Awatar bavarsky

Wasz pierwszy komputer ?

bavarsky 34

Świąteczne porządki... Amiga 500, - nadzieja na odnalezienie odeszła jakieś trzy lata temu.

Skład papieru wraz z kaktusem 'alias skoczek' na biurku i poza nim od 2009 r. rozrósł się, papuga dała drapaka w świat niematerialny, a ja dalej młody.

Miałem koncepcję usunięcia siłowego, papierów wraz z kaktusem. Wyrównania powierzchni i zakupienia krotona.

Plany pokrzyżowała mi... pewna brunetka; która po godzinnym artykułowaniu słabych cech ze SWOT'a, bynajmniej moich nie jej, dała mi do zrozumienia iż jeżeli tego nie uprzątnę, to mogę zapomnieć o trójkącie Ja, Smiena i Ona.

Takoż, ponieważ, zrobiłem.

Gdy byłem na ukończeniu eksploatacji papierowego złoża; ujrzałem wtyczkę.
Pierdolnęła mnie myśl. Że to może być Ona.

Zadzwoniłem do Mariolki. Tenże, mający do dnia dzisiejszego A4000T ze starym Red Hatem, iżby mi przygotował dwie dyskietki z systemem Amiga OS, bo po załączeniu do sieci włącza mi się jedynie okno Kickstart'a 1.3.

I tak, do tej pory odświeżam sobie stare dzieje
Amiga 500, żyje.

Od jakich to więc zaczynaliście komputerów? ZX-Spectrum? Commodore C64? Atari? Innych?-jakich?

PS. Ma ktoś jakieś Bajtki na stanie?

Post był edytowany 2012-12-23 21:47:19

Odpowiedzi 34

Awatar DAAD
DAAD

janiepokorny napisał(a): grafika Hercules i żółty monitor.


Nie obrażaj monitora, on był bursztynowy. Księga do DOS 5 stoi u mnie na półce. Mam też jeszcze dyskietki 5" i 8" te od PDP. Tasiemek papierowych już nie mam, ale pudełka od nich, gdzieś jeszcze się pętają.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar janiepokorny
janiepokorny

DAAD napisał(a):
janiepokorny napisał(a): grafika Hercules i żółty monitor.


Nie obrażaj monitora, on był bursztynowy. Księga do DOS 5 stoi u mnie na półce. Mam też jeszcze dyskietki 5' i 8' te od PDP. Tasiemek papierowych już nie mam, ale pudełka od nich, gdzieś jeszcze się pętają.

Tak, masz rację monitor był bursztynowy ale za to własnoręcznie zmontowany, z zabytków zachowała się obudowa od rzeczonego 286 wielka jak nieszczęście, otwierana jak maska mojego Audi, ze stacjami i jednym dyskiem twardym oraz cały zestaw dyskietek instalacyjnych DOS-a choć nie wiem czy jeszcze się dadzą odczytać.

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Pierwsze urządzenie komputeropodobne z jakim miałem styczność to konsola Rambo (ktoś to kojarzy? ), jakiś czas później u rodzicielki w pracy przez kilka minut pograłem w Dooma na jakimś wówczas super nowoczesnym sprzęcie z monochromatycznym monitorem. W międzyczasie u kumpla na Pentium 75 zagrywaliśmy się w Duke'a 3D, a prywatny komputer pojawił się u mnie dopiero w ostatnim roku XX stulecia I był to super zaawansowany sprzęcior z PIII i Windowsem 98 na pokładzie.

Awatar sweetek
sweetek

no własnie... ODRA na UMCSie to był pierwszy komputer jaki widziałem, ale miał już Dyski 20 Mb, potem kupiłem se XP i zapłaciłem w stanach 1800 USD.. to wtedy był majątek...

Awatar marek1953
marek1953

W styczniu 1973 roku w klubie SP8PLU ktoś pokazał amerykański kalkulator. To było szokujące, w tamtych czasach wszystkie obliczenia robiło się suwakiem logarytmicznym wspomagając przy tym tablicami matematycznymi.
W USA kosztował ponoć 50$ a u nas wtedy zarabiało się 20$ miesięcznie.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar bolas
bolas

Pierwszy kontakt z kompem miałem zdaje się w drugiej, czy trzeciej klasie podstawówki. Do dziś pamiętam te maszyny. Takiego skupienia, przejęcia i zainteresowania wśród rówieśników już chyba więcej nie widziałem. Elwro Junior - tak się zwały te cuda. Mieliśmy na nich zajęcia dawno temu. Pierwsze jakie pojawiły się u kolegów to C64, Amigi i 286-tki. Kasety, dyskietki i te komiczne stare wielkie dyskietki do 286. Kultową była wtedy Amiga 500, uciekaliśmy z religii do kolegi na przeciwko szkoły i graliśmy w Wings of fury. Zabawne, że ńie potrafiłem spamiętać nazwy Commodore Amiga, dla mnie to przez długi czas był Komandor Mig



Łódź okiem przechodnia
Awatar tomaszt81
tomaszt81

bolas napisał(a):
Pierwszy kontakt z kompem miałem zdaje się w drugiej, czy trzeciej klasie podstawówki. Do dziś pamiętam te maszyny. Takiego skupienia, przejęcia i zainteresowania wśród rówieśników już chyba więcej nie widziałem. Elwro Junior - tak się zwały te cuda. Mieliśmy na nich zajęcia dawno temu. Pierwsze jakie pojawiły się u kolegów to C64, Amigi i 286-tki. Kasety, dyskietki i te komiczne stare wielkie dyskietki do 286. Kultową była wtedy Amiga 500, uciekaliśmy z religii do kolegi na przeciwko szkoły i graliśmy w Wings of fury. Zabawne, że ńie potrafiłem spamiętać nazwy Commodore Amiga, dla mnie to przez długi czas był Komandor Mig


ja także miałem kontakt z Elwro. Moja mama pracowała przez krótko w ośrodku wczasowym Elwro więc byłem szczęściarzem W podstawówce pisałem też programy (sic!) na ZX Spcetrum Np piłeczka spadająca ze schodów

Awatar Jacot
Jacot

Laptop Bondwell mod.8, rocznik 1985
O, taki:

Awatar bavarsky
bavarsky

bolas napisał(a):
Wings of fury.


Ja się zagrywałem z kolegami w Cannon Fodder

Mój pierwszy PC, o ile dobrze pamiętam zainaugurował się w roku 1999. Używany 486.
Przez rok chodził na Windowsie 3.11, potem krótko zrobiłem instalację na Win 95 Internet Explorer, po czym dorwałem Linuxa Red Hata wersja 3.X.
To był też okres pojawiania się na masową skalę pierwszych kafejek internetowych.
Do komunikacji na "odległość" używaliśmy IRC'a. Toczono wówczas zażarte wojny o dominację na kanałach #seka, #czestochowa, #katowice itp.
Jak pamiętam, założyliśmy z paroma kolegami konta shellowe na płatnym serwerze, mieliśmy możliwość uruchomienia do 3 czy 5 procesów, tj. np. botów, psyBNC itp.
W domu, przerabiałem Voidy, by dołączyć je do botnetu; kompilacja na moim sprzęcie jednego Voida trwała o ile sobie przypominam ok. 4 godzin
Jak już się miało taką "armię" zarządzaną przez jednego roota; do którego logowało się w sesji telnetu bądź ssh, oraz np. opa na którymś z kanałów np. #czestochowa, wystarczyło nad ranem, wpakować "towarzystwo" na kanał, dać opa jednemu i się przejmowało kanał

Post był edytowany 2012-12-27 00:17:08

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
w Cannon Fodder [...] [...] pierwszy PC [...] Używany 486 [...] chodził na Windowsie 3.11 [...] Win 95 Internet Explorer [...] dorwałem Linuxa Red Hata wersja 3.X [...] używaliśmy IRC'a [...] konta shellowe [...] np. botów, psyBNC itp. [...] przerabiałem Voidy [...] botnetu; kompilacja na moim sprzęcie jednego Voida [...] [...] roota [...] logowało się w sesji telnetu bądź ssh, oraz np. opa na którymś z kanałów np. [...] dać opa jednemu i się przejmowało kanał

Oczywiście, że rozumiem. Tylko skąd pewność, że Rozencwajgowa by wyzionęła ducha?



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

bavarsky napisał:
[...] w roku 1999. [...]

jakoś wtedy podczas picia piwa na ławce (tygrys łódzki), znaleźliśmy pod tą ławką piłkę. porządną, laminowaną, reklamującą przy okazji popularny napój z benzoesanem i fosforanem. tak czy siak, nikt się na placu do piłki nie przyznał, więc jej zrobiliśmy anszlus... to była porządna piłka, ciężka, twarda, wytrzymała __ mam ją do dziś. codziennie nią haratliśmy na asfalcie. no a poza tym, jak to na dwudziestolatka przystało, piłem wino ze swoją dziewczyną, chodziłem do lasu palić ogniska i takie tam. chyba jestem jakiś dziwny...

Awatar Wodzu77
Wodzu77

W szkole była Odra - komputer na 3 sale, ale zdemontowali ją i kupili torpedy - zx spectrum a potem 286...bez dysków twardych... a win 3.0 mieścił się na 3 dyskietkach


Jeden gość chciał ukraść komputer ze szkoły to spakował klawiaturę i w nogi... myślał, że to cały sprzęt...

Awatar bavarsky
bavarsky

rbit9n napisał(a):
chyba jestem jakiś dziwny...


Jak wspominam swoje dzieciństwo przecież nie tak odległe, to przyznam, że więcej czasu spędzałem na dworze jak w domu. Raczej siatka "blokowa" u mnie dominowała. Mieliśmy swego czasu sporą ekipę "osiedlową". Rywalizacja "Północ" vs "Wrzosowiak" itp.

Ale też pamiętam, że komputer traktowaliśmy w klasie jako formę pozytywnej rozrywki.
Z kumplem Przemkiem, na lekcjach religijnych, polskiego i historii pisywaliśmy listingi na kartkach papieru, głównie w Turbo Pascalu, czasami z implementacjami Asemblera.

Albo jak w języku skryptowym pod DOS'a napisało się robaka który zmieniał pod siebie linie w autoexecu... w tym np. z pętlą go to @... i start Windowsa 3.11, 95 i 98 był dla Pani nauczycielki utrudniony

Post był edytowany 2012-12-27 15:41:28

Awatar rbit9n
rbit9n

zaczynam się zastanawiać, na jakie lata przypadło Twoje dzieciństwo.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.