Awatar zabek

pomoc dla nowego :)

zabek 54

Jestem nowy więc się przedstawiam. Mateusz ze Świebodzina, lat 25. Witam.

Z fotografowaniem mam do czynienia tylko tyle, że zrobię zdjęcie telefonem albo Fuji S6500fd, którym nie umiem się posługiwać. Wrzucam je na komputer i tam pokrywają się cyfrowym kurzem. Irytuje mnie dzisiejszy sposób na zrobienie miliona takich samych bezwartościowych zdjęć. Chce to zmienić.
Już kiedyś próbowałem, miałem nawet fajnego pdf-a na temat wywoływania zdjęć i pożyczonego Zenita ale słomiany zapał zrobił swoje i nic dalej w temacie nie zrobiłem. Być może w tym razem będzie tak samo ale jestem zdeterminowany spróbować.

Przechodzę do meritum. Potrzebuje waszej pomocy. Na początek w wyborze aparatu. Zależy mi na robieniu zdjęć czarno-białych. Chciałbym, żeby to nie był super dobry aparat, który robi idealne zdjęcia. Nie! Mają być brzydkie... z klimatem. Takie jak w albumach waszych mam. Umiejętności jak się domyślacie, nie mam żadnych. Ale od czegoś trzeba zacząć.

Odpowiedzi 54

Awatar Fotomanek
Fotomanek

WoWa napisał(a):
Rozmowa toczy się na zasadzie - 'porównajmy drewniane z zielonym'. To, że wielu z nas korzystało z Zenitów, to fakt. Sprawa jest prosta: nie było nic innego. Dziś, kiedy za 150 zł można mieć przyzwoity aparat analogowy z przyzwoitym obiektywem namawianie do Zenita jest tak samo trafione jak stwierdzenie, że Fiat 126p to świetne auto. Sentymenty zastępują argumenty.

Pozwoliłem sobie przytoczyć całość, bo w zasadzie nic dodać i nic ująć

Prawda jest taka, że większości zwisa jakiś tam nowy po prośbie Ważne że oni czują bluesa i mają jakie takie rozeznanie.
Polecają Zenity a nawet Smienki, na zasadzie, odpieprz się facet, co mnie to obchodzi!
Ja tak mogłem, to niech nowy się nie wywyższa

Taki to katolicki kraj mamy, kur*a

***

Awatar olowek74
olowek74

Ja podpowiem Pentaxy z serii M-MX,ME,ME-Super,ME-F-jeśli preferowany jest niewielki rozmiar korpusu,bo pod względem funkcji,jakości pomiaru światła,wielkości wizjera,jasności matówki,niezawodności,jakości wykonania,"kultowości",dostępności i ceny,itd. należą do grupy dobrych narzędzi fotograficznych.Obiektywy nie są przesadnie drogie-SMC 50/2 np.można zdobyć za stówkę(moim zdaniem niewiele za bardzo dobre szkiełko),niefirmowe zamienniki bywają nawet tańsze.Stosując odpowiedni adapter da się również używać(z mniejszą wygodą) praktycznie wszystkich obiektywów z mocowaniem gwintowym M42,a nawet na M39 do makrofotografii np.
A w ogóle,aparat musi się podobać i "pasować" użytkownikowi i od tego rozpocząłbym wybieranie.Funkcje użytkowe w wielu modelach są podobne,a nawet identyczne,ale czasami wystarczy drobna niewygoda(z pozoru)w trzymaniu korpusu,żeby stracić zapał do "pstrykania".

Awatar bavarsky
bavarsky

Fotomanek napisał(a):
Prawda jest taka, że większości zwisa jakiś tam nowy po prośbie Ważne że oni czują bluesa i mają jakie takie rozeznanie.
Polecają Zenity a nawet Smienki, na zasadzie, odpieprz się facet, co mnie to obchodzi!
Ja tak mogłem, to niech nowy się nie wywyższa

Taki to katolicki kraj mamy, kur*a

***


Prawda jest taka, że przedmówca nie czytał pierwszego postu, tegoż tematu;
Jest tam zdanie; zdjęcia mają być brzydkie i z klimatem.

Smena 8M idealnie się do tego nadaje, bo przy odrobinie wprawy potrafi zbrzydzić tak wykonany kadr.

Na fotografii się nie znam, mam jeden na krzyż aparat, moim najlepszym był Canonet G-III QL17, ale z tego co widzę to cena znacznie wykracza poza to co deklaruje "Nowy".
Ze swojej strony mogę polecić tylko to co znam, tj. 8M. Innych aparatów nie użytkuję.

Post był edytowany 2014-02-04 08:34:20

Awatar jaskiniar
jaskiniar

ciekawe czy w ramach:
"brzydkie i z klimatem" poniższe się łapie, czy nie...
ps. na ramkę proszę nie zwracać uwagi



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

Fotomanek napisał(a):
Polecają Zenity a nawet Smienki, na zasadzie, odpieprz się facet, co mnie to obchodzi!
Ja tak mogłem, to niech nowy się nie wywyższa
Taki to katolicki kraj mamy, kur*a ***

Jako prawdziwy katolik przez rok prosiłem się o własny aparat fotograficzny bo taty Kodak 6x9 był już wtedy staroświecki. Był też przedmiotem kpin ze strony starszych kolegów, którzy mieli nowoczesne Smieny na 36 klatek. Na pierwszą komunię dostałem od matki chrzestnej 150 zł a to wystarczało jedynie na Druha. Nie wiele namyślając się zaraz po wyjściu z kościoła zakupiłem korkowiec i 2 paczki korków. Po tym urządziłem strzelaninę na tyłach kościoła. Impreza skończyła się dla mnie szybko dupobiciem wykonanym własnoręcznie przez ojca. Miał być akcent katolicki, to jest.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Do kwoty 150pln, można kupić całkiem dobry mieszkowiec (Agfa, Beier, Adox i wiele innych) 6x6 (czasem też z wkładką 645) - myślę że to rozsądny wybór dla początkującego i pasujący do jego wymagań. Plastyka to inna bajka niż polecane tu małoobrazkowce, taki aparat uczy kreacji, a przy tym jest prosty w obsłudze, daje też posmak 'starej fotografii'. Jakby co służę pomocą w wyszukaniu odpowiednich aukcji na krajowym portalu aukcyjnym.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Do kwoty 150pln, można kupić całkiem dobry mieszkowiec (Agfa, Beier, Adox i wiele innych) 6x6 (czasem też z wkładką 645) - myślę że to rozsądny wybór dla początkującego i pasujący do jego wymagań. Plastyka to inna bajka niż polecane tu małoobrazkowce, taki aparat uczy kreacji, a przy tym jest prosty w obsłudze, daje też posmak 'starej fotografii'. Jakby co służę pomocą w wyszukaniu odpowiednich aukcji na krajowym portalu aukcyjnym.

Tak myślisz, bo nie stawiasz się w sytuacji początkującego, wychowanego na cyfrowych kompaktach i telefonach komórkowych i płaskich obrazkach z ponakładanymi na siebie planami, które, choć ostre, nie stwarzają wrażenia rzeczywistości.

Dla początkującego najważniejszy jest celownik! Mieszkowce mają celowniki umowne - dobre dla rutyniarzy, którzy bazując na własnym doświadczeniu potrafią wykonać dobre zdjęcie każdym aparatem.
Początkujący takiego doświadczenia nie ma.

Sam nauczyłem się fotografowania na lunetkowym celowniku Werry.

Ale, co to był za celownik!

Wielki, jasny i z ramkami ograniczającymi pole widzenia dwóch wymiennych obiektywów.

Do dziś nie posiadam się ze zdumienia, gdy oglądam swoje własne slajdy z wakacji w Jugosławii, gdy miałem 17 lat.
Zastanawiam się, jakim cudem ten gówniarz nauczył się tak dobrze kadrować??

A to była zasługa celownika! Dzisiaj sobie tłumaczę, że te dodatkowe ramki podkreślały wagę i rolę dobrego celowania.
Pamiętam też, że bardzo dbałem o ten aparat - szczególnie o celownik, który musiał lśnić.
Jak koleżanka nieopatrznie odcisnęła w przednim okienku swoje tłuste paluchy, to - jak pamiętam, została obstukana jak beka po smole.

Kiedyś przyłożyłem do oka Zorkę mojego przyjaciela. To była Zorka 2C.
W głowę zachodziłem, jak w ogóle można czymś takim fotografować??

Ja miałem szczęście, bo tato wręczył mi precyzyjny i wartościowy aparat, który traktowałem jak skarb.

Dlaczego inni nie mają mieć podobnego szczęścia?

Tylko dlatego, że nie spotkali nikogo życzliwego i myślącego??

***

Post był edytowany 2014-02-04 11:23:13

Awatar marek1953
marek1953

Werra to aparat bez tradycyjnego naciągu migawki, ludziska bali się to kupować.
Mój zamókł podczas wycieczki i wymagał całkowitej rozbiórki

Za to teraz jest gotowy do sezonu

Zebrałem materiały aby napisać recenzję o Werrze ale wrodzone lenistwo opóźnia ten zamiar.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

marek1953 napisał(a):
Mój zamókł podczas wycieczki i wymagał całkowitej rozbiórki



Klimat tej fotki robią elastyczne wężyki do wody.


a Werra to dobra puszka



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

marek1953 napisał(a):
Werra to aparat bez tradycyjnego naciągu migawki, ludziska bali się to kupować.
..... Zebrałem materiały aby napisać recenzję o Werrze ale wrodzone lenistwo opóźnia ten zamiar.

Kiedyś miałem za złe konstruktorom tego aparatu zbyt prosty wygląd
Brak zaśmiecenia górnego pokładu pokrętełkami i dźwigienkami nie świadczył o powadze aparatu i umiejętnościach fotografującego, jak mi się wydawało.

Dziś uważam, że Werra przerosła swoje czasy i musiała być skrupulatnie blokowana przez zachodnioeuropejskich producentów aby nie zawojowała całej Europy a może i świata
Ostatecznie były to lata 50-te, kiedy SLR-y jeszcze raczkowały, a na dodatek wyglądały jak niezgrabne dinozaury.
Wielu producentów pierwszych, poważnych lustrzanek dodawało do tych aparatów celownik lunetkowy aby zrównoważyć niedostatki celowania tymi aparatami w kiepskich warunkach oświetlenia.

Moja Werra nie miała światłomierza. Posługiwałem się oddzielnym przyrządem z dumnym napisem Zeiss na zielonej, plastikowej obudowie.
Nie miałem też wymiennej optyki, zatem korzystałem wyłącznie z zewnętrznej ramki i prostokąta dalmierza w środku.
Pełne pole celownika zarezerwowane było dla Flektogona 35mm.

***

Post był edytowany 2014-02-04 12:50:05

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

marek1953 napisał(a):



Mega biurko.
Zawiszczam Ci!
()

Post był edytowany 2014-02-04 14:23:32

Awatar marek1953
marek1953

Fotomanek napisał(a):Pełne pole celownika zarezerwowane było dla Flektogona 35mm.***

Nie wiem co ludzie widzą we flektogonie ale dawniej nie było mnie na niego stać a dzisiaj tym bardziej. 500€ za kilkanaście dkg szkła i metalu z bagnetem dedykowanym to lekka przesada. Flektogon 20mm do praktiki poniżej 1000 zł również jest trudno kupić.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar zabek
zabek

Przepraszam, że tak późno odpowiadam ale jakoś nie było czasu.

Tak jak myślałem, prośba o radę na forum = jeszcze większy mętlik w głowie.
No cóż będę to wszystko trawił.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
ciekawe czy w ramach:
'brzydkie i z klimatem' poniższe się łapie, czy nie...
ps. na ramkę proszę nie zwracać uwagi


Znaczy ramka też ze Smieny?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.