Awatar implicite

Rozdaję filmy!

implicite 57

Prawie. Nie filmy tylko wiadomość. I nie rozdaję tylko przekazuję. W radiowej Dwójce gadające głowy całkiem ciekawie rozmawiają o fotografii. Teraz.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 57

Awatar WIATRAK
WIATRAK

Z takiej konfiguracji niniejszym piszę, tylko ram zwiększyłem do 2 gb i nie ma windowsa ino linux. Spokojnie wystarcza do typowych domowych zastosowań, a nawet i trochę nietypowych bo i cyfrowa ciemnia na tym daje radę.



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar implicite
implicite

Wiadomo, że sprzętu nie ma co porównywać z dzisiejszymi maszynami, ale chodziło mi o jej realne możliwości. Dziękuję Panom. Ju wiem, e sprzęt w zupełności wystarczy, żeby montować na nim filmy porno nagrywane na jachcie. Znowu mogę bezczelnie odgrywać eksperta.



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Spokojnie Jacku do tych zadań wystarczy, a nawet nadto, ja w ciemnicy mam do netu Toshibę z prockiem 1GHZ i 512 MB ramu, do AT i poczty wystarcza do filmów tym bardziej (bo do nich wystarczy pentium II i 128MB ram i grafika 8MB) a dysk mam nowy (znaczy się prawie nieużywany) IBM 3 GB. Przy biurku mam poważniejszy sprzęt.

Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
Znowu mogę bezczelnie odgrywać eksperta.


To coś jak ja filozofa.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ale Jacku Asus 5-7-letni zaraz się zepsuje ostrzegam. Miałem takiego i bez powodu po prostu się złużył, pytałem w serwisie bo sprawdziłem wszystko i płyta padła a pan mi powiedział że te Asusy tak mają i widział już takich zepsutych kilkanaście właśnie z tej serii którą wymieniłeś.
Ze starszych sprzętów najlepsze są IBMy i Toshiby, jedne i drugie niezawodna, nawet maki przy nich wysiadają.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Da się.
Ale - Nie opłaca się.

Kosztuje to tyle co inny używany laptop o tych samych parametrach.
Ja wyjąłem ze swojego ram, matrycę, napęd, procek, kartę wi-fi, klawiaturę i coś tam jeszcze - sprzedałem w częściach na alledrogo i starczyło mi na komputer który używam w tej chwili, dysk sobie zostawiłem i do niego wstawiłem.

Płyta główna jest jak szkielet i krwioobieg, nie jak mózg.

Jeśli mało używany można brać, da się to sprawdzić sprawdzając godziny życia dysku w HDtune, jeśli dysk nie był wymieniany.

Post był edytowany 2014-04-02 22:20:46

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

DAAD napisał(a):
Mam laptopa z podobną konfiguracją na jachcie, nawet pornusy można oglądać, nie mówiąc już o Google Maps.


a gołe baby na polu buraków

Post był edytowany 2014-04-02 22:29:12



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar DAAD
DAAD

Janeq-2010 napisał(a):

a gołe baby na polu buraków


Czy to miał być żart?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jac123
jac123

DAAD napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):

a gołe baby na polu buraków


Czy to miał być żart?

Teraz się mówi, że to taki "suchar".



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Znajomek, osoba w wieku prawie podwójnie Chrystusowym, zapytała mnie o możliwości następującego sprzętu: ASUS A3A pentium M 1,73GHZ, 1G RAM, 60 GB HDD.


Ten laptop spokojnie starczy do tych zadań które zapodałeś. Niemniej ów Pan który przymierza się do nabycia wspomnianego Asusa powinien kupić go u zaufanego sprzedawcy.
I za rozsądną cenę.

Nawet wtenczas, gdy się już nabyło u uczciwego handlarza; powinno się oddać taki sprzęt do przeglądu technicznego. Koszt ok. 50-100 zł, podczas takowego wymieni ci facet [bądź kobieta] pastę na procku, chipsecie; do tego przedmucha rurki układu chłodzenia i sprawdzi wentylator czy czysty.

Polecałbym również wymianę dysku twardego. Koszt niewielki a poprawi się nam zauważalnie wydajność pracy [nowe dyski mają np. lepsze zarządzanie przesyłem informacji do szyny danych + więcej keszu].

Jeżeli jest możliwość, RAM __> zwiększyć do maksimum -> koszt też zapewne niewielki, natomiast po w/w zabiegach laptop winien posłużyć co najmniej parę lat; nie stresując zbytnio Nabywcę.

Niemniej; bardziej od Asusa polecam serię IBM/Lenovo ThinkPad; laptopy pancerne, części na necie masa a co ważniejsze do 500-600 zł można nabyć z dwurdzeniowym Intelem Core 2 Duo [nie mylić z Dual Core].

Post był edytowany 2014-04-03 15:55:17

Awatar romek
romek

Nie wiem co jest z tymi thinkpadami ale miałem 3 i każdy kończył z takim samym problemem tj gdy sie łapało komputer z lewej strony klawiatury celem przestawienia go to sie zawieszal. Pod koniec żywota zawieszały się od byle szturchnięcia na biurku. Nie był to problem HDD.

Awatar bavarsky
bavarsky

romek napisał(a):
Nie wiem co jest z tymi thinkpadami ale miałem 3 i każdy kończył z takim samym problemem tj gdy sie łapało komputer z lewej strony klawiatury celem przestawienia go to sie zawieszal. Pod koniec żywota zawieszały się od byle szturchnięcia na biurku. Nie był to problem HDD.


Ja mam jeden i służy mi od dawna, przy czym poza wymianą pasty na procku, dysku i dołożeniu pamięci, wszystko działa w najlepsze.

Awatar jac123
jac123

bavarsky napisał(a):
....
Ja mam jeden i służy mi od dawna, przy czym poza wymianą pasty na procku, dysku i dołożeniu pamięci, wszystko działa w najlepsze.


U mnie podobnie. Jest to mój pierwszy lapek i jak dotąd jedyny (R61i). Mam go już od ...., nie pamiętam. Jedyne co wysiadło to wiatraczek od procka ze starości, w zeszłym roku bodajże.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar implicite
implicite

RagnarokIII napisał:
Płyta główna jest jak szkielet i krwioobieg, nie jak mózg.

Jeszcze to mnie zainteresowało, już czysto prywatnie:

Jak umiera szkielet i krwioobieg, to umiera też mózg, tak?

Innymi słowy, czy płyty główne są wymienialne, czy ich usterka definitywnie kończy funkcyjną egzystencję przedmiotu?



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

U niektórych mózg umiera już za życia, można powiedzieć.
W stacjonarnych komputerach płytę można wymienić. W laptopach różnie to bywa, głównie z powodu opłacalności takiej operacji (szczególnie przy starszych modelach).



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Już Ci odpowiedziałem Jacku da się ale się nieopłaca i jest to bardzo czasochłonne.
Przy tej śmierci najczęściej umiera też mózg (procesor) acz niekoniecznie. Procesor na tej płycie da się wymienić (bo nie na wszystkich, czasem jest przylutowany na stałe, szczególnie w tych mowszych produktach, które są obliczona na max 3 lata użytkowania). A i procesor jest tani, do tego modelu kosztuje tyle co dobry film do aparatu.

By wymiecić płytę główną w laptopie trzeba rozkręcić zupełnie jego dolną część, nie zawsze to jest proste, bo czasem producent złośliwie wkręci śrubkę do której tylko on ma śrubokręt. Lubią się też łamać różne plastikowe zatrzaski.
Drugą sprawą jest kupno 'nowej' płyty, kupując z rozbiórki nie wiesz z jakiego grata kupujesz, w serwisie za nową wołają równowartość całego używanego laptopa plus robota która jest czasochłonna a więc droga.

Spisek żarówkowy coraz bardziej ukazuje swoją twarz, dlatego też wielu z nas wciąż fotografuje i będzie fotografować na coraz to starszym sprzęcie. Ja już mam taki, który nie ma prawa się zepsuć, ponieważ jego najmłodszy element ma 50 lat.
Zostaje mi tylko konserwacja.
Dlatego też remontuje swego MB - prawie mojego równolatka, bo wiem że swój kilkuletni samochód którym się teraz poruszam niedługo będę musiał oddać na złom, bo NIE OPŁACA SIĘ NAPRAWIAĆ.

Smutne, utopimy się we własnych śmieciach, w swym konsumpcjoniźmie.

Post był edytowany 2014-04-03 21:27:14

Awatar implicite
implicite

Tak, tak, ale teraz pytam prywatnie. Mój laptop nie jest wprawdzie najnowszy, ale na salonach jak myślę, nie przyniósłby mi sromoty. Chodzi mi po prostu o to, czy teoretycznie w sprzęcie jeszcze niestarym takie rzeczy są praktykowane, czy jest to raczej jak wymiana przepalonej żarówki w samochodzie przez rurę wydechową. Czyli bez sensu.



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Nic nie jest bez sensu jeśli do danej rzeczy żywisz jakąś sympatię tudzież sentyment.
Owszem praktykuje się, sam to nawet kiedyś zrobiłem osobiście w starym IBMie, który działa do tej pory podłączony do mej wieży w celu kopiowania mp3 na taśmy magnetyczne.
Najlepiej jak się samemu to zrobi to nie jest trudne, budowa każdego komputera jest modułowa, to jak zabawa w klocki.

Me wywody w powyższych postach tyczą się raczej rzeczonego Asusa, do którego nie żywię ni odrobiny sympatii.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.