Awatar Flawiusz

Co z negatywem niedowołanym?

Flawiusz 42

Hej, jak w temacie. Wywołałem po raz pierwszy od kilku lat negatywy B&W. Wołałem w D76 produkcji Fomy. Najpierw Efke R100 i wyszła niedowołana. Temperatura wywojki 21 - 22 stopnie. Czas nieco ponad 8 minut. Póżniej do koreksu poszła Foma 200 w tej samej chemii. Również blado wyszła pomimo, że czas wołania wydłużyłem o 1,5 minuty. Negatywy naświetlone OK - równo. Zastanawiam się nad przyczyną, czy może te filmy takie są? Efki nie znam, to moja pierwsza. Fomę 200 parę lat temu miałem i już nie pamiętam, ale chyba też kontrast był nieteges. Kiedyś wołałem Agfy, Ilfordy i Kodaki. Wszystkie wychodziły klarowne o pięknym kontraście. Czy ta Foma i Efke faktycznie z natury są takie wyprane, czy coś poszło mi nie tak przy wołaniu?

A poza tym, jak traktować takie filmy robiąc odbitki? Jakieś korekty zalecane? Będę wołał na Barycie zmiennogradacyjnym Fomy. Dzięki i pozdrawiam.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 42

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

weesee napisał(a):
Flawiusz napisał(a):
Chemia rozpuszczona godzinę przed użyciem


to tak minimum 10-11 godzin za mało pomiędzy rozpuszczaniem a wołaniem


Taaaa, a co godzinę należy pocierać butelkę jedwabiem.

Awatar orwo
orwo

można pić wino, można i kelerisa

Awatar Flawiusz
Flawiusz

weesee napisał(a):
Flawiusz napisał(a):
Chemia rozpuszczona godzinę przed użyciem


to tak minimum 10-11 godzin za mało pomiędzy rozpuszczaniem a wołaniem


O! Czyli wszystko jasne. Tak intuicyjnie czułem, że to jednak chemia rozłożyła sprawę.
Czyli dziś było by OK. O jeden most za daleko .



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

weesee napisał(a):
można pić wino, można i kelerisa


Nie wiem o czym piszesz szczerze mówiąc.

Awatar analogowiec
analogowiec

Flawiusz napisał(a):
O jeden most za daleko .

o! dobrze mówisz, obejrzę sobie dziś

Awatar Jamalski
Jamalski

RagnarokIII napisał(a):
weesee napisał(a):
można pić wino, można i kelerisa


Nie wiem o czym piszesz szczerze mówiąc.

nie piles nigdy kelerisa ? ach zeby zno miec 17 lat. albo keleris na wykladzie w ostatniej lawce audytorium.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Jamalski napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
weesee napisał(a):
można pić wino, można i kelerisa


Nie wiem o czym piszesz szczerze mówiąc.

nie piles nigdy kelerisa ? ach zeby zno miec 17 lat. albo keleris na wykladzie w ostatniej lawce audytorium.


No nie piłem, chyna ich nie było za mych czasów, jabole to były i to nawet smaczne

Awatar rbit9n
rbit9n

a mi po raz drugi w życiu skisł hydrofen, tym razem super syrop. na szczęście nie wołałem nic ważnego. poprzednim razem skiepściłem sobie film z wakacji, teraz rolkę testową jeno.

Awatar podolsky
podolsky

hydrofen - najgroszy badziew jaki moze byc.... i to jeszcze pierwszy wywolywacz z jakim mialem doczynienia.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

podolsky napisał(a):
hydrofen - najgroszy badziew jaki moze byc.... i to jeszcze pierwszy wywolywacz z jakim mialem doczynienia.


Kolega grzeszy na nasz rodzimy produkt.
Zadziwiające jest że ten "badziew" po 30 latach ciągle działa i to dobrze.

Awatar lizol
lizol

rbit9n napisał(a):
nie udawaj Tomku, że nie paliłeś efki 100/100 i nie wiesz do czego jest zdolna.

nie do mnie skierowane, ale się wypowiem... wywołałem 2 razy efke 100/100 i juz wiecej tego nie zrobie. nie wiem jak to opisac, ale jakos dziwnie niestabilna kombinacja wychodzi. wszystko na świeżych miksturach, jednostrzałowo... tym samym aparatem, obiektywem, w podobnych warunkach... rozstrzał był znaczny nawet na jednej rolce.

chyba, że coś skopałem...

Edyta dodaje, że efke 100 złapało przy suszeniu tyle paprochów że aż strach... z efke 50 byłem zadowolony bardzo do tej pory. czyściutko i kontrastowo wychodziło.

Post był edytowany 2012-10-12 22:01:24

Awatar janus
janus

Wzorcowy wątek, jak człowiekowi zamotać.
Jedyny rzeczowy komentarz pochodzi od Yoonsona.

1) To z trudnościami zrobienia Efke na miękko, to oczywiście bzdura.
2) Że akurat D-76 wymaga tak długiego dojrzewania to też nieprawda.
3) Nieznajomość Kelerisa podaje w wątpliwość wiedzę fototechniczną nieznającego.
Sorry Mallory.

Flawiuszu, a weź sprawdź termometr, co?

Post był edytowany 2012-10-13 01:14:55

Awatar romek
romek

Hydrochinon wchodzi w reakcje z tlenem. (tlen jest w naturalny sposób rozpuszczony w wodzie) Powstały chinon reaguje z siarczynem sodu, co daje hydrochinon monosulfonian i jony wodorotlenowe. Wyższe stężenie jonów wodorotlenowych skutkuje wzrostem pH. Wzrost pH powoduje wzrost aktywności. Nie drastycznie bo jest to w czasie wg założenia kompensowane ubytkiem hydrochinonu (utlenianie). Chyba że proces nie zdąży dość do końca lub/i woda na starcie nie spełniała parametrów. Zmiana pH ma wpływ na gęstość wywołanego obrazu. W wyjątkowo skrajnych sytuacjach skutki są bardzo widoczne i nadmienię, że w formie niepożądanej. Zazwyczaj potem winnym ma być producent filmu, producent chemii albo termometr.
Kodak w dokumentacji nie uwzględnia warunku mówiącego o tym, że świeżo rozrobiona chemia powinna odstać trochę i się 'ustabilizować' Bo nie musi skoro dokładnie podaje, że standardowo, woda destylowana, zakres pH i optymalne warunki rozpuszczenia (temp). Reszta jest już policzona.
Nie tobie pierwszemu coś takiego się przytrafia, http://www.aparaty.tradycyjne.net/97998-d76___wadliwa_partia_.html

Awatar rouge
rouge

Ilford z kolei już na etapie przygotowywania wywojki nadmienia: As most water drawn from pressure mains is highly aerated, we advise that users draw off the water they need and leave it to stand for a few minutes before using it to make up developers.
Co prawda nie ma mowy o pół dobie czy nawet godzinie. Jednak te "kilka minut" to zasadniczo jest mało konkretna informacja. Uznałem więc, że lepiej poczekać dłużej niż krótko.
Z tą "przegryzającą" się wywojką też nie znalazłem nigdzie potwierdzenia w instrukcjach. A mimo to stosowałem się do tzw. wieści gminnej i nigdy z wywojką przygotowaną z proszku nie miałem kłopotów.

Ale i tak warto sprawdzić na rozbiegówce czy działa.

Awatar orwo
orwo

rouge napisał(a):
Ale i tak warto sprawdzić na rozbiegówce czy działa.


musowo

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rouge napisał(a):
Jednak te 'kilka minut' to zasadniczo jest mało konkretna informacja.


To jest bardzo konkretna informacja "kilka" znaczy między 3 a 9.

Awatar rouge
rouge

RagnarokIII napisał(a):
To jest bardzo konkretna informacja 'kilka' znaczy między 3 a 9.


Też to tak rozumiem. Ale to nie jest konkretna informacja. Bo nie jest wiadome czy 3 jest wystarczająco długo czy dopiero 9.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rouge napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
To jest bardzo konkretna informacja 'kilka' znaczy między 3 a 9.


Też to tak rozumiem. Ale to nie jest konkretna informacja. Bo nie jest wiadome czy 3 jest wystarczająco długo czy dopiero 9.


W takich wypadkach najlepiej wyciągnąć średnią (w tym wypadku 6 minut), a chodzi po prostu o przysłowiowe 5 minut. Tyle czasu wystarczy by sprawdzić czy wszystko się rozpuściło, a co nie by odpowiednio rozmiękło i nadawało się do rozpuszczenia.
Owszem można poczekać kwadrans, ale czekanie pół doby na wywołanie filmu to dorabianie ideologii tam gdzie jej nie ma, dzielenie włosa na czworo, to objawy fobistycznej osobowości> Analogią niech będzie przychodzenie na pociąg 2 godziny przed odjazdem, aby się czasem na niego nie spóźnić.
Fotografia jest prosta, niektórzy próbują tworzyć wokół niej otoczkę trudności i tajnych zagadnień jak rzemielśnicy 120 lat temu by bronić dostępu do zawodu, ale George Eastman to zmienił i warto to uszanować.

Post był edytowany 2012-10-13 20:06:13

Awatar rouge
rouge

RagnarokIII napisał(a):

W takich wypadkach najlepiej wyciągnąć średnią (w tym wypadku 6 minut), a chodzi po prostu o przysłowiowe 5 minut. Tyle czasu wystarczy by sprawdzić czy wszystko się rozpuściło, a co nie by odpowiednio rozmiękło i nadawało się do rozpuszczenia.


Ale co się miało rozpuścić w wodzie, która ma odstać od 3 - 9 minut zanim się zacznie w niej cokolwiek rozpuszczać ?

RagnarokIII napisał(a):
Owszem można poczekać kwadrans, ale czekanie pół doby na wywołanie filmu to dorabianie ideologii tam gdzie jej nie ma, dzielenie włosa na czworo, to objawy fobistycznej osobowości>


Najwyraźniej szkoły są różne. Jedna mówi o tym, że wystarczy suszyć film 3h a inna, że trzeba 12 h. A inna, że można wołać po kilku minutach a inna po 12h. Instrukcje wyraźnie sugerują, iż wywoływacz jest gotowy po kilku minutach i osiągnięciu oczekiwanej temperatury. I doprawdy nie ogarniam tego kawałka z dorabianiem ideologii.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rouge napisał(a):
Ale co się miało rozpuścić w wodzie, która ma odstać od 3 - 9 minut zanim się zacznie w niej cokolwiek rozpuszczać ?


Ciągnąłem wątek czekania półdobowego na wywoływanie (a odnośnik do Twej wypowiedzi był tylko typowo logiczny {"kilka"}), do produkcji wywoływacza stosuję wodę
demineralizowaną i przyznam nie doczytałem "obcego" wpisu.


rouge napisał(a):
I doprawdy nie ogarniam tego kawałka z dorabianiem ideologii.

Technika fotograficzna jest prosta, dużo prostsza niż mechanika pojazdowa.


Edyta doda co do suszenia filmów: czas zależny jest od warunków suszenia i wpływa na to kilka zmiennych: temperatura, wilgotność powietrza i "przewiewność" pomieszczenia.

Post był edytowany 2012-10-13 20:38:02

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.