Taxonę dostałem od babcinej znajomej. Jej mąż robił nią slajdy ORWO kiedyś.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

marek1953 napisał(a):
Przykład zastosowania rurek 531

Rzeczywiście. Piękne, klasyczne mufki i na dodatek z najwyższej półki

Jednak chyba największą renomą cieszą się włoskie, rodzinne manufaktury, które do dnia dzisiejszego znajdują nabywców na swoje ekstraordynaryjne ramy.

A co do aparatów na rower, to jednak (poza Minoxem!) nic całkowicie ręcznego do mnie nie przemawia
Zwłaszcza, jak człowiek lubi być ujechany a jak coś zobaczy ciekawego do sfotografowania, to jak na złość jest akurat upocony i łapska mu ścierpły do imentu.

***

Awatar bavarsky
bavarsky

Fotomanek napisał(a):
A co do aparatów na rower, to jednak (poza Minoxem!) nic całkowicie ręcznego do mnie nie przemawia
Zwłaszcza, jak człowiek lubi być ujechany a jak coś zobaczy ciekawego do sfotografowania, to jak na złość jest akurat upocony i łapska mu ścierpły do imentu.

***


Może ja mam takiego pecha, ale dwa razy nabyłem Minoxa 35 pierwszy GL drugi GT i w obu przypadkach siadła elektronika. [w GL nie udało mi się dokończyć rolki, a w GT wykonałem 3-4?]
Warto kupić ten aparat jeżeli cena nie przekracza 100-150 zł, w przeciwnym wypadku darowałbym sobie zakup - bo kupuje się de facto kota w worku.

Lepiej dołożyć drugie tyle tj. 300-400 zł i sprawić sobie jakieś Rollei 35.
Równie małe i nie uzależnione od baterii.

Awatar tomo72
tomo72

Mój minox GT jest ze mną ładnych kilka lat (9-10). Nigdy mnie nie zawiódł. Jak dla mnie idealny maluch.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

marek1953 napisał(a):
Kupiłem Jaguara, nie tego ale następnego, który był nieco tańszy i zbudowany z rurek Cr-Mo. Dzięki!

Gratuluję Mam Miyatę z 1980-go. To już się nie wróci



***

Awatar marek1953
marek1953

Fotomanek napisał(a):
Gratuluję Mam Miyatę z 1980-go. To już się nie wróci

***

Dzięki. To zdjęcie dałeś chyba po to abym nie mógł spać spokojnie przez kilka kolejnych nocy?
Ja za 2szt, 210 zł z przesyłką wiele dobrego nie mogłem się spodziewać.
W jednej paczce jest Merkury z torpedem.




co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Fotomanek
Fotomanek

marek1953 napisał(a):
To zdjęcie dałeś chyba po to abym nie mógł spać spokojnie przez kilka kolejnych nocy?

Spokojnie! Wystarczy wypiaskować ramę i polakierować u artysty na oryginał i już masz to samo co ja
A tak na marginesie, to zauważyłem ciekawe zjawisko! Jak niedawno fotografowałem kontrasty łódzkiej Manufaktury, swoim "nowym" starym Canonem FTb, to zwracałem powszechną uwagę przechodniów, zwłaszcza nieco starszego pokolenia
Zatrzymywali się, pytali co to za sprzęt i często opowiadali o własnych klasykach.
No cóż - chromowany korpus, to niezwyczajny teraz widok

Ja sam, jak widzę grupkę mastersów na ich frymuśnych karbonach, to oczywiście popatrzę sobie ale niespecjalnie wnikliwie, że tak powiem

Natomiast jak zoczę jakiegoś oryginała na klasycznej, wyremontowanej wyścigówce, to głowa mało mi się nie ukręci od prowadzenia go wzrokiem.
To się już nie wróci, jak pisałem, a szkoda, bo było nadzwyczaj piękne

I chyba właśnie nam - fotografującym, przyzwyczajonym do patrzenia estetycznego - najłatwiej jest zachwycać się tymi pięknymi przedmiotami

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

No i masz już tą małpę?

Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
No i masz już tą małpę?

Mam i właśnie kończę pierwszy testowy film
W tym Canonie Prima Zoom85, tylko jedno mnie denerwuje, podobnie zresztą, jak we wszystkich poprzednich Mju
Koszmarna paralaksa czasowa pomiędzy momentem pociśnięcia spustu migawki a jej odpaleniem
Na szczęście aparat ma funkcję reporter, oznaczoną na pokrętle trybów pracy symbolem literowym RT.
Tutaj opóźnienie wynosi zaledwie 0,03 sekundy, a w praktyce będę właśnie to ćwiczył.

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

No to gratuluję, ja noszę Olympusa Pena-EE, jest 2x pojemniejszy i nie ma żadnych opóźnień

Awatar Fotomanek
Fotomanek

A jak sprawdza się selenowy światłomierz??

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Wyjątkowo dobrze, ale aparat kupiłem w orginalnym skórzanym etui, więc podejrzewam że był tam cały czas chowany - tak też pisał sprzedawca i prawdę mówił na to wychodzi

Awatar mrzyq
mrzyq

Kilka dni temu sprawiłem sobie XA2. Mogę z całego serca polecić, jeden z najmniejszych jakie miałem. Wydaje mi się, że nada się na rower! Poza tym obsługa jest tak prosta, żeby nie rzec banalna, że robiąc zdjęcia ciągle mam wrażenie, że czegoś nie ustawiłem (przyzwyczajenia po Prakticach i Fedach).

Ewentualnie oryginalny Trip 35, ten z selenowym pomiarem i 40/2.8. Miałem dwa i dobrze je wspominam. Martwisz się tylko o ustawienie ostrości - masz do wyboru bodaj 3 czy 4 ustawienia i wio

Awatar marek1953
marek1953

Fotomanek napisał(a):
Spokojnie! Wystarczy wypiaskować ramę i polakierować u artysty na oryginał i już masz to samo co ja
A tak na marginesie, to zauważyłem ciekawe zjawisko! Jak niedawno fotografowałem kontrasty łódzkiej Manufaktury, swoim 'nowym' starym Canonem FTb, to zwracałem powszechną uwagę przechodniów, zwłaszcza nieco starszego pokolenia
Zatrzymywali się, pytali co to za sprzęt i często opowiadali o własnych klasykach.
No cóż - chromowany korpus, to niezwyczajny teraz widok ***

Mój znajomy aby wybrać się z synem na fotografowanie tradycyjne tydzień wcześniej kupuje kilkadziesiąt worków węgla. W piątek po południu rozpalają pod kotłem lokomobilli ogień. Przez noc doglądają produkcję pary i o wczesnym świcie wyruszają w teren. W sobotę wieczorem są na miejscu, w niedzielę robią zdjęcia i po obiedzie wracają do domu. I tak kilka razy w roku.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Lokomobila onanistyczna Cuuuuu...doooo

***

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

studhent napisał(a):
smena będzie w sam raz


Ostatnio wydobyłem moją starą Smienę 8 z 1963r. Kilka fotek jest już w galerii.
Okazało się, że przepuszczała światło przez wykruszenie w okolicy 'zawiasu', ale po uzupełnieniu poxiliną już nie puszcza. Jednak uszczelnię dodatkowo gąbką, albo sznurówką
Obiektyw rysuje 'w starym stylu' i dlatego użyję tej Smieny z kilkoma posiadanymi jeszcze ORWO CHROMami UT18 z 1982r.
Jak styl - to styl.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.